Reklama

Lavarini wysłał powołania. Smarzek wraca do kadry Polski

Szymon Szczepanik

Opracowanie:Szymon Szczepanik

24 kwietnia 2023, 17:28 • 5 min czytania 24 komentarzy

Polskie kadrowiczki w sezonie 2023 czekają miesiące intensywnej gry. Podopieczne Stefano Lavariniego zagrają kolejno w Lidze Narodów, mistrzostwach Europy, a także wezmą udział w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Dziś włoski szkoleniowiec ogłosił szeroką, trzydziestoosobową listę powołanych zawodniczek. Na niej znalazło się nazwisko Malwiny Smarzek, która założy biało-czerwony trykot po roku rozbratu z występami w kadrze. Jak na powrót atakującej zareagują kibice?

Lavarini wysłał powołania. Smarzek wraca do kadry Polski

Dla tych, którzy zapomnieli, z jakiego powodu Smarzek w ubiegłym sezonie nie zagrała w reprezentacji Polski, pokrótce przypominamy całe zamieszanie z nią związane. Otóż na przełomie lutego i marca 2022 roku Polka występowała w rosyjskim Lokomotiwie Kaliningrad. Sama nie ukrywała, że podoba jej się pobyt w tym zespole, a na temat zbrodniczej agresji na Ukrainę nie zabierała głosu. Nie podjęła żadnych działań także wtedy, kiedy na trybunach jej drużyny kibice wymachiwali plakatami z namalowaną literką „Z” – symbolem rozpoczętej wojny.

Dopiero po tym, jak nad Wisłą na Smarzek spłynęła fala krytyki, atakująca zdecydowała się na opuszczenie rosyjskiej ligi i podpisała kontrakt z DevelopResem Rzeszów. Jednak kibice pamiętali jej bierną postawę w pierwszych tygodniach wojny. Kiedy w półfinale Tauron Ligi rzeszowianki pojechały do Łodzi na mecz z tamtejszym ŁKS-em, kibice gospodarzy przywitali siatkarkę transparentem smarZek: WRACAJ DO rosji [pisownia oryginalna – dop. red]. Tego było dla niej za wiele. W trakcie meczu Smarzek zalała się łzami, a niedługo później postanowiła zupełnie zmienić środowisko. I tak udała się do Brazylii, gdzie podpisała kontrakt z Osasco Voleibol Clube.

Jednak włoski trener nie zdecydował się wysłać powołania do Ameryki Południowej. Przy czym powodów takiego stanu rzeczy można się było tylko domyślać, bo nie zostały one wypowiedziane wprost.

Reklama

– Dyspozycyjność, motywacja i zdrowie były ważne. Chcę też podkreślić, że jesteśmy drużyną, więc trzeba brać pod uwagę, co każda z zawodniczek może wnieść do zespołu i w jaki sposób mu pomóc. O prywatne sprawy Malwiny trzeba pytać ją samą, bo ja nigdy nie ingeruję w życie zawodniczek poza boiskiem. Dla mnie ważne jest to, co mamy do zrobienia w reprezentacji i kto może pomóc drużynie, a nie chcę bez końca wyjaśniać moich wyborów – mówił Lavarini przed ubiegłorocznymi mistrzostwami świata.

No właśnie – pomimo osłabienia w postaci braku Smarzek, a także kontuzjowanej Martyny Czyrniańskiej, impreza docelowa jaką były rozgrywane w Polsce i Holandii mistrzostwa świata, w wykonaniu Biało-Czerwonych wypadła znakomicie. Nasze siatkarki przeszły w niej przez dwie fazy grupowe. Zatrzymały się dopiero w ćwierćfinale, ulegając w tie-breaku przyszłym mistrzyniom globu, Serbkom. To wynik, który polscy sympatycy siatkówki przed startem imprezy wzięliby w ciemno.

Pozostaje zatem pytanie, jak polska drużyna będzie wyglądać po powrocie Smarzek. Jeżeli skupimy się tylko na sportowej dyspozycji, to Polka w ostatnich miesiącach dobrze sprawowała się w Brazylii. Tamtejsza liga, choć z naszej perspektywy dość egzotyczna, jest naprawdę mocna. Tymczasem Malwina zdołała poprowadzić Osasco Voleibol Clube do półfinałów rozgrywek, które właśnie mają miejsce. W pierwszym meczu półfinałowym Osasco przegrało 1:3 z Minas Tenis Clube, lecz przeciwnik drużyny Polki to zespół broniący mistrzostwa kraju. Malwina była w dodatku jedną z najlepszych siatkarek w swoim zespole – zdobyła 16 punktów w meczu.

Nawet jeżeli Polce i jej koleżankom w rewanżu nie uda się odwrócić losów dwumeczu, to i tak debiutancki sezon w jej wykonaniu będzie można uznać za udany. W takiej formie Smarzek z pewnością będzie stanowić wartość dodaną do kadry Lavariniego. Podobnie jak wspomniana już Czyrniańska, gdyż 19-letnia przyjmująca Chemika Police uchodzi za jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek w Polsce.

