Lech Poznań po siedmiu latach przerwy sięgnął po mistrzowski tytuł. Większość opinii na temat tego triumfu skupiła się wokół jakości zawodników Kolejorza. O ile trudno polemizować z faktem, że poziom kadry ekipy z Bułgarskiej był na tle reszty ligi wysoki, o tyle nie można deprecjonować roli pomysłu, jaki znaleźli na nią Maciej Skorża i spółka.

Mistrzostwo w oparciu o jakość, ale i taktyczny sznyt. Analiza Lecha Poznań

Na zakończenie i podsumowanie sezonu 2021/22 spróbowaliśmy rozszyfrować taktykę poznańskiego sztabu. Sztabu, do którego tuż przed startem rozgrywek dołączyli m.in. Maciej Kędziorek czy Wojciech Makowski – ludzie, którzy w poprzednich sezonach mieli niebagatelny wpływ również na kształt modelu gry Rakowa Częstochowa. Poza Skorżą oraz wspomnianą dwójką na ławce mistrzów Polski odpowiedzialni za analizę w mniejszym lub większym stopniu byli również Rafał Janas, Dariusz Dudka i Hubert Barański, co dać do myślenia powinno klubom, gdzie sztaby są znacznie węższe i uboższe.

Statystyki ogólne pokazują, że tabela nie kłamie. Lech to drużyna, która w przekroju całego sezonu była najskuteczniejsza w ataku (największa liczba bramek, najwyższy współczynnik goli oczekiwanych xG) oraz w obronie (najmniej straconych goli). Skuteczność w ofensywie nie jest dziełem przypadku, bo pod kątem liczby kluczowych podań (182 wg WyScouta) oraz strzałów na bramkę (593 wg WyScouta) Kolejorz również wyprzedza pozostałe drużyny.

Analiza taktyki Lecha Poznań

Trzy struktury budowania

Lech w budowaniu gry powtarzał się najczęściej poprzez:

  • układ 4+1
  • układ 4+2
  • obniżanie ósemki do linii obrony

Rundę jesienną Kolejorz rozpoczął od budowania na czterech plus jeden. Ten wariant przy otwarciu gry był wykorzystywany najczęściej. Podczas asymetrycznego ustawienia bocznych obrońców (bardzo charakterystycznego dla mistrzowskiej ekipy) ósemka obniżała i pozycjonowała się obok środkowego obrońcy, w linii defensywnej. Podział na zawodników budujących grę i tych kreujących zagrożenie na połowie przeciwnika był dość wyraźny: łatwo było dostrzec po obu stronach dwie piątki.

Obniżanie ósemki do linii obrony

Asymetryczne ustawienie bocznych obrońców Lecha

Wiosną Lech stosował bezpieczniejszy wariant. Jedna z ustawionych między liniami (obrony i pomocy) przeciwnika dziesiątek przekształciła się w ósemkę, pozostawiając na połowie rywala Joao Amarala. Jednocześnie obrońcy, którzy wyprowadzali piłkę, mieli do wykorzystania przed sobą dwóch pomocników. W ten sposób porzucali patent ze zbiegnięciem ósemki na bok obrony. Większą rolę zaczął odgrywać bramkarz, który wielokrotnie bywał adresatem podania od stopera.

Organizacja strukturalna Lecha w rundzie jesiennej i rundzie wiosennej

Lech dominował przez posiadanie i zaliczył największą liczbę podań w sezonie (16 127 wg WyScouta). Celność tych zagrań również była wyższa niż w przypadku innych zespołów (83% wg Instata). A w atakach pozycyjnych zakończonych strzałem konkurencja została po prostu zdominowana (320 takich ataków, przy 236 drugiej Pogoni Szczecin i 232 kolejnego w klasyfikacji Górnika Zabrze). Celem Lecha nie było jednak posiadanie piłki dla samego jej posiadania. To był środek do realizacji głównego założenia, czyli tworzenia sytuacji strzeleckich.

Warto zaznaczyć, że poznaniacy nie stronili od bezpośrednich zagrań. Gdy podczas otwarcia gry boczni obrońcy Lecha ustawieni byli nisko, rywale mieli problem z pressingiem. Drużyny z wahadłowymi, takie jak Raków, Piast Gliwice czy Górnik Łęczna musiały liczyć się z tym, że to Lech będzie miał nad nimi strukturalną przewagę. Szerokie rozstawienie ostatniej linii sprawiało, że przeciwnicy mieli do pokonania długą drogę do pressingu na bocznych obrońców, a jeśli decydowali się na atak wahadeł, ofensywny kwartet Kolejorza (Mikael Ishak, Amaral, Jakub Kamiński i Michał Skóraś czy Dawid Kownacki) na ich połowie stanowił olbrzymie zagrożenie.

Tym samym poznaniacy znaleźli się również w czołówce klasyfikacji podań długich (1718 takich zagrań wg WyScouta, przy 1799 Bruk-Bet Termaliki Niecieczy oraz 1794 Górnika Zabrze, które jako jedyne osiągnęły wyniki wyższe).

Chcemy zachować to DNA Lecha, czyli dominację w posiadaniu, utrzymanie się przy piłce. Natomiast futbol zmierza w stronę zwiększania intensywności. Bardzo szybkie przejścia z obrony do ataku, maksymalne wykorzystanie czasu tuż po odbiorze piłki. Nawet jeśli jesteśmy Lechem, to nie powinniśmy się wstydzić gola po kontrze, po piłce zagranej za plecy obrońców rywala, bo koniec końców gol strzelony po 30 podaniach jest liczony tak samo jak gol po dalekim wybiciu od bramkarzatłumaczył w wywiadzie dla Weszło trener Kędziorek.

Ofensywna czwórka Lecha na połowie przeciwnika

W drugiej części sezonu ósemka (Radosław Murawski lub Jesper Karlstrom) do budowania schodziła za to wtedy, gdy boczni obrońcy wychodzili wyżej. Bacznie przyglądając się przygotowaniom Lecha w Turcji można dostrzec, że właśnie nad tym pracował sztab. Kiedy w półprzestrzeń obniżał Murawski, a boczni szli wyżej, można było odnieść wrażenie, że Kolejorz buduje na trzech.

Ósemka (Murawski) schodzi na trzeciego, boczni obrońcy ustawiają się wyżej

Na budowaniu Lech skupić się musiał oczywiście najmocniej. To w tej fazie, chcąc dominować z piłką przy nodze, spędzał przecież najwięcej czasu. Efekt? Oparta na kilku wariantach różnorodność sprawiła, że poznaniacy w większości meczów skutecznie mijali linię pressingu przeciwników.

Wczesne dośrodkowania

Tylko Pogoń w sezonie 2021/22 dośrodkowywała częściej od Lecha. To zagrania z głębi pola były jednak zabójczą bronią mistrzów Polski, również w decydującej fazie sezonu. Można wręcz uznać je za ich firmowy manewr. Po wczesnych dośrodkowaniach Lech strzelał:

  • w 32. kolejce z Piastem – Kamiński, 16. minuta (asysta Pereiry)
  • w 25. kolejce z Wisłą Kraków – Milić, 97. minuta (asysta Ba Louy)
  • w 23. kolejce z Pogonią – Kownacki, 72. minuta (asysta Pereiry)
  • w 17. kolejce z Zagłębiem Lubin – Kamiński, 54. minuta (asysta Ba Louy)
  • w 16. kolejce z Wartą – Milić, 53. minuta (asysta Pereiry)
  • w 10. kolejce ze Śląskiem – Amaral, 2. minuta (wybite dośrodkowanie Rebocho)
  • w 2. kolejce z Górnikiem Zabrze – Kamiński, 38. minuta (asysta Pereiry)

Rywalizując przeciwko trójce obrońców, Lechici sprzed pola karnego dośrodkowywali na dalszy słupek. A dokładniej – na narożnik pola bramkowego. To tam najwięcej jest przestrzeni, to tam najtrudniej zareagować broniącym. Obrońca „nie widzi”, a bramkarz… nie zdąży. Korzystają z tego najwięksi w Europie. Skorzystał i Lech.

Wczesne dośrodkowania Joela Pereiry

W wejściach w pole karne doskonale odnajdował się Pedro Rebocho, który w całej lidze osiągnął drugi Instat Index (252 przy 254 Josipa Juranovicia, którego, w zasadzie, za ledwie 91 minut w tej klasyfikacji nie powinniśmy uwzględniać). Z kolei po przeciwnej stronie precyzyjnie dorzucał Pereira. Portugalczyk grał jak z nut, nie oddawał miejsca w składzie nawet ściągniętemu z Dynama Kijów Tomaszowi Kędziorze. Rebocho z Pereirą zanotowali łącznie jedenaście asyst. Ten ostatni z kolei wyróżniał się wśród wszystkich bocznych obrońców i wahadłowych Ekstraklasy dośrodkowaniami, co potwierdza poniższy wykres – zestawienie dośrodkowań na mecz w kontekście ich celności (im bliżej prawego górnego rogu, tym większa liczba i celność crossów):

Statystyki są mocnym potwierdzeniem tego, co można było zobaczyć na boisku. Bo Pereira rozegrał fenomenalny sezon i był motorem napędowym Lecha, pomimo tego, że w mediach znajdował się w cieniu Ishaka, Amarala czy Kamińskiego. Warto zwrócić uwagę na fakt, że wśród wszystkich bocznych obrońców „obsługiwanych” przez StatsBomb, Pereira, biorąc pod względem skuteczności dośrodkowań w pole karne, znajduje się w bardzo wysokim 84. percentylu danych. Co więcej, jego „deep progressions” (podania, dryblingi i wejścia z piłką w ostatnią tercję boiska) są na najwyższym możliwym poziomie – 99. percentyl!

Dośrodkowania Lecha z bocznych stref boiska wielokrotnie kończyły się bramkami. Pewnie każdemu czytającemu na myśl przyszła z miejsca 16. minuta meczu 32. kolejki z Piastem Gliwice, dośrodkowanie Pereiry i szalenie ważny w kontekście tytułu gol Kamińskiego. Bardzo podobna bramka padła już w 2. kolejce, w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Znów można dostrzec powtarzalność. A o wysoką skuteczność takich zagrań (statystycznie, bo wymienione wyżej siedem goli może zmieniać percepcję niektórych) trudno było głównie ze względu na strategię przeciwników: większość rywali przeciwko Lechowi stosowała obronę niską, zagęszczała światło bramki, dlatego nie było dużych możliwości, by nabiec w strefę największego zagrożenia czy dojść do dośrodkowania, gdy wysocy stoperzy zgarniali piłkę.

Wczesne dośrodkowania z niskich półprzestrzeni nie był jedynie schematem na gole – to również sposób na głęboką defensywę przeciwników. Po wcześniejszych podaniach w bok czy w tył rywale, aby utrudnić dośrodkowanie, musieli wychodzić wyżej, a przez to za ich plecami tworzyła się przestrzeń. Ponadto pod piłką, gotowych do zebrania wybitego dośrodkowania, było zwykle kilku zawodników Kolejorza, który w ten sposób ponawiał atak, a rywal musiał na nowo się zorganizować (więcej na temat „gotowości” Lecha w kolejnym punkcie). Tak Lechici strzelili choćby gola w 99. minucie meczu z Górnikiem Zabrze.

Gotowi na stratę

Lech wykazywał fenomenalną gotowość na odebranie piłki chwilę po jej stracie. W fazie przejściowej piłkarze Macieja Skorży ustawieni byli bardzo blisko siebie, co wielokrotnie skutkowało szybkim przejęciem futbolówki. Lech dominował w środku pola, co można zrzucić na karb – a jakże – jakości jego piłkarzy (Karlstrom i Murawski to ligowa czołówka, przecież ze składu przez nich wypadł Pedro Tiba). Ale my dostrzegamy tu, tak jak przy 4+1, podobieństwo do struktury Manchesteru City Pepa Guardioli (zachowując oczywiście skalę).

Lech budował akcje z bocznymi obrońcami ustawionymi w półprzestrzeniach. Między liniami strukturę pod ewentualną stratę przygotowywała też dziesiątka – i stąd późniejsza skuteczność w szybkich odbiorach piłek. Przejście do bronienia znacznie ułatwiało ustawienie w ataku poznaniaków.

Pozycjonowanie Lechitów podczas próby odzyskania straconej piłki

Sprawdzamy odbiory piłki na połowie przeciwnika… o, tu również Lech jest pierwszy…

Poznaniacy przeciwko drużynom opartym na trójce obrońców pressowali swoimi skrzydłami oraz dziewiątką. Ustawiali się do pressingu atakując rywali centralnie, na wprost. Jeżeli mielibyśmy doszukiwać się pomysłu na Kolejorza, to właśnie tutaj – bo czwarty w linii, np. obniżona ósemka, stawała się źródłem problemu (gdyby została zabiegnięta przez skrzydłowego, środkowy obrońca mógł wtedy wprowadzać do środka).

Na taki pomysł wpadł choćby Dawid Szulczek, który w przedostatniej kolejce z Wartą Poznań planował zaskoczyć Lechitów. W derbach poznania Miguel Luis założenia realizował jednak zbyt wolno, a zanim otwierał się do gry, było już na to za późno. W wysokim pressingu Lech to nie był Raków, ale obok Warty cz Legii Warszawa i tak zaliczał się do najczęściej atakujących bez piłki w całej lidze.

Przestrzeń (za linią obrony)

„Skórka (Michał Skóraś – red.), przestrzeń!”, „Jest przestrzeń”  – krzyczeli wielokrotnie Skorża z Kędziorkiem w meczu Pucharu Polski z Unią Skierniewice, co uchwyciły mikrofony przy zlokalizowanych tuż przy linii autowej telewizyjnych kamerach. – Nawet jeśli jesteśmy Lechem, to nie powinniśmy się wstydzić gola po kontrze, po piłce zagranej za plecy obrońców rywala, bo koniec końców gol strzelony po 30 podaniach jest liczony tak samo jak gol po dalekim wybiciu od bramkarza – raz jeszcze warto przytoczyć fragment wywiadu z asystentem najlepszego trenera sezonu.

Bo zagrania za ostatnią linię przeciwnika nie były zwyczajną kompozycją wybić piłki. Tu również dopatrzyć można się zachowań powtarzalnych…

1. Rotacja na skrzydle – pozycjami wymieniali się boczny obrońca oraz skrzydłowy:

2. Ten pierwszy (często Rebocho) wewnętrznym pasem (półprzestrzenią) szukał nawet później wcięć w pole karne:

3. Za plecy obrońców, kiedy nadarzała się ku temu okazja, wbiegała też dziesiątka – po podaniu długim od bocznego obrońcy, wzdłuż linii właśnie (to o tę przestrzeń chodziło sztabowi Lecha w PP):

4. W pole karne wcinali się również często skrzydłowi Lecha, których wspomagał Amaral – wyciągając obrońców poprzez zbiegnięcie między linie (ruchy przeciwstawne):

