post Avatar

Opublikowane 10.01.2021 09:39 przez

Kamil Warzocha

Lech ze ściąganiem piłkarzy 1. ligi jest trochę na bakier. Dość powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich pięciu lat “Kolejorz” sięgnął na zaplecze Ekstraklasy tylko raz i to z miernym skutkiem. Wiecie, na Juliuszu Letniowskim trochę się w Poznaniu sparzyli i raczej nie mają zamiaru dalej eksperymentować. Wieści głoszą, że poznański klub traktuje ten wycinek rynku transferowego po macoszemu z pełną premedytacją i, okej, jest to jakaś wizja, która wyklucza potencjalne ryzyko niewypału.

Jasne, Lech ma najlepszą akademię w Polsce i na dobrą sprawę nie musi zabijać się o symbolicznego Płachetę, skoro sam może go wyprodukować. Istnieje jednak jedno „ale”. Czy taka postawa nie sprawia, że Lechowi przechodzą obok nosa ciekawe możliwości?

Niższe ligi – blee. Koree, Arabie, Bośnie? Bierzemy!

Paradoksalnie najnowsza rzeczywistość pokazuje, że do osiągania sukcesów Lech nie potrzebuje pierwszoligowców, jeśli za takowy uznajemy awans do europejskich pucharów. Operuje obcokrajowcami lub wychowankami, niekiedy decydując się na ruch wewnątrz Ekstraklasy. Zapytacie zatem: po co zmieniać coś, co nikomu nie przeszkadza? Cóż, kiedy w notesach działaczy Lecha lądowały przeróżne kierunki świata, człowiek naprawdę mógł się poczuć zbity z pantałyku. Zachodzić w głowę, czy aby na pewno ktoś nie para się zabawą w maszyny losujące, zamiast wnikliwie przejrzeć polskie zaplecze w poszukiwaniu równie ciekawej opcji transferowejMoże i za większe pieniądze, ale też z większym potencjałem na ewentualny zysk.  

Suwon FCHatta Club albo FK Krupa na Vrbasu  nie brzmi to kozacko, z wnikliwym skautingiem też raczej nie ma nic wspólnego, a właśnie w takie zakamarki sięgali włodarze “Kolejorza w ostatnich latach. Gdyby ktoś już nie pamiętał – tak, piłkarze akurat z tamtych stron się nie sprawdzaliCo prawda dzisiaj o tak egzotycznych pomysłach nie słyszymyale oczywistym jest, że w Poznaniu niezmiennie przepadają za wszystkim, co brzmi w innym języku. Nieważne, że po mistrzowskim sezonie w 2015 roku tylko nieliczne nazwiska z zagranicy potrafiły pchać swoim poziomem Lecha do przodu. Liczby złych strzałów liczyć nie będziemy, bo prezes Klimczak i tak zadeklaruje, że skuteczność transferów stoi na bardzo wysokim poziomie.

23 transfery kiepskie, cztery średnie, 11 dobrych. Czyli 29% skuteczności transferowej. Jeśli mielibyśmy szukać przyczyn aż tak wyraźnego zjazdu Lecha na przestrzeni ostatnich lat, to właśnie w nieudanych transferach. Hajs wyrzucony w błoto idzie w tym przypadku w miliony euro pisaliśmy w zeszłym roku.

Nicki Bille Nielsen

Jesienią aż prosiło się o przestawienie wajchy…

Doskonale pamiętamy, z czym Lech miał największy problem na przestrzeni rundy jesiennej. Wąska kadra, gra na trzech frontach, żyłowanie najważniejszych piłkarzy. Słowem: dziury, które dało się załatać. Klub skiepścił sprawę, nie ma co się czarować. W chwili awansu na salony Ligi Europy do końca letniego okienka pozostało niewiele czasu. Okej, jest to jakaś okoliczność łagodząca, ale nawet ona nie usprawiedliwia włodarzy “Kolejorza, którzy mogli przecież poszukać innych rozwiązań, takich leżących pod rękąNie mówimy tutaj koniecznie o wzmocnieniuot, wystarczyłoby tylko uzupełnienie jednej z krucho obstawionych pozycji. Wielokrotnie powtarzaliśmy, że Lech ma za krótką kołdrę i prędzej czy później to się na zespole trenera Żurawia zemści.

Po przegranym meczu Lecha z Wisłą pisaliśmy tak:Rząsa opowiadał, że Kolejorz ma kadrę na trzy fronty, więc oczekiwalibyśmy, by i zmiennicy potrafili ograć piętnastą drużynę w tabeli. Niestety dla Lecha bilans ostatnich meczów jest fatalny: remis ze skazywaną na pożarcie Stalą, porażka z będącą na dole tabeli Wisłą i kompromitacja z Pogonią. Mocną, prawda, ale żeby dostawać 0:4 u siebie? Chyba nie wypada.

Po ostatnim meczu w LE: Oczywiście była to grupa trudna. I oczywiście, że Lech nie był przygotowany na ten awans, o czym świadczą problemy z łączeniem Ekstraklasy z pucharami. Pewnie dlatego w Europie trzeba było grać Dejewskim, trzeba było grać Muharem, trzeba było wystawiać Marchwińskiego od dłuższego czasu szukającego formy. I trzeba też było stawiać na zajechanych piłkarzy wyjściowego składu.

Dlatego właśnie wrzesień był tym momentem, idealnym momentem próby, kiedy Lech mógł nieco większym zainteresowaniem spojrzeć na rynek pierwszoligowców. 

Rzecz jasna, tak się nie stało, w Poznaniu nie zaskoczyli, a mogli. Jeśli Daniela Szelągowskiego, spadkowicza z jednym występem w 1. lidze, podciągniemy pod miano piłkarza zaplecza Ekstraklasy, to fakty są następujące: latem Lech złożył za 18-latka ofertę. Ale, jak ma w zwyczaju przy nazwiskach z niższego szczebla, nie podbijał stawki, nie forsował tempa. Innym po prostu zależało bardziej. Co prawda młodziutki skrzydłowy w ekipie Marka Papszuna na dobre jeszcze nie zaistniał, ale po tym, co już zdążył nam pokazać, da się wywnioskować, że będą z niego ludzie. Słowem: dobra inwestycja, nawet dla klubu z topu.

Co o tej filozofii sądzą agenci?

– Przedstawiciele Lecha stanowczo zakomunikowali nam w kontaktach prywatnych, że piłkarze I ligi nie byliby wzmocnieniem dla pierwszego zespołu. To jasno zadeklarowana kwestia. Gdyby to miało zależeć ode mnie, odpuściłbym z taką polityką, nie broniłbym jej. Oczywiście przeskok z drugiego szczebla do zespołu walczącego o najwyższe cele w Ekstraklasie nie jest łatwy, ale przecież nie niemożliwy. Uważam, że Lech niepotrzebnie zamknął się na taką opcję. Najbardziej wyróżniających się zawodników na zapleczu śmiało można by sprawdzać, co pokazuje najnowszy przykład Przemysława Płachety powiedział nam jeden z agentów.

Skrzydłowy Norwich jest akurat flagowym potwierdzeniem, że na młodym i perspektywicznym pierwszoligowcu można zrobić niezły biznes. Śląsk na pewno nie żałował, choć zdawał sobie sprawę, że ryzyko wtopy wcale nie jest takie małe. Ktoś powie, że Lech nie musi się w takowe pakować, skoro ma własne źródła do pozyskiwania piłkarzy. W takim razie co robi właściwie co każde okienko, szukając na InStacie piłkarzy po całej Europie? „Kolejorz” zaczyna w tym aspekcie przypominać Cracovię.

Fakt, że produkuje świetnych wychowanków, ów obraz skutecznie zamazuje.

Nie podoba mi się, że polityka Lecha wyklucza naprawdę interesujący element rynku transferowego. Paradoksalnie klub ściągnął jedno nazwisko z 1. ligi, ale ten ruch już od samego początku zapowiadał się na zły strzał. Chodzi o Juliusza Letniowskiego. Swego czasu rozmawiałem z wieloma agentami i dyrektorami sportowymi na jego temat. Mówili wprost: ten piłkarz nie nadaje się na poziom topu Ekstraklasy. Jego największym problemem był deficyt fizyczny, którego nie da się nadrobić. Chodzi o wzorce w sposobie poruszania się, budowę ciała. Nic nie wskazywało na to, że Letniowski osiągnie poziom atrakcyjny dla potrzeb pierwszego składu Lecha. On się obroni w niższej lidze, ale nie wyżej. Z jednej strony transfer Letniowskiego może pokazywać słuszność polityki Lecha. Ale z drugiej klub wybrał piłkarza, którego los był z góry skazany na niepowodzenie. Zawodnik został źle wyskautowany kontynuuje ten sam agent.

Juliusz Letniowski

Awersja Lecha do 1. ligi wynika z dwóch rzeczy. Po pierwsze, mają rezerwy tylko szczebel niżej. Po drugie, mają najlepszą akademię piłkarską w kraju. Działacze Lecha zapewne wychodzą z założenia, że jeśli przychodzi do wyłożenia dużych pieniędzy na utalentowanego zawodnika z I ligi, to lepiej poszukać takiego w akademii. Oczywiście Lech robi jakieś podchody pod wyróżniających się pierwszoligowców, słyszałem, że był grany temat Sobocińskiego z ŁKS-u, ale ponoć klub miał wątpliwości, czy taki piłkarz da im wysoką jakość na tu i teraz twierdzi z kolei inny menadżer.

A skoro jesteśmy przy ŁKS-ie. Warto pamiętać, że Lech mógł wyciągnąć Daniego Ramireza z Łodzi już pół roku wcześniej. Ale po raz kolejny zadecydowały tradycyjne wątpliwości, czy piłkarz, który świetnie radzi sobie w I lidze, na pewno dojedzie do Ekstraklasy. W efekcie Kolejorz zamiast szybkiej i komfortowej transakcji latem, miał trudne negocjacje zimą. Z Ramirezem w roli jednego z kluczowych zawodników udało się dobić do wicemistrzostwa. A gdyby był w Lechu od pierwszej kolejki?

W I lidze brakuje jakościowych piłkarzy do czołówki ESA?

Jeśli bierzemy pod uwagę potrzeby „Kolejorza”, cóż, wymagania wobec pierwszoligowców na pewno będą większe niż u takiego Śląska Wrocław czy Górnika Zabrze. Słowem: to musi być piłkarz, który na swojej pozycji mocno się wyróżnia. Choć oczywiście nadał istniałoby spore ryzyko, że w Ekstraklasie nie wyląduje na czterech łapach, ale ono istnieje zawsze. Patrząc jednak na rok 2020, śmiało możemy powiedzieć, że kilka ciekawych nazwisk na zapleczu się przewinęło. Jednych zgarnęło już kilka klubów ESA, inni angaż na wyższym szczeblu powinni w przyszłości wywalczyć. Kilka innych transakcji się wysypało, ale wniosek jest jeden. Cracovia, Jagiellonia czy nawet Zagłębie Lubin, które swoją drogą też ma świetną akademię, nie deprecjonuje tej części rynku.

  • (Wyjątkowo przykład z 2. ligi) Michał Bednarski: 29 meczów, 23 bramki i pięć asyst. Jagiellonia omal go nie podpisała, transfer wysypał się na ostatniej prostej
  • Bartosz Nowak: dwa sezony z rzędu double-double w Stali Mielec. Wyciągnięty przez Górnika Zabrze. Transfer na plus
  • Karol Niemczycki: sezon 2019/2020 w Puszczy Niepołomice. Obecnie bramkarz Cracovii. Transfer na plus
  • Pirulo: kapitalna runda w ŁKS-ie, osiem bramek i pięć asyst. Fajny kąsek transferowy dla klubów z czołówki
  • Oskar Paprzycki: świetna jesień w GKS-ie Tychy, progres z roku na rok. Defensywny pomocnik, atrakcyjny wiek pod transfer (22 lata)
  • Maksymilian Banaszewski: najlepszy skrzydłowy w 1. lidze. Drybler, do tego skuteczny, bo ma sześć bramek i dwie asysty. Powrót do ESA kwestią czasu

Powtórzymy: nie chodzi koniecznie o zawodników do pierwszego składu walczącego o mistrzostwo Polski.

