Już się zanosiło, że jubileuszowe, 125. Derby Północy zakończą się klasycznym 0:0 po bezbarwnej. Ale skoro Derby Północy i Lille w roli gospodarza, to przecież Lens nie mogło wrócić do domu z dorobkiem punktowym. Rzutem na taśmę pełną pulę Mastifom zapewnił stary dobry Olivier Giroud. Legenda francuskiej piłki zwycięskiego gola strzeliła raptem kwadrans po wejściu z ławki. Szkoda jedynie, że podnieść się z niej nie było dane Michałowi Skórasiowi.
Niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził
Ligue 1 przyzwyczaiła, że hity weekendu odbywają się na koniec – w niedzielny wieczór. Jednak przez wzgląd na udział Lille oraz Lens w Lidze Mistrzów 125. Derby Północy rozegrano praktycznie na starcie kolejki – już w piątek. Rozegrane dwie godziny wcześniej dwa piątkowe mecze rozbudziły nasze apetyty, bo padło w nich łącznie trzynaście bramek. Wśród strzelców był Sebastian Szymański, a do siatki Polak trafił drugi weekend z rzędu. Wizyta na Lazurowym Wybrzeżu była jednak słodko-gorzka, ponieważ jego Rennes zebrało oklep od Nicei 2:5.
🇵🇱 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐅𝐎𝐑𝐌𝐀! 💪
Sebastian Szymański z kolejnym golem na boiskach Ligue 1! ⚽💥 I to głową 😎 #modanafrancję 🇨🇵 https://t.co/id7yYRxDGH
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 30, 2026
Bez wątpienia rozczarowanie czuł też Michał Skóraś, który drugi kolejny mecz zaczął wśród rezerwowych. Przed powrotem na ławkę zaliczył 180 minut w dwóch meczach. Ostatnio rozegrał kwadrans z Paris FC i już cztery minuty po wejściu na boisko złapał kartkę. Szansa, że występ w derbach będzie dłuższy pojawiła się szybko, gdyż już od 10. minuty jego konkurent do gry na prawym wahadle, Saud Abdulhamid, biegał z żółtkiem na koncie. Stempel Saudyjczyka podsumowywał zresztą pierwsze minuty, które stały pod znakiem – jak to w derbach – twardej gry.
Nastolatek najjaśniejszą postacią
Rozkręcać zaczęło się dopiero w drugim kwadransie i to gospodarze byli bliżsi objęcia prowadzenia. A wygranej Lille potrzebowało jak tlenu, ponieważ cztery ostatnie mecze to tylko dwa punkty – oba zdobyte w lidze. Ostatni raz czterech meczów z rzędu Mastify nie wygrały w styczniu tego roku. Tamta niechlubna seria zamknęła się na pięciu kolejnych meczach bez zwycięstwa. Co prawda również w przypadku Lens ostatnie dwa występy w Lidze Mistrzów to dwie porażki (i to bez strzelonego gola), ale chociaż trzy poprzednie ligowe mecze wygrało.
Pierwszym ostrzeżeniem był centrostrzał młodszego z braci Mbappe, a goście mieli szczęście, że kapitan Benjamin Andre nie przeciął po drodze piłki, kierując ją do bramki. Chwilę potem Robin Rissier, gdy w sytuacji sam na sam był górą nad Diaounem, udowodnił, dlaczego wiosną wybrano go bramkarzem sezonu Ligue 1. Diaoune, który ostatnio debiutancki występ w europejskich pucharach w podstawie okrasił dubletem, szukał pierwszego w tym sezonie Ligue 1 gola. Szczęście nie chciało się jednak do niego uśmiechnąć – tym razem obił poprzeczkę.
33′ Soriba Diaoune is on fire! 🔥
First denied by the keeper, then hits the crossbar 😱
Come on!
0️⃣-0️⃣ I #LOSCRCL
— LOSC (@LOSC_EN) October 30, 2026
Bramkarz Lille też coś do roboty miał
Lens jak ten nastolatek z mema o parze stającej się o dziecko – pierwsza tego wieczora okazja prawie wystarczyła, żeby objąć prowadzenie. Po 20 minutach siedzenia pod własnym polem karnym wreszcie wicemistrzowie Francji zatrudnili Berke Ozera. Na nieszczęście Skórasia bliski gola był Abdulhamid. Turecki bramkarz zatrzymał jednak nogą strzał rywala. A za to, co zrobił po przerwie, w ten weekend na mieście chyba będzie jadł na koszt firmy. Gdyby dał się minąć Thauvinowi, ten miałby przed sobą pustą bramkę. Ale pojedynek z mistrzem świata wygrał.