5. Co naturalne, dziesiątka Lecha była też bardzo mobilna podczas kreowania gry. Amaral, jako jeden z najwyżej notowanych ligowców, gdy nie wyciągał obrońców, by zrobić miejsce skrzydłowym (punkt 4), sam wbiegał w szesnastkę:

6. Król strefy 14. Trzy gole strzelone z obszaru zlokalizowanego w okolicach linii szesnastki przeciwnika (strefa 14 to obszar od 16. metra, odnosi się do podziału boiska na trzy pionowe sektory i sześć poziomych stref) oraz pięć trafień po wycofaniach piłki (cut backach) to dorobek Amarala, Portugalczyka, który obszar ten w perspektywie całego sezonu kompletnie zdominował. Na to, że tak dobrze radził sobie w tym akurat miejscu wpływ mogły mieć – znowu – wczesne dośrodkowania, które w przypadku reakcji przeciwnika (i obniżenia jego ostatniej linii, by zabezpieczyć się przed podaniem za plecy) kreowały wolną przestrzeń właśnie w „czternastce”:

W przypadku Lecha dobre i celne podanie nie oznaczało zagrania krótkiego. Raz jeszcze posilimy się na analogię do mistrzów Anglii – którzy legitymują się największym posiadaniem, ale równolegle notują najwięcej długich piłek. Tu krótkie podania służą przygotowaniu akcji, służą temu, by można było wbiegać. Ale do wbiegającego kierować już trzeba podania długie.

Charakterystyczne stałe fragmenty

Kędziorkowi w Rakowie przypięto łatkę specjalisty od stałych fragmentów gry. Choć sam zainteresowany wielokrotnie podkreślał, że zakres jego obowiązków jest znacznie szerszy, trudno nie zauważyć innowacji i w tym sezonie. A to dlatego, że rzuty wolne bite przez zawodników z Bułgarskiej były bardzo charakterystyczne.

24 procent bramek z całego sezonu (16) padło po stałych fragmentach (nie licząc rzutów karnych). Dwa z nich to bezpośrednie uderzenia z rzutów wolnych, pięć – dośrodkowania z narożnika boiska, trzy – po zebraniu drugiej piłki. Z pozostałej szóstki – piłek dośrodkowywanych z rzutów wolnych – tylko ten ostatni gol, Tomasza Kędziory z minionego weekendu, strzelony został „normalnie”. Reszta to zagrania w drugie tempo i właśnie to zapaść w pamięć mogło kibicom:

  • Ishak, 54. minuta meczu 11. kolejki z Legią
  • Ishak, 64. minuta meczu 16. kolejki z Wartą
  • Salamon, 55. minuta meczu 21. kolejki z Bruk-Betem
  • Šatka, 30. minuta meczu 28. kolejki z Legią
  • Mateusz Żyro (sam.), 49. minuta meczu 30. kolejki ze Stalą Mielec

***

Wnikliwie przyglądając się Lechowi z sezonu 2021/22 przyznać trzeba jedno: to była drużyna kompletna. Drużyna, w której na pewno usprawnić można jeszcze kilka mechanizmów, ale też taka, która miała pomysł na wygranie ligi. Mało tego – poznaniacy byli bardzo skuteczni w tym, by pomysł ten z tablicy taktycznej przenieść na zieloną murawę. Lech potrafił dopasować się do wielu zmiennych. Ta drużyna miała swój styl. Ale Lech wobec tego stylu się nie zamknął – choć na każdą z faz gry miał swoją koncepcję, był elastyczny. I po tytuł sięgnął dzięki dużej różnorodności, której można było po nim oczekiwać.

MAREK MIZERKIEWICZ, PRZEMYSŁAW MAMCZAK
#GangTaktyków

Za wsparcie w analizie dziękujemy również Danielowi Wojtaszowi, Sebastianowi Mordalowi, Damianowi Tucinowi i Pawłowi Wróblewskiemu / fot. Newspix, LiveTag.pro, TacticPro / źródła statystyk: Instat, WyScout, StatsBomb

PRZECZYTAJ NASZE POZOSTAŁE ANALIZY Z TEGO SEZONU:

Siatkówka
05.07.2022

Druga porażka Grbicia. Polacy przegrali z Iranem

Na ostatni turniej Ligi Narodów Polacy przyjechali do Gdańska. Wcześniej w Ottawie zanotowali trzy zwycięstwa, ulegając tylko Włochom, a w Sofii nie dali szans między innymi Brazylii czy USA. W ojczyźnie mieli walczyć o wygranie fazy zasadniczej, ale zaczęli… od falstartu. Dziś w ERGO Arenie ulegli Iranowi po pięciu emocjonujących setach (25:21, 23:25, 22:25, 27:25, 7:15).  Mecze z historią Wiadomo, że gdy spotykają się Polska z Iranem, na parkiecie często dzieją się ciekawe rzeczy. […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Trener Karabachu: „Zagraliśmy dobrze, a w rewanżu zagramy jeszcze lepiej”

Lech Poznań wygrał 1:0 z Karabachem Agdam w pierwszym meczu 1. rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Mimo niekorzystnego wyniku, szkoleniowiec przyjezdnych, Gurban Gurbanow, pozytywnie ocenił postawę swojego zespołu. – Przegraliśmy ten mecz, ale uważam, że zagraliśmy dobrze. Jestem przekonany, że za tydzień w rewanżu zagramy jeszcze lepiej. Przed przerwą, kiedy straciliśmy jedynego gola, na pewno nie byliśmy zespołem gorszym od Lecha. Powiedziałbym nawet, że zagraliśmy lepiej od gospodarzy – […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Van den Brom: Nie mówcie, że Ekstraklasa jest słaba

– Musieliśmy być dzisiaj odpowiedzialni w tyłach. Dlatego zagraliśmy nieco inaczej. To nie jest „mój” sposób gry w piłkę, to nie DNA klubu. Ale sytuacja była inna. Liga Mistrzów, pierwszy mecz sezonu, bardzo wymagający rywal. To wszystko razem wzięte sprawiło, że podjęliśmy decyzję o takiej grze – powiedział John van den Brom po zwycięstwie Lecha Poznań nad Karabachem (1:0). Spisaliśmy najważniejsze wątki z pomeczowej konferencji trenera Kolejorza. O samym […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Velde znów nie wykorzystał szansy

Zwykło mówić się, że zwycięzców się nie sądzi. Musimy dziś jednak znów pochylić się nad Kristofferem Velde, który ma za sobą kolejny bezbarwny mecz naznaczony błędami. Dostał kolejną szanse w Lechu, tym razem mając czystą kartę u nowego szkoleniowca. I szansę tę zmarnował. Nie tego spodziewano się po transferze Norwega. Sama obecność Kristoffera Velde w pierwszej jedenastce zelektryzowała kibiców Lecha Poznań. Dlaczego John van den Brom od razu chce […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Inaki Williams będzie reprezentował Ghanę

Inaki Williams stracił nadzieję na występy w reprezentacji Hiszpanii. 27-letni napastnik Athleticu Bilbao podjął zatem decyzję, że zaakceptuje zaproszenie na zgrupowanie kadry Ghany. Williams w hiszpańskiej drużynie narodowej już wprawdzie zadebiutował, lecz tylko w spotkaniu towarzyskim. Z tego względu wciąż może sobie pozwolić na zmianę barw. Rodzice napastnika pochodzą z Ghany, a tamtejsza federacja mocno zabiegała o pozyskania gracza Athleticu. No i w końcu się udało. – Dzisiaj zaczyna się nowe […]
05.07.2022
Suche Info
05.07.2022

Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. „Na zawsze zostaniesz w sercach”

Na swoim koncie twitterowym Andrzej Strejlau pożegnał Janusza Kupcewicza. 20-krotny reprezentant Polski wczoraj nieoczekiwanie  zmarł. – Niespodziewanie odszedł do boskiej drużyny medalista mistrzostw świata, Janusz Kupcewicz. Znakomity technik i taktyk, imponował kreowaniem gry w klubach i reprezentacji oraz kolejnym pokoleniom młodzieży. Na zawsze zostaniesz, Janusz, w sercach nie tylko sportowej społeczności – napisał Strejlau. Żal po stracie przyjaciela wyraził też w rozmowie z „Faktem” Grzegorz Lato. – Cały […]
05.07.2022
Siatkówka
05.07.2022

Druga porażka Grbicia. Polacy przegrali z Iranem

Na ostatni turniej Ligi Narodów Polacy przyjechali do Gdańska. Wcześniej w Ottawie zanotowali trzy zwycięstwa, ulegając tylko Włochom, a w Sofii nie dali szans między innymi Brazylii czy USA. W ojczyźnie mieli walczyć o wygranie fazy zasadniczej, ale zaczęli… od falstartu. Dziś w ERGO Arenie ulegli Iranowi po pięciu emocjonujących setach (25:21, 23:25, 22:25, 27:25, 7:15).  Mecze z historią Wiadomo, że gdy spotykają się Polska z Iranem, na parkiecie często dzieją się ciekawe rzeczy. […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Van den Brom: Nie mówcie, że Ekstraklasa jest słaba

– Musieliśmy być dzisiaj odpowiedzialni w tyłach. Dlatego zagraliśmy nieco inaczej. To nie jest „mój” sposób gry w piłkę, to nie DNA klubu. Ale sytuacja była inna. Liga Mistrzów, pierwszy mecz sezonu, bardzo wymagający rywal. To wszystko razem wzięte sprawiło, że podjęliśmy decyzję o takiej grze – powiedział John van den Brom po zwycięstwie Lecha Poznań nad Karabachem (1:0). Spisaliśmy najważniejsze wątki z pomeczowej konferencji trenera Kolejorza. O samym […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Velde znów nie wykorzystał szansy

Zwykło mówić się, że zwycięzców się nie sądzi. Musimy dziś jednak znów pochylić się nad Kristofferem Velde, który ma za sobą kolejny bezbarwny mecz naznaczony błędami. Dostał kolejną szanse w Lechu, tym razem mając czystą kartę u nowego szkoleniowca. I szansę tę zmarnował. Nie tego spodziewano się po transferze Norwega. Sama obecność Kristoffera Velde w pierwszej jedenastce zelektryzowała kibiców Lecha Poznań. Dlaczego John van den Brom od razu chce […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Trzymajmy się tego, że liczy się wynik, a Lech go ma