Jednak w przypadku Smarzek, nie chodzi wyłącznie o to, co może dać na parkiecie. Powołanie dla Polki będzie dla niej sprawdzianem, czy dalej jest w stanie funkcjonować w kadrze jako grupie. W końcu nie wiemy czy sama zainteresowana wyjaśniła koleżankom, dlaczego podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata nie występowała w biało-czerwonym stroju. A reszta zespołu pokazała już, że istnieje życie bez występującej w Brazylii zawodniczki. Możemy sobie wyobrazić sytuację, w której Smarzek, dwa lata temu uchodząca za jedną z największych gwiazd kadry, tym razem będzie musiała schować ego do kieszeni i pogodzić się z mniej znaczącą rolą. Przynajmniej na początku swego powrotu.

Ciekawi jesteśmy także, jak na Smarzek zareagują kibice reprezentacji Polski. W końcu jeszcze w marcu ubiegłego roku, kiedy rosyjskie wojsko parło w głąb niepodległej Ukrainy, siatkarka żegnała się z kibicami Lokomotiwu Kaliningrad słowami, których fani znad Wisły nie zapomnieli.

Reklama

Opuszczam klub nie dlatego, że chcę. Myślę, że wszyscy rozumieją, dlaczego tak się stało. Bardzo mi przykro, że tak potoczyła się sytuacja. Chcę jeszcze raz bardzo podziękować. Naprawdę zakochałam się w Rosjanach, którzy mnie tu otaczali. Dziękuję za wsparcie przez ostatnie osiem miesięcy, jesteście niesamowici. Czułam się tu jak w domu, to był jeden z najlepszych sezonów w moim życiu – mówiła Smarzek do klubowej kamery w pożegnalnym oświadczeniu. Nie zdziwilibyśmy się, jeżeli po takich wyznaniach w Polsce wciąż znalazłaby się grupa kibiców, którzy nie wyobrażają sobie Malwiny występującej z orzełkiem na piersi.

Zgrupowanie kadry kobiet rozpocznie się 8 maja w Szczyrku. Liga Narodów zostanie rozegrana w dniach 30 maja-13 lipca, zaś mistrzostwa Europy odbędą się w dniach od 15 sierpnia do 3 września. Ostatnia ważna impreza, turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Paryżu, odbędzie się w dniach 15-24 września.

Poniżej prezentujemy pełną trzydziestkę siatkarek powołanych przez Stefano Lavariniego.

Rozgrywające:
Alicja Grabka
Marlena Kowalewska
Julia Nowicka
Katarzyna Wenerska
Joanna Wołosz

Atakujące:
Monika Gałkowska
Malwina Smarzek
Magdalena Stysiak
Julia Szczurowska

Przyjmujące:
Martyna Czyrniańska
Paulina Damaske
Karolina Drużkowska
Monika Fedusio
Zuzanna Górecka
Martyna Łukasik
Julita Piasecka
Olivia Różanski
Weronika Szlagowska

Libero:
Izabela Lemańczyk
Justyna Łysiak
Maria Stenzel
Aleksandra Szczygłowska

Środkowe:
Weronika Centka
Aleksandra Gryka
Magdalena Jurczyk
Agnieszka Korneluk
Anna Obiała
Joanna Pacak
Dominika Pierzchała
Kamila Witkowska

Czytaj więcej o siatkówce:

Fot. Newspix

Pierwszy raz na stadionie żużlowym pojawił się w 1994 roku, wskutek czego do dziś jest uzależniony od słuchania ryku silnika i wdychania spalin. Jako dzieciak wstawał na walki Andrzeja Gołoty, stąd w boksie uwielbia wagę ciężką, choć sam należy do lekkopółśmiesznej. W zimie niezmiennie od czasów małyszomanii śledzi zmagania skoczków, a kiedy patrzy na dzisiejsze mamuty, tęskni za Harrachovem. Od Sydney 2000 oglądał każde igrzyska – letnie i zimowe. Bo najbardziej lubi obserwować rywalizację samą w sobie, niezależnie od dyscypliny. Dlatego, pomimo że Ekstraklasa i Premier League mają stałe miejsce w jego sercu, na Weszło pracuje w dziale Innych Sportów. Na komputerze ma zainstalowaną tylko jedną grę. I jest to Heroes III.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Kosecki: Współczuję Yamalowi. Co lepszego może go spotkać w wieku 25 lat?

Damian Popilowski
8
Kosecki: Współczuję Yamalowi. Co lepszego może go spotkać w wieku 25 lat?
1 liga

Sapała: Czuję kredyt do spłacenia względem kibiców. Wcześniej to nie byłem ja

Piotr Rzepecki
2
Sapała: Czuję kredyt do spłacenia względem kibiców. Wcześniej to nie byłem ja

Siatkówka

Polecane

Zegar Grbicia tyka. Kto pomógł sobie Ligą Narodów przed powołaniami?

Kacper Marciniak
5
Zegar Grbicia tyka. Kto pomógł sobie Ligą Narodów przed powołaniami?

Komentarze

24 komentarzy

Loading...