Powiedzieć, że po tej interwencji Stade Pierre-Mauroy oszalało, to nic nie powiedzieć. Dla kibiców Lille nie był to pierwszy lepszy wygrany pojedynek, ale utarcie nosa znienawidzonemu zawodnikowi. W połowie sezonu 12/13 Lille kupiło 20-letniego wtedy gwiazdora Bastii. Do Mastifów najlepszy młody piłkarz tamtego sezonu Ligue 1 miał dołączyć latem. Koszulki Lille nigdy jednak nie założył. Na finiszu letniego okienka, po długich negocjacjach, w końcu udało mu się dopiąć transfer do Marsylii, której kibicował i która grała wtedy w Lidze Mistrzów.
😮 L’ÉNORME LOUPÉ DE THAUVIN. Il avait le champ libre mais sa dernière touche est trop longue et Ozer en profite pour jaillir dans ses pieds… https://t.co/rK7JQteLTI
— RMC Sport (@RMCsport) October 30, 2026
Piłkarze Lens bez wsparcia
Nienawiść kibiców Les Dogues do Thauvina była zresztą jednym z argumentów prefektury departamentu Nord (którego siedzibą jest Lille) przy wydawaniu zakazu fanom Lens przebywania w okolicach stadionu w godzinach meczu. No właśnie, bo kibice wicemistrza Francji do Villeneuve d’Ascq, gdzie położony jest stadion Lille, pojechać nie mogli. Tym razem jednak nie była to decyzja lokalnych władz, a… Lens. Miała to być forma kary za notoryczne odpalanie środków pirotechnicznych podczas kilku ostatnich wyjazdowych meczów Les Artesiens.
🇫🇷 | RC Lens supporters away at Club Brugge tonight in UEFA Champions League…🔥🧯 https://t.co/qLU0n6Fx0c
— ULTRA ATTACKIVE (@UltraAttackive) October 21, 2026
Ostatni raz, gdy kibice Lens nie mogli stawić się na wyjazdowe Derby Północy, ekipie ze Stade Felix-Bollaert przyniosło to szczęście. Wiosną 2022 roku gracze Francka Haise’a pokonali ustępującego mistrza Francji 2:1. Gola strzelił nawet Przemysław Frankowski. Wtedy akurat zakaz wyjazdowy nałożyły władze Nord. Wynikał z zamieszek, które pół roku wcześniej podczas derbów miały miejsce w Lens. Była to pierwsza wyjazdowa wygrana Lille z Lens od 2003 roku. Ale potem wszystko wróciło do normy – następne cztery wyjazdy do Lille to same oklepy.
Jak trwoga to do Giroud
Taki to był właśnie mecz, że ciekawsze wydawało się powspominanie historii sprzed lat. Już wszyscy byli pogodzeni, że pierwszy raz od 21 lat w Derbach Północy nie padnie choćby jedna bramka, ale wtedy przyszedł pan Olivier Giroud. Legenda francuskiej piłki z bliskiej odległości dobiła piłkę po interwencji Rissiera, która na pewno mogła być lepsza. Były reprezentant kraju, który równo miesiąc wcześniej świętował 40. urodziny, strzelił trzeciego gola w tym sezonie, ale pierwszego po wejściu z ławki. Także poprzednie dwa trafienia zanotował w Ligue 1.
𝟴𝟳’ 𝗜 𝗢𝗟𝗜𝗩𝗜𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗘𝗥𝗥𝗥𝗥𝗥𝗥 𝗚𝗜𝗥𝗢𝗨𝗨𝗨𝗨𝗨𝗨𝗨𝗗 😍
Frappe lointaine de Nabil Bentaleb, repoussée sur Giroud qui marque d’une superbe volée du gauche 😤
1️⃣-0️⃣ I #LOSCRCL https://t.co/4a6qUo3fwo
— LOSC (@losclive) October 30, 2026
Szkoda, że w przeciwieństwie do Giroud powąchać murawy nie było dane Skórasiowi. Reprezentant Polski po raz pierwszy od czasu przenosin do Francji cały mecz Lens przesiedział na ławce. Pozostaje mieć nadzieję, że były gwiazdor Lecha dostanie za to szansę w środowym meczu Ligi Mistrzów z Como. Dzień wcześniej swój mecz w Champions League zagra Lille. Piłkarzy Davide Ancelottiego czeka wizyta na kole podbiegunowym – czyli w Bodo. Po trzech kolejkach Mastify z zerem na koncie są przedostatni w tabeli fazy ligowej.
LOSC Lille – RC Lens 1:0 (0:0)
- 1:0 – Olivier Giroud ’86
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix