Szkurin i kwestia paszportu. „Legia była ostrzegana, ale nikt nie słuchał”

Marcin Ziółkowski

14 czerwca 2026, 15:58 • 3 min czytania 4

Reklama
Szkurin i kwestia paszportu. „Legia była ostrzegana, ale nikt nie słuchał”

Ilia Szkurin to piłkarz dobrze znany polskim kibicom. GKS Katowice to już czwarty klub napastnika nad Wisłą. Po raz kolejny zagra on więc w europejskich pucharach, których „spróbował” w barwach warszawskiej Legii.  Nikita Isajew, a więc agent Szkurina, nie kryje rozgoryczenia wobec podejścia stołecznego klubu do jego podopiecznego. Powodem jest choćby problematyczny temat paszportu białoruskiego piłkarza.

Reklama

Szkurin i problematyczna kwestia paszportu. Wszystkiemu winna Legia?

Isajew wypowiedział się na temat epizodu Szkurina w Legii dla Tribuny. Najprościej mówiąc, jego zdaniem w Warszawie trudno było Białorusinowi z różnych względów funkcjonować. Agent podkreślił, że na pewnych szczeblach zachowanie Legii pozostawiało w sprawie jego podopiecznego wiele do życzenia.

Ilja sam tego chciał [odejścia – przyp. MZ]. Nie odpowiadało mu podejście w Legii i nie chodzi o liczbę minut na boisku, a raczej samopoczucie i sposób, w jaki odbierał to, co działo się w klubie. Ilja zawsze miał swój charakter, nikt nas nigdzie nie wyrzucał.

Reklama

– Atmosfera była przytłaczająca. Relacje z trenerem Edwardem Iordanescu nie układały się najlepiej (…) Ilja zaczął pojawiać się na boisku i prezentował się na pewno nie gorzej od innych zawodników z kadry. Ostatecznie zdecydował jednak, że chce zmienić otoczenie, tym bardziej że pojawiła się taka możliwość.

– Gdy Ilja czuje, że chce zmienić otoczenie, od razu zaczyna rozmowy na ten temat. W Katowicach, odpukać, na razie wszystko jest w porządku i nie dzwoni do mnie z żadnymi problemami.

Isajew zwrócił też uwagę na kwestię paszportu, która wywoływała wiele problemów wiosną ubiegłego roku pod kątem wyjazdów na mecze europejskich pucharów.

– Trzy czy cztery razy ostrzegaliśmy Legię, że mogą pojawić się trudności. Nie rozumieli sytuacji. Nigdy wcześniej nie spotkali się z czymś takim i nie wiedzieli, czym jest białoruski paszport. Półtora dnia przed meczem uznano, że wizę dla Szkurina uda się załatwić w ciągu godziny. Wizę oczywiście wydano, ale po tygodniu. Zabrzmi to dziwnie, ale świadczy to o braku profesjonalizmu w klubie. Wielokrotnie ostrzegaliśmy o możliwych problemach, ale z jakiegoś powodu nikt nas nie słuchał.

Reklama

Ilja Szkurin w Legii grał przez sześć miesięcy w 2025 roku, kosztował 1,2 miliona euro. Nie był to czas łatwy, pod wieloma względami. Białorusin miał problemy natury paszportowej. Szkurin głośno wyrażał bowiem sprzeciw wobec polityki Aleksandra Łukaszenki, który od ponad trzech dekad sprawuje autorytarne rządy za naszą wschodnią granicą.

Obywatele Białorusi nie mogą od wielu lat ubiegać się o dokument poza granicami kraju. Stąd więc m.in. problemy Szkurina. Białorusin zagrał w Legii 25 meczów i strzelił pięć goli. Wygrał Puchar Polski oraz Superpuchar Polski (strzelił w nim gola Lechowi Poznań). Od rundy jesiennej kończącego się sezonu jest piłkarzem GKS-u Katowice.

 

Reklama

Fot. Newspix

4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama