Reklama

„Sztuczna inteligencja już teraz odgrywa kluczową rolę w wielu dziedzinach naszej codzienności”

Michał Kołkowski

Autor:Michał Kołkowski

17 kwietnia 2023, 12:34 • 20 min czytania 14 komentarzy

– Rozwój sztucznej inteligencji to nieunikniony proces, który będzie miał ogromny wpływ na nasze życie w przyszłości. Dlatego tak ważne jest, abyśmy zdawali sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń i korzyści związanych z tą technologią oraz podejmowali odpowiednie kroki, aby zagwarantować równowagę między postępem a etyką – mówi dr hab. Aleksandra Przegalińska-Skierkowska z Akademii Leona Koźmińskiego. Czym właściwie jest sztuczna inteligencja? Jakie możliwości otwiera, jakie zagrożenia generuje? Czy pomoże ludzkości w rozwiązaniu najbardziej palących problemów, czy raczej jej dynamiczny rozwój wysadzi w powietrze ład społeczny i doprowadzi do technologicznego bezrobocia? Dlaczego Elon Musk apeluje o wyhamowanie badań nad AI? Czy grozi nam bunt maszyn? Wraz z autorką książki „Sztuczna inteligencja. Nieludzka, arcyludzka” szukamy odpowiedzi na te i wiele innych pytań.

„Sztuczna inteligencja już teraz odgrywa kluczową rolę w wielu dziedzinach naszej codzienności”

Ta przekrojowa rozmowa otwiera cykl artykułów na Weszło, które poświęcone będą zagadnieniom związanym ze sztuczną inteligencją. W tym tygodniu możecie się spodziewać kilkunastu materiałów osadzonych w tej właśnie tematyce. Wszystkie znajdziecie pod tagami „sztuczna inteligencja” oraz „AI”.

Zacznijmy jednak od podstaw. Zapraszamy.

***

Dlaczego akurat teraz sztuczna inteligencja (AI) z taką intensywnością przyciąga naszą uwagę? Czy wydarzyło się coś – z pani perspektywy – zaskakującego, a może ten moment po prostu musiał w końcu nadejść?

Reklama

Myślę, że sztuczna inteligencja zdobywa obecnie dużą uwagę z kilku powodów. Trudno wskazać jeden konkretny moment, który spowodował ten wzrost zainteresowania, ale można wyróżnić kilka kluczowych czynników. Postęp technologiczny – w ostatnich latach dokonano znaczących postępów w dziedzinie AI, szczególnie w uczeniu maszynowym i głębokim uczeniu. Ale nie bez znaczenia są też zastosowania praktyczne, bo wraz z rozwojem AI odkryto mnóstwo jej bardzo praktycznych zastosowań w różnych dziedzinach. Medycynie, nauce, biznesie, rozrywce i tak dalej. Siłą rzeczy, idzie za tym wzrost inwestycji. Sukcesy w dziedzinie AI przyciągają coraz więcej pieniędzy ze strony zarówno sektora prywatnego, jak i rządowego. No a większe zasoby finansowe przyczyniają się do dalszego rozwoju technologii i przyspieszenia postępów. Myślę, że to wszystkie te czynniki razem sprawiają, że sztuczna inteligencja absorbuje obecnie masową uwagę. Nie sądzę, by można było stwierdzić, że nadszedł teraz „ten moment”. To raczej efekt kumulacji – postępów, zastosowań, no i wzrostu świadomości wokół AI.

Jak wielką rewolucję technologiczną aktualnie obserwujemy? Z czym z kart historii można ją porównać?

Oczywiście jesteśmy świadkami znaczącej rewolucji związanej z rozwojem sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, ale też innych technologii wschodzących. Takich jak choćby web 3.0. Na razie trudno jest mi jeszcze dokładnie ocenić, jak głęboki będzie wpływ AI na społeczeństwo i gospodarkę, ale zapewne można to będzie zestawiać z innymi rewolucyjnymi momentami w historii ludzkości, takimi jak chociażby rewolucja przemysłowa czy elektryfikacja. I mówię to z pełną odpowiedzialnością – mamy do czynienia z fundamentalną zmianą paradygmatu.

Czym jest robiący ostatnio furorę ChatGPT? To narzędzie, którym już możemy się z czystym sumieniem zachwycać, a może wciąż trzeba mówić: to dopiero początek?