Najgorszy możliwy rywal do wylosowania. Przewaga w jakości i doświadczeniu międzynarodowym. Faworyt dwumeczu. Prawie każdy zgadzał się z tymi komentarzami przed starciem Lecha Poznań z Karabachem Agdam. Dawno minęły czasy, w których na przeciwnika z Azerbejdżanu mogliśmy patrzeć lekceważąco i z poczuciem wyższości. To już nie wróci. Boisko potwierdziło, że Karabach jest naprawdę dobrą drużyną, którą trudno będzie wyeliminować. Jest to jednak do zrobienia. Lech Poznań – Karabach 1:0. Jakość piłkarska po stronie […]
05.07.2022
Ekstraklasa
05.07.2022

Radomiak otrzymał ofertę za Karola Angielskiego. Sprzedaż coraz bliżej

Karol Angielski w przyszłym sezonie nie zagra w Ekstraklasie. Radomiak Radom otrzymał właśnie konkretną ofertę transferową za swojego napastnika, który wkrótce przeniesie się do ligi tureckiej. Polski klub pobije dzięki temu rekord, jeśli chodzi o kwotę ze sprzedaży zawodnika. Zgodnie z tym, o czym informowaliśmy kilka dni temu, Karol Angielski jest coraz bliższy odejścia z Radomiaka Radom. Tureckie media przekazały, że zawodnik jest już dogadany z tamtejszym Sivassporem. […]
05.07.2022
Tenis
05.07.2022

Navratilova, Graf i Świątek. O wielkich tenisowych seriach zwycięstw

Iga Świątek w sobotę przegrała z Alize Cornet w III rundzie Wimbledonu i zakończyła swoją serię wygranych meczów z rzędu na 37. To wielkie osiągnięcie, najlepsze w XXI wieku. Nie łapie się jednak nawet do… dziesięciu najlepszych serii w historii ery open (od 1968 roku). W dodatku Martina Navratilova, przewodząca tej klasyfikacji, zaliczyła kiedyś 74 wygrane spotkania z rzędu. Dwa razy więcej od Igi. Druga Steffi Graf – chronologicznie „najnowsza” […]
05.07.2022
Liczba komentarzy: 47
Subscribe
Powiadom o
guest
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Czerkas
Czerkas
1 miesiąc temu

taktyczne co?

PaulaFox
PaulaFox
1 miesiąc temu
Reply to  Czerkas

Cześć) Mam na imię Paula, mam 24 lata) Budding SEX model 18+) Uwielbiam być fotografowany nago) Proszę ocenić moje zdjęcia na – https://ja.cat/id376890

Imię*
Imię*
1 miesiąc temu

„Po siedmiu latach przerwy…” buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha

KSG
KSG
1 miesiąc temu
Reply to  Imię*

No po takiej przerwie to można mieć kurwa dosyć!

waldemar
waldemar
1 miesiąc temu
Reply to  Imię*

Znam wuchtę drużyn co mistrzostwa nie zdobyły wcale.

doktorpl
doktorpl
1 miesiąc temu
Reply to  Imię*

Zakompleksiony koniobojca

Oyvind Hattestad
Oyvind Hattestad
1 miesiąc temu

Kawał tekstu, świetna robota!

Krzysztof Stanofski
Krzysztof Stanofski
1 miesiąc temu

Lech zdechłw 2006 roku! teraz jest Amica!!

Orange Ekstraklasa 2005/2006
Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki.

Poznaniak :)
Poznaniak :)
1 miesiąc temu

MISTRZ, MISTRZ, KOLEJORZ!

Żymon dawaj lokomołszyn
Żymon dawaj lokomołszyn
1 miesiąc temu

Oh nie tylko nie as z renkawa!1!1!1!1
XD

roman
roman
1 miesiąc temu

Że też ciebie nie nudzi powtarzanie tych bredni.

WieslawWojnar
WieslawWojnar
1 miesiąc temu
Reply to  roman

W sumie jest to nudne. Co nie zmienia faktu, że sprytny ruch Rutkowskiego dał Amice i Lechowi spokój w kontekście poniesienia odpowiedzialności za korupcję. A dodatkowo uratował Lecha od nieuniknionego pałętania się (być może nawet do dzisiaj) w niższych ligach.

werty
werty
1 miesiąc temu
Reply to  WieslawWojnar

Być może. Ale faktem jest, że dziesiątki klubów w Polsce stosowało myki, żeby uwolnić się od odpowiedzialności za długi i inne sprawy z przeszłości (z upadłych klubów w zasadzie tylko Ruch pozostał starą spółką i spłaca jej długi zamiast zmienić formę prawną i się „wyzerować”).

I żeby było jasne, nie pochwalam takich praktyk, ale czepianie się w tym kontekście wyłącznie Lecha jest hipokryzją.

MMM:)
MMM:)
1 miesiąc temu
Reply to  werty

Niemniej inne drużyny zostały zdegradowane….

doktorpl
doktorpl
1 miesiąc temu
Reply to  MMM:)

Kurwiiszona nikt jie tknal

Olsztyn
Olsztyn
18 dni temu
Reply to  doktorpl

No nie bo połączył się z amicą:) pełna zgoda

Zenon
Zenon
1 miesiąc temu
Reply to  MMM:)

Niemniej trzeba było być sprytniejszym niż inne drużyny..Dla mnie to oczywisty skandal z tą całą licencją ,ale jeśli prawo PZPN i Estraklasy na to pozwalało???

MMM:)
MMM:)
1 miesiąc temu
Reply to  roman

Dlaczego uważasz, że to brednia? Tak było…

Obiektywnie
Obiektywnie
18 dni temu
Reply to  roman

Taka prawda jakie to brednie dawaj logiczne argumenty

skttr
skttr(@skttr)
1 miesiąc temu

Zieeeew

Mecenas Zdzisław Maldini
Mecenas Zdzisław Maldini
1 miesiąc temu

Minusuja ludzie hipokryci. Prawdy sie nie wyprzecie!!!!jestescie amica tak jak w papierach

Lessi
Lessi
1 miesiąc temu

Ty się nie wyprzesz tego, że w żółtych papierach jesteś debil

nikita
nikita(@nikita)
1 miesiąc temu

Prawdy się nie wyprzecie. Jesteście Koroną.

„Kolejnym ważnym wydarzeniem w historii stołecznego sportu była wrześniowa fuzja Legii z WTC Korona – taką nazwę nosiła sekcja piłkarska Korony, która po przystąpieniu do Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów stanowiła jedną z jego sekcji. Za zgodą działaczy obydwu klubów przyjęto nazwę Legia Warszawa, z tym, że pozostano przy biało-zielonych barwach Korony.”

https://legia.com/historia-1918-1930

Pawel
Pawel
1 miesiąc temu

Chyba lepiej być Amicą niż zabawką bandytów z Armii Czerwonej.

Stat
Stat
1 miesiąc temu

Tekst ciekawy, wartościowy, dobrze że się pojawił. Zarazem już się dziwiłem, kto to posiada takie umiejętności (których zupełnie nie wykazywał wcześniej) aby poruszać wspomniane aspekty? Przecież (o ile nie był to wywiad) próżno było szukać tu choćby ciut bardziej zaawansowanych statystyk, niż te publiczne i często okrojone dane oraz wasze autorskie noty, których notabene sami później nie respektujecie we własnych rankingach 😀 no i na koniec można przeczytać hasło w stylu „tekst nie powstałby, gdyby nie udział również kilku osób, które odwaliły 95% roboty merytorycznej – my tylko to opisaliśmy i daliśmy co jakiś czas kilka fotek” i to wszystko wyjaśnia 😉 tak czy inaczej, dobry tekst – przy okazji porusza aspekty o których dopiero co skrótowo sam pisałem w kontekście „czytania danych „

Anżej
Anżej
1 miesiąc temu

w lipcu trafią na jakieś Bodo/Glimt albo Dudelange i będzie sznyt obsrańców :DDDD

Fredy
Fredy
1 miesiąc temu
Reply to  Anżej

Na Luksemburg to swego czasu trafił znany i popularny kurwiszon . Do tej pory te potyczki w Lujsemburgu wspominają z rozrzewnieniem

WieslawWojnar
WieslawWojnar
1 miesiąc temu
Reply to  Fredy

O Islandii i Litwie pewnie nie pamiętasz, co?

Fredy
Fredy
1 miesiąc temu
Reply to  Fredy

Misiu malinowy kurwiszon jest tylko jeden, ma 16 lat i nazywa się popularnie Amica Wronki niebieskie pionki

Lincoln
Lincoln
1 miesiąc temu
Reply to  Fredy

Cała Polska wie że tak jak w Turynie i Berlinie kibicują Starej Damie tak w Warszawie kibicują Starej Kurwie just facts

Zenon
Zenon
1 miesiąc temu
Reply to  Fredy

Jedna ku*wa tylko w Polsce jest..Stołeczna.Musicie wziąść to na klate i żyć z tym na codzień…

Plpl
Plpl
18 dni temu
Reply to  Fredy

cała Polska to wie tylko w Wielkopolsce myślą inaczej

Rts
Rts
18 dni temu
Reply to  Fredy

lech grał z Luksemburgiem ?

skttr
skttr(@skttr)
1 miesiąc temu

Młody Mamczak graty za ciekawy artykuł, dobrze się czyta takie taktyczne rozkminki szczególnie tym bardziej, że dotyczą bliskiego mi klubu.

Napisz podobny tekst o Rakowie czy Pogoni, albo Wiśle Guli czy Brzęczyszczykiewicza, na pewno będzie to ciekawe.

skttr
skttr(@skttr)
1 miesiąc temu

o, zaraz sobie przeczytam, pozdr!

KokoSpokoPilkaLeciZaWysoko
KokoSpokoPilkaLeciZaWysoko
1 miesiąc temu

Nasz przyszły selekcjonerooo

tolep
tolep(@tolep)
1 miesiąc temu

Kurde, jak ja bym chciał, żeby od czasu do czasu analizowany trener – w tym przypadku Maciej Skorża – zechciał napisać w odpowiedzi artykuł o mniej więcej podobnej długości, uzupełniająco-polemizujący. Po prostu.

