Kolejne niepowodzenie do kolekcji. Hiszpanie lepsi od Włochów w Lidze Narodów

redakcja

Autor:redakcja

15 czerwca 2023, 23:15 • 4 min czytania

Reklama
Kolejne niepowodzenie do kolekcji. Hiszpanie lepsi od Włochów w Lidze Narodów

Trzy finały europejskich pucharów, każdy z nich – w łeb. Finał mistrzostw świata U-20? Również w plecy. I na dokładkę klapa w półfinale Ligi Narodów. Z jednej strony można powiedzieć, że dla włoskiej piłki ostatnie tygodnie były naprawdę ekscytujące. Inter, Roma, Fiorentina, kadra, młodzieżówka – wszystkie te drużyny liczył się w rywalizacji o trofea niemalże do samego końca. I wszystkie kończą z pustymi rękami. Dzisiaj reprezentacja Włoch przegrała 1:2 z Hiszpanią w Lidze Narodów i pozostaje jej walka o trzecie miejsce w tym turnieju.

Reklama

Przegrała, dodajmy, w pełni zasłużenie.

Szereg błędów w defensywie

Gdybyśmy mieli wskazać jakiś element, który był dla dzisiejszego spotkania niewątpliwie charakterystyczny, to wymienilibyśmy koszmarne, indywidualne błędy w defensywie. Można długo snuć teorie, z czego to właściwie wynikało. Brak koncentracji wynikający z niewielkiej w sumie rangi Ligi Narodów? Zmęczenie sezonem? A może po prostu kilku zawodników jednocześnie, z zupełnie innych przyczyn, miało dzisiaj gorszy wieczór? Tego już nie odgadniemy, ale z całą pewnością selekcjonerzy obu ekip podczas pomeczowych analiz będą głośno zgrzytać zębami, obserwując wątpliwej jakości popisy swoich podopiecznych.

Po stronie włoskiej rozrabiał przede wszystkim ten, który – jak na ironię – powinien w teorii wprowadzać do gry swojej drużyny najwięcej spokoju: Leonardo Bonucci. Doświadczony stoper już w trzeciej minucie spotkania podarował oponentom bramkę, zachowując się nonszalancko i nieodpowiedzialnie przy wyprowadzaniu piłki z własnej strefy obronnej. A potem nie było wcale dużo lepiej. Oczywiście nie twierdzimy, że Bonucci wszystko zrobił źle, ale stanowił tak słaby punkt włoskiego zespołu, że Roberto Mancini postanowił się nie patyczkować i już w przerwie ściągnął weterana z boiska. Tylko że ta zmiana na niewiele się zdała, ponieważ wprowadzony na murawę Matteo Darmian również zanotował kilka marnych zagrań i nie najlepiej się ustawiał.

Babole zapisali też na swoim koncie Francesco Acerbi czy Giovanni Di Lorenzo, a zatem gracze, na których na ogół można polegać. Ale nie jest tak, że tylko Włosi popełniali dziś proste błędy. Choćby Jordi Alba prezentował się – delikatnie rzecz ujmując – nie najlepiej, a Robin Le Normand sprokurował rzut karny, zamieniony na gola przez Ciro Immobile w jedenastej minucie gry. Jak widać – lista piłkarzy, którzy mają sporo za uszami ciągnie się naprawdę długo.

Reklama

Zwycięstwo mimo nieskuteczności

O ile jednak przed przerwą można było uznać wynik 1:1 za sprawiedliwy i świadczący o tym, iż błędy po obu stronach rozkładają się mniej więcej po równo, tak w drugiej odsłonie spotkania reprezentacja Hiszpanii zaczęła już dość wyraźnie nad Włochami dominować. Okej, Italia też miała swoje szanse – żeby wspomnieć choćby akcję niezakończoną precyzyjnym uderzeniem przez Davide Frattesiego – ale to ekipa z Półwyspu Iberyjskiego robiła znacznie więcej zamieszania w polu karnym przeciwnika. Problem w tym, że Hiszpanom brakowało strzelby dużego kalibru.

Alvaro Morata w podbramkowych sytuacjach robił dosłownie wszystko, byle tylko nie pokonać Gianluigiego Donnarummy. I niby taka nieskuteczność nie jest w przypadku tego napastnik a niczym nadzwyczajnym, ale… Kurczę, chłop ma już przeszło 60 występów w narodowych barwach i 30 goli na koncie. Bilans niczego sobie, lecz trudno się nie oprzeć wrażeniu, że powinien mieć tych trafień w dorobku drugie tyle.

Na szczęście dla kibiców z Hiszpanii, w 84. minucie spotkania Morata został zmieniony przez Joselu. A ten drugi już kilka chwil później zdobył gola na wagę zwycięstwa i awansu do finału, w którym hiszpańską ekipa zmierzy się z Chorwacją. Przed Włochami natomiast starcie o 3. miejsce, w którym ich przeciwnikiem będzie reprezentacja Holandii. Mają zatem podopieczni Roberto Manciniego powody do rozgoryczenia – nie dość, że nie zatriumfują w Lidze Narodów, to jeszcze przyjdzie im rozegrać chyba najmniej obecnie potrzebny mecz piłkarski we wszystkich rozgrywkach międzynarodowych.

HISZPANIA 2:1 WŁOCHY

(Y. Pino 3′, Joselu 88′ – C. Immobile 11′)

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki

Mikołaj Duda
22
Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki

Mikołaj Duda
22
Miał być hit, skończyło się paździerzem. Bramkarze mogli rozstawić leżaki