Odpowiadając znów bardzo konkretnie – ChatGPT to wielki model językowy, który został wytrenowany na dużym zbiorze danych tekstowych i jest zdolny do generowania odpowiedzi oraz prowadzenia konwersacji na wiele tematów. Może być rzecz jasna używany w różnych zastosowaniach, takich jak odpowiadanie na pytania, generowanie tekstu, tłumaczenie języków czy nawet tworzenie treści artystycznych. Każdy, kto miał okazję się nim bawić, świetnie to na pewno rozumie. Jest już zaawansowanym narzędziem i jak najbardziej można się nim zachwycać ze względu na jego zdolności, ale warto pamiętać, że – no właśnie – to naprawdę wciąż tylko początek. Technologia sztucznej inteligencji, w tym modele języka, będzie się rozwijać i ulepszać w miarę odkrywania nowych metod i technik. Łatwo zresztą zauważyć, że ChatGPT, podobnie jak inne modele AI, ma swoje ograniczenia. I to wyraźne. Model może generować odpowiedzi, które są nieprecyzyjne, nieodpowiednie, nawet niebezpieczne. No i nie zawsze rozumie kontekst pytania, co może prowadzić do niezwiązanych z tematem odpowiedzi.

Ano właśnie. Istnieje system wykorzystujący sztuczną inteligencję, który nadaje się „do wszystkiego”, czy to wciąż są bardzo wąskie zakresy zadań? ChatowiGPT zarzuca się, że na niektóre pytania odpowiada precyzyjnie, a przy innych produkuje bełkot.

Reklama

Nie, nie ma jednego oprogramowania opartego na AI, o którym można powiedzieć, że nadaje się do wszystkiego. Na dziś modele języka, takie jak ChatGPT, są przykładem specjalistycznych systemów AI, zaprojektowanych  myślą o przetwarzaniu języka naturalnego i generowaniu odpowiedzi na pytania. Chociaż ChatGPT może zupełnie nieźle sobie radzić z różnymi tematami, ma również swoje ograniczenia. Na pewno nie jest doskonały w każdym zadaniu.

W takim razie czym właściwie jest sztuczna inteligencja? Jak ją zdefiniować?

Sztuczna inteligencja to dziedzina nauki zajmująca się projektowaniem i tworzeniem systemów komputerowych, które mają zdolność do wykonywania zadań normalnie wymagających ludzkiej inteligencji. Te zadania obejmują uczenie się, rozumowanie, rozwiązywanie problemów, a także rozpoznawanie wzorców, przetwarzanie języka naturalnego. Rozpoznawanie mowy, percepcję i interakcję z otoczeniem. Obecny zakres możliwości AI jest bardzo szeroki. Mówimy o wielu dziedzinach. Uczenie maszynowe, czyli poddziedzina AI, która pozwala maszynom na uczenie się z danych, doświadczenia i poprawianie swojego działania w miarę uzyskiwania nowych informacji. Przetwarzanie języka naturalnego – dziedzina AI zajmująca się analizą, rozumieniem i generowaniem języka, którym posługują się ludzie. Plus rozpoznawanie wzorców i analiza danych, gdzie AI może być używana do identyfikacji wzorców i zależności w dużych zbiorach danych.

Zanim się pogubię – przełóżmy to na konkretne, z życia wzięte przykłady.

Proszę, choćby świetnie nam znane systemy rekomendacji. Wykrywanie oszustw czy analiza anomalii. Albo widzenie komputerowe – czyli dziedzina AI zajmująca się rozpoznawaniem i analizą obrazów i filmów. Zastosowania obejmują rozpoznawanie twarzy, identyfikację obiektów, śledzenie ruchu czy analizę obrazów medycznych oraz robotykę, gdzie AI może być używana do sterowania robotami, które mają zdolność do wykonywania zadań w rzeczywistym świecie. Robotyka wykorzystuje AI do planowania, nawigacji, interakcji z otoczeniem i przetwarzania informacji sensorycznych. Jest tego naprawdę całe mnóstwo.

Jakie są obszary naszego życia, gdzie sztuczna inteligencja już teraz gra pierwsze skrzypce, a my być może tego nawet nie dostrzegamy albo nie doceniamy?