Ale na tyle dobrych, żeby Lech mógł ich chociaż spróbować. Zaczynając choćby od pozycji bramkarza, bo, jak udowodnił Szymon Janczyk w swoim cyklu „Na Zapleczu”, I liga golkiperami stoi. Tak się składa, że Lech nie ma tam czołowego nazwiska w lidze. Ba, o dziwo nie potrafi nawet sam takowego wyprodukować Na zapleczu Ekstraklasy mamy dwóch potencjalnych kozaków wśród bramkarzy, trzech kolejnych aspirujących do tego miana oraz dwóch bardzo solidnych młodzieżowców. Dziwne, jeśli większości z nich nie zobaczymy za sezon na wyższym szczeblu rozgrywek. Czy to poprzez awans, czy dzięki transferowi pisał Janczyk.

  • Tomasz Loska (Lech go chciał, kiedy miał top formę w Górniku): obecnie jeden z najlepszych bramkarzy 1. ligi
  • Konrad Jałocha: patrząc na dwa ostatnie lata, bramkarz nr 1 na zapleczu Ekstraklasy

Dla pierwszoligowca dałoby się zmontować misterny plan

Nawet jeśli któryś z piłkarzy odbiłby się od ściany przy pierwszym kontakcie z Lechem, zawsze można go wypożyczyć. Zrobić to samo, co z wychowankami. Czemu nie zrobić tak z transferami z zewnątrz? I, idąc tym tokiem, spróbować weryfikacji  na poziomie Ekstraklasy, ale w klubie z dolnej połowy stawki? No, zapewne chodzi o kasę lub typową dla polskiej piłki logikę, że nie warto wzmacniać rywala z tych samych rozgrywek. Lech mógłby wyciągać piłkarzy o największym potencjale z 1. ligi pod konkretny scenariusz. Załóżmy, że bierze młodego zawodnika i weryfikuje go w swoich warunkach. Jeśli wstępna ocena byłaby niewystarczająco dobra, takiego piłkarza można by wysłać na wypożyczenie do słabszego klubu Ekstraklasy. Tam zalicza udany rok, wraca do Lecha i prezentuje się zdecydowanie lepiej. To realna wizja, szczególnie przy dobrym skautingu podkreśla kolejny agent z kręgu Lecha.

Trudno mi zrozumieć wizję Lecha, choć oczywistym jest, że nie po to klub pakuje tyle pieniędzy w akademię, żeby talenty wyciągać z zewnątrz. Wydaje mi się jednak, że topowe kluby w różnych ligach szukają ciekawych opcji w niższych ligach. Taki Bayern oczywiście nie sięga do 2. Bundesligi, ale tam różnica jest dużo większa, niż ma to miejsce w przypadku Lecha i czołówki 1. ligi kontynuuje agent.

Jasne, zmiana wizji transferowej Lecha w kontekście pierwszoligowców nie sprawiłaby, że Lech zrobi zaraz ogromny krok naprzód.

Można jednak odnieść wrażenie, że na omijaniu ciekawego elementu rynku „Kolejorz” po prostu traci. Najlepsi w Ekstraklasie takie transfery praktykują, a mowa o klubach, które, tak jak Lech, pustek w sejfie przecież nie mają. Pokazało to choćby ostatnie letnie okienko. Wtedy, w obliczu pandemii i ograniczonych możliwości na obserwację zagranicznych zawodników, niższe ligi polskie były w większym stopniu penetrowane. Cóż, może nie każdy strzał okazywał się trafionym, a większość to młodzieżowcy na ławkę rezerwowych. Ale nawet mimo tego można wyobrazić sobie sytuację, w której Lech zyskuje na złamaniu swojego postanowienia. Nie trzeba bowiem szukać następców przykładowego Muhara na Skandynawii czy odgrzewać starych i wątpliwych tematów transferowych, także z zagranicy. Lechu, może w końcu spojrzysz przychylniejszym okiem na 1. ligę?

Fot. Newspix

Opublikowane 10.01.2021 09:39 przez

Kamil Warzocha

Liczba komentarzy: 73
Subscribe
Powiadom o
guest
73 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
jeremy
jeremy (@jeremy)
12 dni temu

agent ma piłkarzy pierwszoligowych do opchnięcia a Lech nie chce ich brać! skandal!!
swoją drogą to ciągłe cytowanie samych siebie jest troszkę żałosne!!

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
11 dni temu
Reply to  jeremy

Autor i tak wykazał się wstrzemięźliwością, bo odpuścił sobie powoływanie się na własne noty… Doceńmy to.

Baba z gliną
Baba z gliną
11 dni temu
Reply to  jeremy

Lech woli palić w piecu swoimi pieniędzmi, biorą Milica za 500 tys€ a kibice Anderlechtu im za to dziękują, piszą, nigdy więcej takiego szrotu w ich klubie.

poznaniak
poznaniak
11 dni temu
Reply to  Baba z gliną

Szrotem dla ciebie jest grajek ktory zaliczyl kilka wystepow w reprezentacji Chorwacji ? Trudno o wiekszego idiote na globie ziemskim anizeli baba z glina Onanizuj sie wygrana Legii z Beduinami

Stonka
Stonka
11 dni temu
Reply to  poznaniak

Antonio Milić to już 7 chorwacki zawodnik w Lechu Poznań i jednocześnie kolejny, który na papierze nie daje nadziei na udany transfer. Kolejorza nie stać na piłkarzy Dinama Zagrzeb czy innych najlepszych graczy z tamtej ligi. Lech mimo zarobienia w ostatnim czasie ponad 120 milionów złotych kontynuuje swoją politykę transferową, teraz posunął się jeszcze dalej biorąc obrońcę, który nie grał od czerwca.

Miszcz Joda
Miszcz Joda
11 dni temu
Reply to  Stonka

A ile grali przed przyjściem do Legii:
-Jędrzejczyk (kontuzja)
-Vadis
-Kapustka
-Borubar
-Hlousek
-Gui

Szczawik 9
Szczawik 9
11 dni temu
Reply to  Miszcz Joda

Miszczu Joda Lech to nie Legia, żaden z takich zawodników w Lechu nie odpalił, więc optymizm nie jest wskazany.

kaczan
kaczan
11 dni temu
Reply to  Szczawik 9

@Szczczawik 9
A Ishak? Chyba jednak odpalił w Lechu? Chyba, że ja inaczej rozumiem słowo odpalił 😉

kaczan
kaczan (@kaczan)
10 dni temu
Reply to  Szczawik 9

@Szczawik 9
oczxywiście Ishak nie odpalił. Chyba, że ja znam inną definicję odpalenia.

hds
hds
11 dni temu
Reply to  jeremy

Przyklady Lewandowskiego i Peszki pokazuja chyba, ze mozna znalezc w nizszej lidze pilkarza bedacego realnym wzmocnieniem.

skttr
skttr (@skttr)
11 dni temu
Reply to  hds

To przykłady sprzed 10 lat.