Mecenas Zdzisław Maldini
Mecenas Zdzisław Maldini
1 miesiąc temu

Hsjaha za chwilę Maciusiowi skisnookiemu litwini pokażą kunszt taktyczny. Skorza jest słaby. Wykeci oo 3 miesiącach nowego sezonu

Myszkin
Myszkin
1 miesiąc temu

Ale że pozwolili Ci napisać o Lechu coś miłego… Szok. Myślałem, że w całej warszafce jest ban na pisanie i mówienie o aktualnym Mistrzu.

Krzysztof Stanofski
Krzysztof Stanofski
1 miesiąc temu

Mistrz mistrz Amica!!!

BOLO
BOLO
1 miesiąc temu

Całe te poznańskie lizanie po jajkach można skwitować pytanie: skoro było tak dobrze, to dlaczego było tak źle że Raków do końca musiał motywować Słowików w ich boju o mistrzostwo do którego w końcu doczłapali i to głównie dzięki temu, że Legia wpadła czarną dupę Mioduskiego rękoma Czesława 711? Sznyt? Z takim kosmicznym składem? LIŻCIE się dalej!

werty
werty
1 miesiąc temu
Reply to  BOLO

Ale w rundzie wiosennej kiedy CM711 już nie było, Legia wciąż punktowała wyraźnie gorzej od Lecha, więc twoje pierdolenie nie ma sensu.

Lech to mistrz z najlepszą średnią punktową od 8 lat, gdzie tu „doczłapanie się”? Gdyby nie nadzwyczajna jak na polską ligę konkurencja w tym roku, to już kilka kolejek przed końcem Lech zapewniłby sobie mistrzostwo.

JP202
JP202
1 miesiąc temu

A ja bym tutaj oczekiwał analizy taktyki na mordowanie ruskich

FuksiarzM
FuksiarzM
1 miesiąc temu

To, że Lech jest mistrzem, niezaprzeczalne. To, że bujał się do końca i dopiero na dwie kolejki przed końcem, po wpadkach Rakowa, zdobyli mistrzostwo. Też prawda. Czy Skorża to taki kozak trenerski? Tu bym się troszkę kłócił, bo jak się spojrzy na składy tych dwóch drużyn i koszt zawodników, to no cóż, z taką paką to powinien Lech mieć mistrza już w połowie sezonu deklasując konkurencję. A jak się jeszcze spojrzy na bezpośrednie spotkania tych drużyn to okazuje się, ze Raków lepiej wypada od Lecha. No i pytanie teraz. Czy mając taką pakę jak ma Lech i taką pakę jak ma Raków, to który trener więcej pracy wykonał z własnym zespołem? Lech zdobył mistrza, to fakt. Ale Raków wice, puchar i superpuchar, a do tego wygrał dwa z trzech meczy, a jeden zremisował, które z Lechem rozgrywał.
Nic nie ujmując mistrzowi Polski, poważnie zastanowiłbym się nad interpretacją wyboru najlepszego trenera w lidze.

Zenon
Zenon
1 miesiąc temu
Reply to  FuksiarzM

Człowieku.Przegrali tylko 4 mecze w 34 kolejkach!!! To że w tym roku czołówka trzech drużyn była mega wyrównana,powiedzmy do 30 kolejki to źle?
Przecież Raków przegrał JEDEN mecz na wiosnę a mimo to nie zdobył mistrzostwa!!!
CO MIAŁ TEN LECH ZROBIĆ JAK DWIE INNE DRUŻYNY PUNKTOWAŁY RÓWNIE DOBRZE?
To nie były Play-Offy z siedmioma meczami do rozegrania pomiędzy tymi samymi drużynami:):)
Pierdzielisz farmazony jak stara Pilarska…
Lech wygrał najwięcej, najmniej przegrał,strzelił najwięcej bramek,najmniej stracił.To jest liga i wygrywa ten co ma najwięcej punktów.Pojedyncze mecze SIĘ NIE LICZĄ!!!
W 1984 roku Lech przegrał z najpoważniejszym kandydatem do mistrzostwa Widzewem u siebie 0:1 i na wyjeździe 0:2 i co z tego??? Tytuł pojechał do Poznania.jak Raków był taki świetny to dlaczego przegrał 2 x z Wisłą Płock? Dlaczego w finale rozgrywek zremisował u siebie z Cracovią i Śląskiem?Dlaczego przegrał z Lubinem? Geniusz taktyczny Papszuna?:):)

FuksiarzM
FuksiarzM
27 dni temu
Reply to  Zenon

Bo chłopczyku ławka krótka i skład wąski. Lech ma można powiedzieć dwa równe składy. Czyli ławka długa. Dalej, jakim budżetem dysponuje Lech, a jakim Raków o Portowcach nie wspomnę. Przy wartości pierwszego składu , który Lech ma dwa razy droższy niż Raków, to Lech powinien mieć przynajmniej 15 oczek więcej niż ma na zakończenie sezonu. Słaba ta twoja argumentacja.