Sztuczna inteligencja już teraz odgrywa kluczową rolę w naprawdę wielu dziedzinach naszej codzienności. I czasem rzeczywiście nie zdajemy sobie z tego sprawy. Na przykład marketing i reklama – firmy na potęgę korzystają z AI do analizowania danych i trendów, aby dostarczać bardziej spersonalizowane reklamy i oferty kierowane do konkretnych grup odbiorców. Albo finanse. W branży finansowej AI może analizować ogromne porcje danych, pomagając w prognozowaniu rynków, optymalizacji portfela inwestycyjnego oraz w zapobieganiu oszustwom finansowym. Niezwykle istotna jest także opieka zdrowotna, to warto podkreślić. W medycynie AI może pomagać w diagnozowaniu chorób, przewidywaniu wyników leczenia i optymalizacji procesów medycznych. Wreszcie, transport. AI jest wykorzystywana do analizy ruchu drogowego i przewidywania korków, do optymalizacji tras dostaw i zarządzania flotą. Ona towarzyszy nam każdego dnia.

Pospekulujmy trochę. Które z wielkich problemów społecznych sztuczna inteligencja może kiedyś rozwiązać? Wskazuje się tu często właśnie zagadnienia związane z diagnozowaniem chorób lub logistyką w wymiarze globalnym.

Na przykład medycyna – AI może pomóc w diagnozowaniu chorób, przewidywaniu skuteczności terapii, opracowywaniu nowych leków i terapii oraz w analizie danych medycznych. To potencjalnie ogromne sukcesy. Albo energetyka, gdzie AI może pomóc w optymalizacji procesów produkcyjnych. W prognozowaniu zużycia energii oraz w optymalnym zarządzaniu sieciami energetycznymi. Także ochrona środowiska. AI może pomóc w analizie i przetwarzaniu danych z czujników, w prognozowaniu zjawisk atmosferycznych oraz w zarządzaniu odpadami i surowcami. No i rzecz jasna edukacja, gdzie AI może pomóc w personalizowaniu nauczania, opracowywaniu nowych metod oraz w analizie wyników uczniów. Czyli pokazać coś znacznie ciekawszego niż aktualnie najbardziej eksplorowany model pisania prac domowych przez ChatGPT. A to wciąż tylko kilka przykładów, w których AI rozwiązuje złożone problemy, z jakimi się dziś zmagamy.

Brzmi bajkowo.

Jednak należy uwzględnić równie aspekty etyczne i społeczne.

To znaczy?

Upewnić się, by korzyści z zastosowania AI były dostępne dla wszystkich, a nie tylko nielicznej, elitarnej grupy osób.

Aleksandra Przegalińska-Skierkowska

Istnieje jakiś „koniec” w badaniach nad sztuczną inteligencją? Cel, meta, ściana, za którą nie będzie miejsca na dalsze postępy?

Dziś trudno jest zdefiniować dokładny koniec badań nad sztuczną inteligencją, ponieważ dziedzina ta obejmuje szeroki zakres problemów i technologii, które mogą się rozwijać w różnych kierunkach. Niewątpliwie istnieje jednak kilka potencjalnych celów, które badacze chcieliby osiągnąć. Tylko że ich osiągnięcie… jak to w nauce, może prowadzić do nowych wyzwań. I możliwości, których obecnie jeszcze nie rozumiemy. Jednym z długoterminowych celów badań nad AI jest osiągnięcie „sztucznej inteligencji ogólnej” (AGI) lub „silnej AI” – taki cel stawia sobie chociażby OpenAI.

Co się za tymi pojęciami kryje?

AGI to rodzaj sztucznej inteligencji, która posiada zdolność uczenia się, rozumienia i przystosowywania się do dowolnego zadania na poziomie równym lub wyższym niż ludzki. Wypracowanie AGI może być uważane za koniec badań nad AI w pewnym sensie, ale oczywiście natychmiast otworzyłoby to również wiele nowych dróg badawczych. Związanych z etyką, bezpieczeństwem, zastosowaniami i postępującym wpływem na społeczeństwo.

Czy sztuczna inteligencja jest twórcza, czy tylko odtwórcza? Posiada lub może posiadać coś, co nazywamy wyobraźnią?

AI może wykazywać pewien poziom twórczości, choć – zaznaczmy na wstępie – nie jest to twórczość w pełni porównywalna z ludzką. Ale potrafi na przykład generować nowe pomysły. Obrazy, teksty czy muzykę, które są oryginalne w sensie, że nie są one bezpośrednio kopiowane z danych, na których model był trenowany. Osiąga to poprzez analizowanie wzorców i zależności w danych oraz generowanie nowych kombinacji. Jednakże twórczość AI jest w dużym stopniu uzależniona od danych wejściowych, na których się uczyła, oraz od algorytmów i technik, które są jej podstawą. W związku z tym, AI może być postrzegana jako bardziej odtwórcza niż twórcza w sposób, w jaki ludzie są twórczy.