Murphy
Murphy (@murphy)
11 dni temu
Reply to  hds

 hds
Przykład Lewandowskiego, pokazuje że był to wyjątek od reguły. A nie reguła.
Ilu takich Lewandowskich, albo zbliżonych poziomem wypromowało się z tego poziomu po nim?
Nikt.

hds
hds
11 dni temu
Reply to  Murphy

Byc moze dlatego, ze zaden pierwszoligowiec nie dostal szansy? Jak zauwazono w tekscie po Ramireza tez siegnieto dopiero gdy awansowal do Ekstraklasy.
Popatrz na to z innej strony. Moder, Puchacz, Kaminski nie grali nawet na poziomie pierwszoligowym, a okazalo sie, ze nie odstaja od wynalzkow z Balkanow i Skandynawii. Poprostu w przypadku wychowankow sternicy Lecha sa pozbawieni uprzedzen.

Roko
Roko
11 dni temu
Reply to  hds

Moder i Puchacz grali w pierwszej lidze na wypożyczeniach

Murphy
Murphy (@murphy)
10 dni temu
Reply to  hds

 hds

Tobie się myli przyczyna ze skutkiem.
Tak Ramireza wyjęto dopiero wtedy jak pokazał że umie sobie radzić na ekstraklasowym poziomie, nawet w takim słabiutkim ŁKS.

No bo wychowanka łatwiej wyczuć, niż człowieka którego oglądasz tylko w meczach praktycznie. Moder i Puchacz, grali na poziomie pierwszoligowym. Tak strategia.

Im dłużej czytałem ten tekst, tym bardziej odnosiłem wrażenie, który już tutaj parę osób opisało. Jakiś menago płaczę, bo ma ludzi z pierwszej ligi a Lech ich nie chce.

dsa
dsa
12 dni temu

WALIĆ FRAJERÓW

Sikidim
Sikidim
11 dni temu
Reply to  dsa

Nie bądź dla siebie tak surowy.

wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki
12 dni temu

Akurat Banaszewski to jest tego samego typu piłkarz co Letniowski – za dobry na I. Ligę, za słaby na Ekstraklapę.

Bubi
Bubi
12 dni temu

Lech ma rezerwy w II lidze + najlepszą akademie w Polsce, po co ryzykować i kupować za duże pieniądze polskich piłkarzy z 1 ligi. Choć może drugi Lewy by się znalazł 🙂

Stonka
Stonka
11 dni temu
Reply to  Bubi

Rezerwy które spadną i juniorów którzy walczą aby nie spaść.

waldemar
waldemar
11 dni temu
Reply to  Stonka

Stonka, może i spadną, ale grają tam w większości juniorzy.

Leon
Leon
12 dni temu

Co nie przeszkadza w przejmowaniu piłkarzy z 1 ligi po wcześniejszym ograniu w ekstraklapie – vide Czerwiński, który do ZL przeszedł z 1-ligowej wtedy Gieksy.

Qwerty
Qwerty
12 dni temu

Denerwujący klub, który ma mocno przesadzone mniemanie o sobie, najlepiej jakby oddawać im za darmo piłkarzy.
O Każde niepowodzenie obwiniają innych tylko nie siebie..

You
You
11 dni temu
Reply to  Qwerty

Ty czytałeś ten artykuł?

Pokimen
Pokimen
11 dni temu
Reply to  Qwerty

 qwerty wiem, ja też nie cierpię legii

Sqrwiel
Sqrwiel
11 dni temu
Reply to  Pokimen

Bez kitu, ten opis doskonale pasuje do Legii xD „który ma mocno przesadzone mniemanie o sobie, najlepiej jakby oddawać im za darmo piłkarzy.” – wypisz wymaluj legia i mioduski płaczący w mediach, że kluby z Ekstraklasy nie chcą za pół darmo oddawać mu zawodników

Szkoda strzępić ryja
Szkoda strzępić ryja
11 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Niedojebany chłopczyku, nie mieszaj Legii z artykułem o Lechu
Mioduski nigdzie nie płakał o oddawanie piłkarzy za półdarmo, dowiedz się jak było i pisz.

Sqrwiel
Sqrwiel
11 dni temu

Ja tu sobie wbijam tylko delikatną szpileczkę w inny klub, a ty wyskakujesz do mnie z wyzwiskami. I kto tu zachowuje się jak chłopczyk, chłopie?

Możesz nieustannie zmieniać nicki, Stonko, ale ja doskonale wiem z kim mam do czynienia. Stary koń z ciebie, a zachowujesz się jak szczeniak i jak zwykle robisz szambo w komentarzach. Wstydź się.

gicik
gicik
12 dni temu

który menago się wam spłakał?

Andi
Andi
12 dni temu

Nawet jeśli Lech znajdzie perełkę z 1 ligi i chce go kupić, to cena za takiego grajka przyprawia o zawał serca. Do kogo pretensje w takim przypadku??

Puchatek
Puchatek (@puchatek)
11 dni temu

Lech stara się ściągać piłkarzy pasujacych do ich taktyki: szybka ofensywna gra, wymagająca wysokich technicznych umiejętności nawet od środkowych obrońców. Ci z kolei bronią na wysokim ryzyku, bo mają mało wsparcia od kolegów, których udział w obronie często ogranicza się do intensywnego pressingu na połowie rywala (za co niemal wyłącznie obrońcom obrywa – moim zdaniem niesłusznie).

W pierwszej lidze nie gra się w ten sposób (wyjątkiem jest chyba tylko ŁKS, na którego Lech rzeczywiście powinien mieć oko). Pewniejsze jest wystawianie piłkarzy z własnej akademii, gdzie od małego uczą się właśnie takiej gry.

Niki Bieda
Niki Bieda
11 dni temu
Reply to  Puchatek

Muhar do tej charakterystyki pasuje jak ulał, Kaczarawa też.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
11 dni temu
Reply to  Niki Bieda

Biedny ten bełkot Niki. Budujesz teoryjkę na podstawie wyjątków. Zabawne.

Lukasz8181
Lukasz8181
11 dni temu
Reply to  Puchatek

Jak każdą piłkę rozgrywasz od bramkarza poprzez 2-3 obrońców i kolejno 2-3 pomocników to jak można mówić o szybkiej piłce?

Sztab trenerski Lecha zamarzył o grze jak zespoły Guardioli – tyle, że ten ma raz, że grajków na zupełnie innym poziomie, potrafiących utrzymać piłkę, wyjść spod pressingu kiwką lub skutecznym podaniem czy szybką klepką, a dwa potrafią zagrać, gdy jest możliwość z kontry.

Powolne i przewidywalne rozgrywanie absolutnie każdej piłki przez obróców Lecha jest właśnie dramatem Lecha, co zostało brutalnie obnażone w europejskich pucharach – gdzie ich pressowali non stop wiedząc, że obrona Lecha i tak będziesz budować akcję bliskim podaniem, a nie długim kilkudziesięciu metrowym zagraniem od bramkarza czy od obrońcy do pomocnika.

Chyba w żadnym meczu Lecha, który oglądałem nie widziałem ani jednego szybkiego przerzutu czy długiej precyzyjnie dogranej piłki – aby w 2-3 podania stworzyć sytuację bramkową.

Coś takiego jak szybka kontra w Lechu nie istnieje – została wykreślona przez trenera.

Murphy
Murphy (@murphy)
11 dni temu
Reply to  Lukasz8181

 Lukasz8181

Nie, nie zostało to wykorzystane w europejskich pucharach, nie każdy ich non stop presował. A nawet z takim pressingiem Lech, choćby w meczu w Glasgow w pierwszej połowie potrafił sobie poradzić znakomicie.

O wiele bardziej widoczne to powolne rozgrywanie było w lidze. Faktycznie sztab trenerski Lecha zaczął jakieś kwadratowe jaja w tym zakresie wymyślać.

Coś takiego jak szybka kontra w Lechu istnieje.
VIde zmarnowana sytuacja Kamińskiego z meczu kwalifikacji LE z Charleroi. Albo bramka z Podbeskidziem po błyskawicznej kontrze. Lech jak chce to umie tak zagrać.
Tyle że polecenia z łąwki chyba inne.

waldemar
waldemar
11 dni temu

Pitolenie. Na świecie jest sporo zdolnych piłkarzy, których Lech nie kupi. Inna sprawa, czy 1 ligowy klub z ambicjami będzie chciał się osłabić i sprzedać talent.

wiesław
wiesław
11 dni temu

Jestem ciekawy czy sztab trenerski Lecha zanalizował grę Jana Sykory ? Nie było w Kolejorzu większego pozoranta, grającego wyłącznie na alibi. Każde podanie do niego kończy się tak samo – przyjęcie, kilka kroków w kierunku własnej bramki i podanie do tyłu. Tak grać może dosłownie każdy. Kolejne miliony wyrzucone w błoto. Lech znany jest z dziwnych transferów. Bardzo często sprowadza fajnych chłopaków, którzy mają jedną wadę- nie umieją grać w piłkę. W piłkę nie umiał też grać Nicki Bille, a do tego był idiotą. To dopiero transfer: 600 tys. euro i pensja przez 4 lata. Tego nie przebiją żadne Muhary, Kaczarawy czy inne Czernomarkowice i Krawce.

Sqrwiel
Sqrwiel (@sqrwiel)
11 dni temu
Reply to  wiesław

Sykora dołączył do Lecha po kontuzji, przez którą stracił większą część letniego okresu przygotowawczego, potem dopadł go Covid, którego przeszedł dość ciężko. W poprzednim sezonie był jednym z lepszych skrzydłowych w czeskiej lidze, bez wątpienia grać w piłkę potrafi, ale jest pod formą, w dodatku Żuraw uparcie wystawiał go na prawym skrzydle, na którym grać nie lubi i na którym wcześniej nie grywał. Ja go jeszcze nie skreślam, na pełną ocenę tego transferu pokuszę się po rundzie wiosennej, gdy będzie mógł w końcu przygotować się zimą z zespołem i gdy wreszcie zdrowie będzie mu dopisywało.

xyz
xyz
11 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Generalnie podłączę się do Ciebie i stwierdzę to samo. Sykora jest mocno hejtowany, a chociaż w eliminacjach w meczu z Apollonem pokazał swoją klasę jako piłkarz, kontuje, COVID i po prostu trochę pech sprawiły, że z człowieka który nawet może dawać radę w Czeskiej kadrze jako reprezentant mamy człowieka który jest cieniem samego siebie. Ja bym go nie skreślał, warto poczekać na moje gość jeszcze odpali.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
11 dni temu
Reply to  wiesław

Największą grą alibi są jego skuteczny próby gry piętą. Każdy grający alibi uzywa piety, co smyku? :DDD

Murphy
Murphy (@murphy)
11 dni temu
Reply to  wiesław

Sorry ale to są jakieś bzdury. O ile do formy Sykory można mieć generalne pretensje, to pisanie że grał bezpiecznie i na alibi, to musiałeś jakieś inne mecze LEcha oglądać.

sts
sts
11 dni temu

A czy naprawdę dobry zawodnik z 1 ligi chciałby iść do drużyny ze strefy spadkowej w ekstraklasie?

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
11 dni temu
Reply to  sts

Dobry zawodnik z 1 ligi marzy nawet o grze w Wieczystej. Przeleżałeś 30 lat pod lodem?

Marcin
Marcin
11 dni temu

Najlepsza akademię ma Zagłębie. Piątek, Zieliński. Z akademii Lecha nikt nie gra na takim poziomie jak oni. Lech tylko wypuszcza dużo pilkarzy bo sobie tak założyli, co do jakości to jest ok ale bez fajerwerków.

Sqrwiel
Sqrwiel (@sqrwiel)
11 dni temu
Reply to  Marcin

XD

Sqrwiel
Sqrwiel (@sqrwiel)
11 dni temu
Reply to  Marcin

XDD

Sqrwiel
Sqrwiel (@sqrwiel)
11 dni temu
Reply to  Marcin

Bednarek, Linetty, Kędziora, Jóźwiak, Bielik, Bereszyński, Kownacki, Moder, Gumny – rzeczywiście, same leszcze, pff, gdzie im tam do wspaniałego pokolenia akademii Zagłębia Lubin, które już dziś stanowi o sile naszej reprezentacji, nawet nie pokuszę się o wypisanie tych zacnych nazwisk europejskiego formatu, bo aż ciężko ich wszystkich zliczyć. Gdzie im tam do Wielkiego Piątka czy do Grande Zielińskiego, który już jako junior przeniósł się Włoch i to dopiero tam go ukształtowali.

Sikidim
Sikidim
11 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Skoro kpisz z ukształtowania Piątka i Zielińskiego w Polsce, to przyzwoitość nakazuje skreślić z twojej listy Bielika.

Sqrwiel
Sqrwiel (@sqrwiel)
11 dni temu
Reply to  Sikidim

Dlaczego? Bielik nie trafił do Anglii jako junior, a jako 19 latek po debiucie w Ekstraklasie, więc jest różnica. Nie kpię z ich ukształtowania, po prostu Zielińskiego prędzej bym nazwał produktem włoskiej piłki aniżeli polskiej. Piątka śmiało można nazwać wychowankiem Zagłębia, co nie zmienia faktu, że to po prostu w skali europejskiej jak na razie przeciętny napastnik i póki co one season wonder. Ale niech będzie, nawet biorąc pod uwagę tę dwójkę oraz ogromny talent i umiejętności Zielińskiego, to wciąż całościowo wyglądają blado przy liczbie piłkarzy jakich wypuścił i cały czas regularnie wypuszcza w świat Lech, a kto twierdzi inaczej i mówi, że to Zagłębie ma jednak najlepszą akademię w Polsce, ten zwyczajnie zakłamuje rzeczywistość.

Sqrwiel
Sqrwiel (@sqrwiel)
11 dni temu
Reply to  Sikidim

Dlaczego? Bielik nie trafił do Anglii jako junior, a jako 19 latek po debiucie w Ekstraklasie, więc jest różnica. Nie kpię z ich ukształtowania, po prostu Zielińskiego prędzej bym nazwał produktem włoskiej piłki aniżeli polskiej. Piątka śmiało można nazwać wychowankiem Zagłębia, co nie zmienia faktu, że to po prostu w skali europejskiej jak na razie przeciętny napastnik i póki co one season wonder. Ale niech będzie, nawet biorąc pod uwagę tę dwójkę oraz ogromny talent i umiejętności Zielińskiego, to wciąż całościowo wyglądają blado przy liczbie piłkarzy jakich wypuścił i cały czas regularnie wypuszcza w świat Lech, a kto twierdzi inaczej i mówi, że to Zagłębie ma jednak najlepszą akademię w Polsce, ten zwyczajnie zakłamuje rzeczywistość.

Bob
Bob
11 dni temu
Reply to  Sqrwiel

Bereszynski ? Ten napastnik z akademi Lecha i pierwszego zespolu ? Nie kompromituj sie , bo na tej samej zasadzie ktos z Legii napisze ,ze Eduardo , Nacho Novo czy Ljuboja to wychowankowie ich klubu

waldemar
waldemar
11 dni temu
Reply to  Bob

„) Wychowanek – Młodzieżowiec zarejestrowany w klubie, z przerwami lub nie, przez okres
trzech pełnych sezonów lub przez 36 kolejnych miesięcy pomiędzy 12 rokiem życia (lub
rozpoczęciem sezonu, podczas którego zawodnik kończył 12 rok życia) i 21 rokiem życia
(lub końcem sezonu, podczas którego zawodnik kończył 21 rok życia).” Sam widzisz, że ględzisz.

Tytus
Tytus
11 dni temu
Reply to  Sqrwiel

I Kamiński. I jeszcze Ballack

jambo
jambo
11 dni temu
Reply to  Marcin

Piątek po za jednym udanym sezonie w Genoi nie pokazuje nic a zweryfikował go Milan.Zieliński jak najbardziej ok ale przy tym co wypuszczał Lech to Zagłębie jest daleko w tyle

nippon
nippon
11 dni temu

Pozostałe kluby wręcz drenują 1 Ligę. Gospodarka rabunkowa. pełną gębą. Skoro Eklapa jest gdzieś na 30 miejscu w Europie to na logikę, 1 Liga to niewysychające zródło młodych talentów…JASNE…

Ostatnim grajkiem z 1 Ligi który oczarował mnie, był Lewandowski. Na palcach jednej ręki, może dwóch, można policzyć pozostałych którzy wnieśli coś do gry zespołu. Choćby wspomniany Płacheta. Słowem, kilku grajków którzy”unieśli” Eklape. Szybkie wyjazdy jednak ich weryfikowały. Kądzior i może Żurkowski w miarę sobie radzą. Reszta przepadła. Jeśli już ktoś wyciąga grajka z 1 ligi. to głównie bez kontraktu. Bo kluby 1 ligowe zaraz dostają pierdolca w oczekiwaniach finansowych gdy chodzi o transfer gotówkowy. Ekstraklasowcy schylają się po zawodników na pozycję „młodzieżowiec” bo swoich maja chujowych. Cracovia nie kupuje dlatego że wyskautowała perełkę, tylko dlatego że nie ma wyjścia. Owszem, kilku zawodników nie przepadło i jakoś tam sobie radzą w tej naszej lidze. Ale tu chyba nie chodzi aby było ” jakoś” Niestety 1Liga nie oferuje kozaków. Jednak łatwiej wyszukać kogoś sensownego w Chorwacji, Słowacji itp. Zresztą to Weszło pisze potem artykuły typu” Legia królem polowania” bo kupiła jakiegoś Szrotowicia z jednym występem w U-18 Bośni czy niemieckim drugoligowcu w CV. Wszyscy byśmy woleli bardzo dobrych Polaków z 1 Ligi. Niestety jest ich tam kilku w ciągu dekady. Taka jest prawda. A chętnych jest wielu. Nie tylko Lech.

Autor zapomniał o bardzo istotnym fakcie. Lech ma,lub miał bardzo wielu zawodników z 1 Ligi.Moder, Puchacz, Tomczyk, Skóraś, Mleczko… Oni właśnie szlify zdobywali/zdobywają w 1 Lidze. To są właśnie pierwszoligowcy. A że wychowankowie? No trudno. Da się z tym żyć. Tylko czy to od razu powód aby pisać bzdurne artykuły?

Urkides
Urkides (@urkides)
11 dni temu
Reply to  nippon

No właśnie. Te opowieści o młodych zdolnych w niższych ligach sa jak opowieści o Yeti, wszyscy o tym mówią, ale nikt ich nie widział. Powstaje pytanie, jeśli nie mogą ich wypatrzeć skauci z eklasy, to dlaczego ich nie wypatrzą trenerzy reprezentacji młodzieżowych. Chyba częściej są powoływani wychowankowie zachodnich klubów niż zawodnicy z niższych lig.
Poza tym, takie kluby jak Lech, Legia, Lubin czy inne które maja akademie, sprowadzają zawodników na wcześniejszym etapie i fakt że szkolenie w niższych ligach leży, powoduje że jak wydłubią te pojedyncze rodzynki, to nie zostaje już nikt interesujący.

Tony
Tony
11 dni temu
Reply to  Urkides

Młodzi zdolni w niższych ligach a później patrzysz na tabelę strzelców a tam Roman Gergel i Marcin Robak.

pioter
pioter
11 dni temu

Tekst pod tezę. Bardzo słabo. Przecież można by odbić piłeczkę i powiedzieć, że już przewijały się przez ekstraklasę różne Tataje, Zjawińskie, Cichockie, Gąski, Radeckie czyli zawodnicy którzy wyróżniali się w I lidze, a w ESA – mówiąc oględnie – szału nie było. Zresztą nawet taki Abbott był w I lidze gwiazdą, więc o czym my mówimy. Z tych wymienionych 1ligowców Pirulo z Banaszewskim też już mogli wykazać się w wyższej lidze i jakoś wtedy Weszło zachwycone nie było (zapomnieliście że wasze opinie o nich z przeszłości też można byłoby zacytować?).

Żeby ten artykuł miał w sobie trochę rzetelności, to wypadałoby zrobić zestawienie piłkarzy z 5-10 lat wstecz, którzy byli transferowani z I ligi do ekstraklasy i wtedy można byłoby dyskutować na temat sensowności takich transferów, ich trafności.

Lech aspiruje do czołowej ekipy w kraju, która chce regularnie grać w europejskich pucharach, więc niekoniecznie branie zawodników z niższego poziomu zwiększy na to szansę. A wiem co mówię, bo w tym sezonie trochę meczów w I lidze widziałem i wiem jak żałosny jest tam poziom.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
11 dni temu

Nie ma co się dziwić specjalnie. Przykład Legii pokazuje, że ściąganie wyróżniających się piłkarzy ekstraklasy i tych którzy odbili się od zagranicy powoduje że może nadal jesteś hegemonem ekstraklasy ale coraz bardziej zaczynasz odbijać się od europy i w sumie ligowe transfery Lecha też jakoś tego Lecha w Europie przez ostatnie kilka sezonów nie wyciągały. Dlatego wiara w pierwszoligowców to gra ryzykowna i chyba wręcz nie warta zachodu.

poznaniak
poznaniak
11 dni temu

Artykul o Adamie i Ewie

juran
juran
11 dni temu

sorry, ale już mam dość tych wszystkich Smykòw, Nawrotów, Warzochów, którzy robia z Amiki taki wielki klub, co to nie oni, że wielkie rozczarowanie, zawiedzione nadzieje, a na pierwszoligowców to oni nawet nie spojrza, bo nie sa Ślaskiem czy Górnikiem. Obudźcie sie w koncu ja pierdole, niw ma bardziej oderwanych kibiców w Polsce od kibicow Amiki. Od kilkunastu lat juz udowadniacie jaka to jestescie potega i wszystkie artykuly pidane przez poznanskich dziennikarzy sa w tym samym tonie – Amika jest taka och ach tylko zawodzi. Od 15 lat:D nie sadzicie, ze jakbyscie byli tacy jak o sobie piszecie to juz byscie mieli jakas serie mistrzostw? Legia od lat wyciera wami pdloge, inne kluby zgarnaiaja wam PP, a akademie Zaglebia czy Pogoni sa juz na waszym poziomie, tylko wam sie ciagle zdaj ze jestescie ch wie kim

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
11 dni temu
Reply to  juran

Tej! Ktoś ci odpalił ten artykuł, wsadził zapałki w kaprawe gały, przywiązał do fotela i zmusza do czytania? Czy jesteś tylko debilem, który nie potrafi czytać tych artykułów, których nie chce?

Gino Lettieri vel. Wunderwaffe
Gino Lettieri vel. Wunderwaffe
11 dni temu

Żeby poznać treść artykułu i jego wartość, to niestety nie da się inaczej, niż go przeczytać, także Twój post jest khem… błyskotliwy niczym Muhar w szybkim rozegraniu na małej przestrzeni.

Jol
Jol
11 dni temu
Reply to  juran

Poproszę listę piłkarzy wychowanych przez akademie Zagłębia i Pogoni, którzy grają obecnie w pierwszym składzie reprezentacji Polski…

Jol
Jol
11 dni temu

Artykuł istotnie absurdalny. Lech ma brać piłkarzy z I ligi ze świadomością, że mogą się nie sprawdzić, a później ich wypożyczać? Tylko agent mógł taki tekst popełnić. Dla nich liczy się ruch w interesie, a nie sukces klubów. Czy poza Płachetą są jakieś inne pozytywne przypadki transferów z I ligi do ESA? Łobojko nie błyszczy, Letniowski się odbił, Sobociński po awansie niemiłosiernie objeżdżany, Zawada… Można by tak wymieniać w nieskończoność. Jeśli piłkarz w wieku 22-23 lat gra w I lidze, to dlatego że w wieku 18-19 został negatywnie zweryfikowany i nie rokuje. Strategia kupowania wyróżniających się I-ligowcow może być dobra dla średniaków – Górnika, Rakowa, Wisły Płock. Lech i Legia mierzą się z innymi wymaganiami i innego typu piłkarzy potrzebują.

skttr
skttr (@skttr)
11 dni temu

Panie Warzocha, nie wiem czy to debiut na Weszło, ale tekst ma bardzo słabą, bzdurną tezę. W zasadzie zmarnowałem czas czytając to, bo jeśli jakimś niebywałym talentem z pierwszej ligi dla Lecha ma być Banaszewski czy Pirulo i na nich budowana jest cała teza, to ja dziękuję, postoję.
Lech powinien ściągać zweryfikowanych zawodników z Ekstraklasy, a nie skupiać się na szukaniu wyjątków z pierwszej ligi, tym bardziej że taki Płacheta, gorszy od Jóźwiaka, chciał przyjść na warunkach dla klubu nie do zaakceptowania, na które mogły się zgodzić tylko kluby w desperacji jak WKS.

Miszcz Joda
Miszcz Joda
11 dni temu

Bo Legia Koralika (jakikolwiek klub na świecie) to miała super skuteczność.
46 transferów z czego 10-12 dobrych.
Zero gości z polskiego „zaplecza”.

PS. Legia Korala jako przykład ze względu na Stanowskiego.

Urbi59
Urbi59 (@urbi59)
11 dni temu

Zacznijmy od tego, że 1 liga nie jest już taka tania. Dziś pierwszy lepszy 1 ligowiec kosztuję często kilkaset tysięcy euro. Ślask nie był stanie zapłacić 200k euro latem za Pirulo. (a dziś to jest wart co najmniej dwa razy tyle)

igor
igor
11 dni temu

Dejewskiego również ściągnęli z 1 ligi, więc Letniowski nie jest jedyny.

Marek
Marek
11 dni temu

Nic Lechowi nie pomoże, dopóki są tam tacy prezesi, prezesi minimaliści i reszta pisania dalej nie ma sensu

waldemar
waldemar
11 dni temu
Reply to  Marek

Dlaczego nie jesteś prezesem Lecha? Z taką fantazją.

Paweł
Paweł
11 dni temu

Jak się pisze taki artykuł, to chyba powinno się choć jednym zdaniem wspomnieć o …. Lewndowskim !?

Sławek
Sławek
6 dni temu

Taki artykuł, że jak nie ma prawdziwych diamentów do szlifowania, to jubiler mógłby choć plastikowych koralików nakupować.
Lepiej więcej bylejakości niż dawać szansę swoim wychowankom lub szukać prawdziwych wzmocnień… Chmm, mam nadzieję, że jednak kluby będą patrzyły na to inaczej i więcej będzie Lechów z krótszą ławką niż Jagiellonii, Cracovii i Legii z tabunami anonimowych graczy

Weszło
22.01.2021

Od Sousy oczekuję normalności. Na przykład prawego obrońcy na prawej obronie

Wszyscy mówią o zaletach i wadach Paulo Sousy. W Szwajcarii i Izraelu czy na Węgrzech był bardzo dobry, na początku we Włoszech też, ale potem szło mu już gorzej i nie wiadomo, czy poradzi sobie z reprezentacją, skoro nie ma w tej kwestii wielkiego doświadczenia. A taktyka? Lubi grać na trzech obrońców. Czy my będziemy […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Strój piłkarski jest wygodniejszy niż dyrektorska marynarka

Dlaczego dwa razy dziennie musi ładować telefon? Od kiedy wiedział, że po zakończeniu kariery obejmie stanowisko dyrektora sportowego Zagłębia Lubin? Jak przygotowywał się do nowej roli? Od kogo zaczerpywał rad? Kto jest jego największym wzorem? Jak przebiega jego współpraca z Martinem Sevelą? Czy Łukasz Poręba odejdzie już zimą i czy sprowadzenie napastnika to priorytet dla […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek za zwolnienie Brzęczka wini piłkarzy. I mówi im między wierszami – weźcie się do roboty

Wiele można było spodziewać się po konferencji Zbigniewa Bońka. Natomiast nie tego, że – po pierwsze – przyzna się do błędu z zatrudnieniem Jerzego Brzęczka. I – po drugie – że rzuci mediom Brzęczka na pożarcie otwarcie go krytykując. Prezes PZPN między wierszami znalazł winnych tego, że Brzęczek musiał zostać zwolniony – piłkarzy. Cała konstrukcja […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek: Ta kadra nie mogła pójść do przodu z Brzęczkiem

– To była decyzja przemyślana, wyważona. Oczywiście szokowała społeczeństwo. Każdy myślał, że ja tak po polsku wyrzucę Brzęczka dwa dni po meczu i rzucę go na stos, bo tego oczekiwało społeczeństwo. Mam taką refleksję, że doszło do dziwnego rozkładu presji w tej kadrze. Nie wiem z czego to wynika. Ale presja była wyłącznie po stronie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Kompromitacja z Lechem, konflikt z Kubą. Polskie ślady Paulo Sousy

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Paulo Sousa nowym selekcjonerem reprezentacji Polski

Paulo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, co podczas czwartkowej konferencji prasowej zakomunikował prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Zmiana przebiegła więc płynnie: pożegnanie Jerzego Brzęczka i od razu przedstawienie jego następcy. Początkowo wydawało się, że na nazwisko nowego sternika biało-czerwonych przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.  Mnóstwo mylących tropów, wiele innych kandydatur, ale nie udało się utrzymać […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Boniek na żywo – Borek, Stanowski, Smokowski i Pol

Zbigniew Boniek​ będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji online. Słowa prezesa PZPN skomentują w specjalnym studio Mateusz Borek​, Krzysztof Stanowski​, Michał Pol i Tomasz Smokowski. Zapraszamy.   
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

LIVE: PAULO SOUSA SELEKCJONEREM REPREZENTACJI POLSKI

Paulo Sousa? A może jednak ktoś inny? Niby przesłanki wskazują na Portugalczyka. Ale to może być celowe rzucenie fałszywego tropu. Względnie: Zbigniew Boniek uzna, że jednak nos podpowiada mu na ostatniej prostej inną kandydaturę. Długo w niepewności nie będziemy trzymani, o 15:00 konferencja PZPN, na której dowiemy się wszystkiego. A przynajmniej mamy taką nadzieję, w […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

20 kluczowych faktów na temat Paulo Sousy

Wreszcie poznaliśmy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Już oficjalnie wiadomo, że miejsce Jerzego Brzęczka zajmie 50-letni Paulo Sousa. Na dłuższe, bardziej wnikliwe analizy naturalnie przyjdzie jeszcze czas i z pewnością przeczytacie ich u nas w najbliższych dniach sporo, ale na razie proponujemy po prostu garść konkretów. Łapcie dwadzieścia interesujących faktów na temat portugalskiego trenera, które […]
21.01.2021