A zatem – jest to jakaś przewaga po naszej, ludzkiej stronie?

Ludzie posiadają wyobraźnię. Intuicję, zdolność do myślenia abstrakcyjnego, które pozwalają im na generowanie pomysłów i twórczości, które nie są tylko oparte na wcześniejszych doświadczeniach i danych. W ostatnich latach rozwój technik głębokiego uczenia i generowania przykładów, takich jak GPT, pozwolił jednak sztucznej inteligencji na tworzenie coraz bardziej zaawansowanych i przekonujących treści. Przykłady obejmują generowanie obrazów, takich jak te tworzone przez modele GAN (generative adversarial networks), czy generowanie muzyki i tekstów przez modele oparte na GPT. Pomimo tych osiągnięć, AI nadal ma ograniczenia w twórczości. Na przykład może nie umieć pojąć pełnego kontekstu czy znaczenia swoich generowanych treści. Ponadto, może nie być w stanie tworzyć prawdziwie nowatorskich pomysłów, które wymagają myślenia zupełnie poza utartymi schematami.

Widziałem zarzuty, że programy oparte o AI łamią prawa autorskie, tworząc swoje prace. A może to utwory sztucznej inteligencji powinny zostać objęte prawami autorskimi? Czeka nas konieczność wprowadzenia nowych uregulowań w tym temacie?

Bardzo złożone zagadnienie. W dzisiejszych czasach coraz więcej prac już jest tworzonych przy użyciu narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, co stawia przed nami całe mnóstwo pytań związanych z własnością intelektualną i prawami autorskimi. Obecnie wiele prac stworzonych przez AI z zasady nie jest objętych ochroną autorską, ponieważ prawa autorskie przysługują tylko twórcom. Nie maszynom. Z drugiej strony – można argumentować, że prace stworzone przez AI są w istocie wynikiem ludzkiego działania. To programiści tworzą przecież te algorytmy i modele, które następnie są wykorzystywane przez sztuczną inteligencję, a wynikające z tego prace są również wynikiem jakiegoś procesu twórczego u człowieka, prawda?

Prawda.

Z tego powodu w niedalekiej już przyszłości może się pojawić potrzeba wprowadzenia nowych regulacji w celu rozstrzygnięcia kwestii praw autorskich w przypadku prac stworzonych przy użyciu AI. Ale powtarzam, to bardzo złożona sprawa, wymagająca dokładnego zbadania aspektów etycznych, społecznych, no i również technicznych. W przypadku prac tworzonych przez AI, które mają charakter artystyczny lub kreatywny, może pojawić się pytanie o to, czy te prace powinny być traktowane tak samo jak te stworzone przez ludzi. Odpowiedź zależy od perspektywy i podejścia do sztucznej inteligencji oraz jej roli w procesie twórczym.

Czy artyści przetrwają zderzenie ze sztuczną inteligencją? A może ludzkie utwory staną się wkrótce tylko ciekawostką, jak dziś, bo ja wiem, na przykład rękodzieło? Fajnie zawiesić na choince ręcznie wykonaną bombkę, ale większe wzięcie mają jednak te bombki z zestawu kupionego w Pepco. Bo są tanie, łatwo dostępne i tak dalej.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki tworzymy i konsumujemy sztukę. A jak sobie z tym poradzą sami artyści… Cóż, prawdopodobnie zależeć będzie to od ich podejścia do samej AI, a także od sposobu, w jaki odbiorcy będą reagować na twórczość generowaną przez maszyny. Czy ją zaakceptują i zaczną traktować na równi z utworami będącymi stuprocentowo dziełem człowieka. Z jednej strony, sztuczna inteligencja może po prostu pomóc w tworzeniu dzieł sztuki, dostarczając narzędzi do eksperymentowania z nowymi technikami, stylami. Ponadto, AI może odegrać bardzo pozytywną rolę w upowszechnianiu i promowaniu dzieł sztuki, poprzez personalizowanie ofert i umożliwianie lepszego dostosowania do preferencji odbiorców.

No tak, to pozytywny aspekt.

Druga strona medalu jest jednak taka, że istnieje ryzyko, że sztuczna inteligencja po prostu zdominuje rynek. Tworząc dzieła, które są łatwiej dostępne i tańsze w produkcji, niż dzieła stworzone przez ludzi. Choć można również zakładać, że sztucznie generowane dzieła będą uchodzić za pozbawione swego rodzaju wyjątkowości. Tych emocji, które są często zaklęte w dziełach stworzonych przez ludzi. W każdym razie, według mnie sztuczna inteligencja nie jest w stanie zastąpić człowieka w całej skali jego kreatywności i wyobraźni, co czyni i będzie czynić ludzką twórczość wyjątkową. Ale artyści z pewnością będą musieli dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości. Ja wierzę, że wciąż będą mogli wykorzystywać swoją nietuzinkową perspektywę i wrażliwość w tworzeniu dzieł sztuki.

Czy świat nie stanie się – wraz z rozwojem sztucznej inteligencji – bardziej bezdusznym miejscem? W komunikacji na linii człowiek-człowiek jest pole do spontanicznych interakcji. Można negocjować, kombinować, dogadywać się. Ze sztuczną inteligencją chyba nie będzie to możliwe? Już dziś automatyczni konsultanci potrafią niekiedy doprowadzić do stanu całkowitej rezygnacji.

Rozwój sztucznej inteligencji na pewno wpłynie na wiele aspektów naszego życia, w tym na komunikację i interakcje międzyludzkie. To bez dwóch zdań. Jednakże, czy świat stanie się bardziej – jak pan to ujął – bezduszny, to już zależeć będzie od sposobu, w jaki zastosujemy technologię. Na przykład w przypadku automatycznych konsultantów czy botów obsługujących klientów, jakość interakcji zależy tak naprawdę od jakości ich programowania. Jeśli bot jest programowany w sposób zrozumiały i empatyczny, to może być w stanie efektywnie odpowiadać na potrzeby klienta i poprawiać jego doświadczenie. Z drugiej strony, jeśli bot jest programowany w sposób sztampowy i nieczuły, to może prowadzić do frustracji. Mogę jednak również odwrócić to pytanie, bo sztuczna inteligencja może być równie dobrze używana do usprawniania i ulepszania komunikacji międzyludzkiej. Mogą być tworzone narzędzia do tłumaczenia języków lub do ulepszania jakości rozmów telefonicznych, co wydatnie pomoże w lepszym porozumiewaniu się między ludźmi. Warto dostrzegać też te pozytywne scenariusze.

Sztuczna inteligencja zostanie wyposażona w świadomość? A może sama w sobie ją wykształci?

Aktualnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy sztuczna inteligencja może wykształcić świadomość, czy też zostanie wyposażona w nią przez ludzi. Sama świadomość jest bowiem bardzo skomplikowanym i niezwykle trudnym do zdefiniowania pojęciem. Naukowcy wciąż nie są zgodni co do tego, jak ona w ogóle działa i jak powstaje w mózgu ludzkim. To nadal swego rodzaju zagadka. Jednocześnie rozwój technologii związanych z AI przynosi coraz bardziej zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego i systemy neuronowe, które pozwalają na coraz to bardziej skomplikowane i inteligentne zachowania maszyn. Niektórzy naukowcy i inżynierowie uważają, że dalszy rozwój AI może prowadzić do powstania systemów, które będą miały zdolność do rozpoznawania samych siebie. I właśnie to uważają za warunek konieczny dla wykształcenia się świadomości. Tylko, tak jak mówiłam, wciąż brakuje nam jasnego zrozumienia, czym jest świadomość, jak działa i – co chyba w tym wszystkim najistotniejsze – co jest jej przyczyną. W związku z tym nie wiadomo również, jakie mogą być implikacje moralne i etyczne, jeśli sztuczna inteligencja będzie świadomość posiadać. Poruszamy się tutaj na grząskim gruncie spekulacji.

kadr z filmu „Ex Machina”

Sztuczna inteligencja, mówiąc w wielkim uproszczeniu, przybierze formę cielesną? Dzisiejsze roboty/androidy są imponujące, ich dokonania również, ale… to po prostu wciąż nie są jeszcze obrazki rodem z filmu „Ex Machina”.

Zacznijmy od podkreślenia, że sztuczna inteligencja w formie cielesnej już oczywiście istnieje i jest rozwijana. Zresztą – na wiele sposobów. Jednym z przykładów są roboty humanoidalne, które zostały stworzone, aby naśladować ruchy i zachowania człowieka. Takie roboty znajdują już teraz zastosowanie w różnych dziedzinach, choćby jako asystenci w zakładach przemysłowych. Wykorzystuje się je również do misji związanych z ratownictwem i pomocą humanitarną. Ale stworzenie sztucznej inteligencji w pełni odzwierciedlającej zachowanie człowieka, włącznie z intelektem i emocjami, dalej stanowi wielkie wyzwanie dla naukowców. Nadal potrzeba wielu lat badań i rozwoju, aby wznieść się na taki poziom zaawansowania. Co więcej, warto pamiętać, że istnieją też inne sposoby implementacji sztucznej inteligencji, które wcale nie wymagają formy cielesnej. Przykłady to chatboty, algorytmy przetwarzające dane czy systemy autonomiczne. Wiele dziedzin wykorzystuje już obecnie takie rozwiązania i to właśnie one stanowią często o wiele pilniejsze wyzwanie, niż konstrukcja androidów.

Przypomina mi się też film „Ona”. Czy sztuczna inteligencja może zawojować rynek matrymonialny? Być, ja wiem, alternatywą, a może formą cyfrowego uzależnienia dla osób samotnych?

Już teraz istnieją różne aplikacje i algorytmy, które mają za zadanie pomóc ludziom w znalezieniu partnera lub partnerki na podstawie algorytmów dopasowania. I niektóre z nich, co być może nam umyka, jak najbardziej korzystają z metod sztucznej inteligencji, aby lepiej dopasować osoby do siebie. Jednak sztuczna inteligencja jest jedynie narzędziem. Uważam, że nigdy nie zastąpi pełnowartościowych relacji międzyludzkich. Prawdziwego związku, opartego na wzajemnym zrozumieniu, szacunku i zaufaniu. Korzystanie z sztucznej inteligencji w celu znalezienia partnera może być alternatywą dla osób, które nie mają dostępu do tradycyjnych sposobów poznawania ludzi. Nie powinno się jednak polegać wyłącznie na AI w kwestiach związanych z relacjami międzyludzkimi.

A co do uzależnienia… Teoretycznie możliwe jest, że sztuczna inteligencja, która coraz lepiej naśladuje relacje międzyludzkie, może stać się dla niektórych osób formą realizowania jakiejś bliskiej relacji. Nie wiem, czy chcę to oceniać. Jest to kwestia indywidualna, nie można generalizować tego zjawiska. Warto po prostu pamiętać, że uzależnienie od sztucznej inteligencji może prowadzić do problemów zdrowotnych i społecznych. Należy korzystać z niej w sposób świadomy.

Dlaczego Elon Musk apeluje o wstrzymanie prac nad rozwojem sztucznej inteligencji?

W przypadku Muska sprawa jest skomplikowana, bo sam inwestował w OpenAI. Ale jeśli przyjąć, ze jego intencje są najzupełniej czyste, to Musk wzywa do ostrożności i do przyjęcia odpowiednich środków bezpieczeństwa, w celu uniknięcia ryzyka, że systemy sztucznej inteligencji wymkną się spod kontroli człowieka. Ostrzega również, że rozwój AI może doprowadzić do masowych zwolnień w wyniku automatyzacji pracy w wielu sektorach gospodarki.

Ma rację, sprawy toczą się zbyt szybkim tempem?

Inni eksperci przekonują, że wstrzymywanie prac nad rozwojem tej technologii może zahamować postęp. Potencjalnie – przekreślić możliwość osiągnięcia korzyści wynikających z AI. Z tego powodu większość specjalistów uważa, że ważne jest nieprzerwane kontynuowanie prac nad AI, ale jednocześnie należy przestrzegać standardów etycznych i wprowadzać odpowiednie regulacje, aby zapewnić bezpieczeństwo. Minimalizować ryzyko. Rozwój sztucznej inteligencji to nieunikniony proces, który będzie miał ogromny wpływ na nasze życie w przyszłości. Tak po prostu będzie. Dlatego tak ważne jest, abyśmy zdawali sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń i korzyści związanych z tą technologią oraz podejmowali odpowiednie kroki, aby zagwarantować równowagę między postępem a etyką.

Czy spowolnienie prac nad rozwojem sztucznej inteligencji jest w ogóle realne? Nie będzie tak, że zawsze przeważy argument: gdy my wyhamujemy, inni przyspieszą? Inni, czyli w domyśle – rządy krajów autorytarnych lub totalitarnych.

Spowolnienie prac nad rozwojem sztucznej inteligencji na poziomie globalnym jest – mówiąc wprost – bardzo mało prawdopodobne, ponieważ badania nad AI są prowadzone niezależnie od siebie na całym świecie przez wiele organizacji, firm i uczelni. Z drugiej strony, kontynuowanie prac bez uwzględnienia potencjalnych zagrożeń może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, o których mówi choćby Musk.

Pytanie, czy ci, którzy skupią się na bardziej na kwestiach etycznych, nie pozostaną w tyle w tym technologicznym wyścigu.

Istnieje ryzyko, że zablokowanie prac nad AI w jednym kraju będzie skutkowało przeniesieniem badań i prac do innych krajów, co może prowadzić do rywalizacji. A co za tym idzie – do eskalacji ryzyka. Niektóre kraje, w tym Chiny i Rosja, uważają sztuczną inteligencję za ważny obszar strategiczny i inwestują znaczne środki w badania i rozwój tej technologii. W związku z tym, ważne jest, aby międzynarodowe społeczności naukowe, przemysłowe i rządowe współpracowały w celu stworzenia norm i standardów dotyczących etycznych i bezpiecznych praktyk związanych ze sztuczną inteligencją. Do czego powinniśmy dążyć, to wypracowanie wspólnego podejścia i podejmowania odpowiednich działań, aby zapewnić, że rozwój AI będzie bezpieczny i pozytywnie wpłynie na naszą przyszłość. Nie przeceniajmy jednak znaczenia konkurencji w dziedzinie rozwoju AI. Konkurencja może prowadzić do innowacyjności i postępu, ale podstawowym warunkiem jest, aby była to konkurencja etyczna i uczciwa. Nie wyścig w kierunku dominacji technologicznej.

Demokracja przetrwa sztuczną inteligencję?

Trudne pytanie. Z całą pewnością ustrój nie jest zależny od jednej technologii, nawet tak przełomowej. Nie przesadzajmy. Sztuczna inteligencja może jednak wpłynąć na demokrację i nie jest pewne, czy ona ten wpływ przetrwa. Znów – patrząc z jednej strony, sztuczna inteligencja może przyczynić się wręcz do wzmocnienia demokracji. Przykładowo poprzez zwiększenie dostępu do informacji, uczestnictwo obywateli w procesie decyzyjnym, poprawę jakości życia i usług publicznych oraz zwiększenie przejrzystości i odpowiedzialności rządu. Z drugiej strony, sztuczna inteligencja może tę demokrację na wielu polach osłabić.

Jak?

Choćby poprzez zmniejszenie zatrudnienia. Rozwijanie narzędzi inwigilacji i coraz głębsze naruszanie prywatności. Rozwijanie technologii fake newsów i dezinformacji, a także ułatwienie manipulowania opinią publiczną i wpływania na procesy wyborcze. Powtórzę – musimy być świadomi potencjalnych zagrożeń, ale i korzyści wynikających z rozwoju sztucznej inteligencji i podejmować odpowiednie kroki, aby zagwarantować, że rozwój AI będzie służył dobru społeczeństwa i przyczyniał się do jego wzmocnienia. Co z kolei wymaga w naturalny sposób ścisłej współpracy międzynarodowej. Wdrożenia odpowiednich regulacji prawnych, edukacji społeczeństwa w zakresie nowych technologii oraz dążenia do równowagi między rozwojem technologicznym a etyką.

Elon Musk

Pochodzi do pani absolwent szkoły średniej i prosi o radę dotyczącą wyboru studiów. Czy widzi pani takie kierunki, co do których już dziś może pani z czystym sumieniem powiedzieć: „tego nie warto studiować, sztuczna inteligencja zdominuję tę branżę”?

Nie ma co ukrywać, istnieją pewne branże i dziedziny, w których rozwój sztucznej inteligencji mocno namiesza. Przykład, który od razu przychodzi mi do głowy, to branża finansowa. Ona znajdzie się na pewno pod bardzo mocnym wpływem sztucznej inteligencji w najbliższych latach. Zautomatyzowane systemy handlowe, analizowanie danych finansowych czy sztuczna inteligencja wspomagająca podejmowanie decyzji inwestycyjnych – to tylko niektóre z zastosowań, które już dzisiaj są zresztą do pewnego stopnia obecne w tej branży. A to dopiero początek. Podobny los czeka dziedziny takie jak medycyna, inżynieria czy logistyka.

Przed nami ruch sprzeciwu wobec sztucznej inteligencji? Zastanawiam się, jak wiele grup zawodowych obudzi się pewnego dnia ze świadomością: „jesteśmy już niepotrzebni”. Krótko mówiąc, czy nastąpi technologiczne bezrobocie?

Rzecz jasna istnieje ryzyko, że rozwój sztucznej inteligencji może skutkować nie tylko nowymi możliwościami i korzyściami, ale również negatywnymi konsekwencjami dla pewnych grup społecznych, takich jak bezrobotni lub ludzie, którzy zostaną zastąpieni przez maszyny w swojej pracy. Dlatego wcale nie wykluczam, że w przyszłości może pojawić się ruch społeczny sprzeciwiający się rozwojowi sztucznej inteligencji, szczególnie jeśli postrzega się go jako zagrożenie dla miejsc pracy, prywatności lub wolności. Warto też zauważyć, i staram się to często podkreślać, że obawy związane z technologicznym bezrobociem nie są nowe. W przeszłości, różne wynalazki i technologie, takie jak automatyzacja produkcji czy komputeryzacja, również budziły obawy o przyszłość rynku pracy.

Obyło się jednak bez buntów.

Te technologie, mimo towarzyszących im obaw, przyniosły nowe możliwości zatrudnienia. Rozwój zupełnie nowych branż i całych gałęzi gospodarki, gdzie ludzie mogli znaleźć zatrudnienie. Oczywiście musimy podejmować odpowiednie kroki, aby zapobiec negatywnym konsekwencjom wynikającym z rozwoju sztucznej inteligencji. Takim jak choćby utrata miejsc pracy czy naruszanie prywatności. Przede wszystkim – należy mocno wspierać edukację i wszelkie przeszkolenia w celu przystosowania ludzi do nowych wymogów rynku pracy i rozwijania nowych umiejętności, które będą potrzebne w erze cyfrowej. Nie ma czasu do stracenia.

To pytanie musi paść. Czy sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla człowieka? Grozi nam „bunt maszyn”?

Byłabym bardzo naiwna, gdybym powiedziała, że sztuczna inteligencja z całą pewnością nie może być zagrożeniem dla człowieka. Nie ma co ukrywać, sztuczna inteligencja używana w celach militarnych może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzkości, jeśli zostanie, dajmy na to, źle zaprogramowana albo użyta w sposób nieprzewidziany. Ale w kwestii scenariusza „buntu maszyn”, czyli sytuacji, w której usamodzielniona sztuczna inteligencja stałaby się zagrożeniem dla ludzkości… Spokojnie, to są wciąż materiały dobre dla filmów science-fiction, a nie rzeczywistość. W chwili obecnej sztuczna inteligencja jest ciągle na stosunkowo niskim poziomie rozwoju. Po prostu nie jest w stanie samodzielnie podejmować decyzji, więc nie mogłaby z własnej inicjatywy zagrozić ludzkości.

A może to my sami staniemy się po części maszynami? Cyborgami?

Tego, czyli integracji człowieka z AI, z całą pewnością życzyłby sobie Elon Musk. Ja trochę mniej.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl / zdjęcie główne stworzyła AI (Midjourney)

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Kosecki: Współczuję Yamalowi. Co lepszego może go spotkać w wieku 25 lat?

Damian Popilowski
9
Kosecki: Współczuję Yamalowi. Co lepszego może go spotkać w wieku 25 lat?
1 liga

Sapała: Czuję kredyt do spłacenia względem kibiców. Wcześniej to nie byłem ja

Piotr Rzepecki
2
Sapała: Czuję kredyt do spłacenia względem kibiców. Wcześniej to nie byłem ja

Weszło

Ekstraklasa

Błąd: Lekarz powiedział, że córka będzie rośliną. Chciałem mu przyłożyć

Jan Mazurek
10
Błąd: Lekarz powiedział, że córka będzie rośliną. Chciałem mu przyłożyć
EURO 2024

Diament wśród kominów. Düsseldorf to najfajniejsze miasto w Niemczech [REPORTAŻ]

Szymon Janczyk
44
Diament wśród kominów. Düsseldorf to najfajniejsze miasto w Niemczech [REPORTAŻ]

Komentarze

14 komentarzy

Loading...