post Avatar

Opublikowane 15.06.2020 12:33 przez

Szymon Janczyk

Ligowcy mają właśnie chwilę na złapanie oddechu przed decydującą częścią sezonu. To dobry czas, żeby sprawdzić, kto na finiszu może nas zaskoczyć i ugrać więcej niż zakładamy. Wiadomo, że to zawsze trochę wróżenie z fusów, ale jeśli spojrzymy na mini-tabelę obydwu grup, możemy wyciągnąć pewne wnioski. Obydwa zespoły grały ze sobą po dwa razy, a w każdym z przypadków bierzemy pod uwagę tylko występy z rywalami, z którymi przyjdzie teraz zagrać po raz trzeci. Porównanie jest więc miarodajne i odsłania ciekawe fakty. Kto spojrzy w małą tabelkę i trochę się uspokoi, a u kogo może zrobić się nerwowo? 

GRUPA MISTRZOWSKA

Czy losy walki o mistrzowski tytuł mogą się jeszcze odwrócić? Teoretycznie tak, bo wpadka Legii w Zabrzu dała Piastowi nadzieje. Siedem punktów nie brzmi już tak źle, jak 10. Zwłaszcza że to ekipa Waldemara Fornalika dwukrotnie ograła wicemistrza kraju, a nie odwrotnie. Piast może więc liczyć, że podobnie jak przed rokiem, tak i teraz ogra Legię w decydującej fazie sezonu. Wtedy ze straty, która wydawała się już nie do odrobienia, zostaną cztery „oczka”. Wzrośnie presja na liderze, zmaleje na goniącym go peletonie i… wszystko może się zdarzyć.

Tyle teorii, bo teraz przechodzimy do praktyki. Przed Piastem – i całą resztą grupy mistrzowskiej zresztą – mecze z najlepszymi siedmioma drużynami w kraju. Jak wygląda tabela bezpośrednich konfrontacji górnej ósemki po sezonie zasadniczym? Cóż, z punktu widzenia obrońcy tytułu – niezbyt dobrze.

Tabela meczów bezpośrednich w grupie mistrzowskiej

  1. Legia Warszawa – 23 punkty – 7-2-5 – 20-14
  2. Pogoń Szczecin – 23 punkty – 6-5-2 – 14-14
  3. Cracovia Kraków – 21 punktów – 7-0-7 – 19-15
  4. Jagiellonia Białystok – 20 punktów – 5-5-4 – 17-19
  5. Śląsk Wrocław – 19 punktów – 4-7-3 – 16-13
  6. Piast Gliwice – 17 punktów – 5-2-7 – 13-17
  7. Lechia Gdańsk – 16 punktów – 4-4-6 – 13-20
  8. Lech Poznań – 14 punktów – 3-5-6 – 19-17

Piast wygrał dwukrotnie z Legią i chwała im za to. Jednak to, co zyskał w starciach z warszawianami, roztrwonił gdzie indziej. Dwukrotnie np. dał się ograć Śląskowi Wrocław, który przecież depcze mu po piętach i ma zakusy na srebrny medal. Nie jest w tej walce bez szans – skoro przyjmujemy, że Piast mógłby trafić Legię po raz trzeci, to i Śląsk mógłby trzeci raz wypłacić plombę Piastowi. I cyk, punkt straty do wicelidera.

Nie ma co ukrywać, że banda Fornalika w starciach z topowymi ekipami radziła sobie słabo. Tylko Cracovia zaliczyła tyle porażek, co Piast. Równie słabo, co statystyka występów ze Śląskiem, wygląda bilans z Lechią (0 punktów). Niewiele udało się urwać Lechowi czy Pogoni (po 1 punkcie). Plusem po stronie Piasta jest jednak to, że Lech oraz Śląsk przyjadą do Gliwic, gdzie łatwiej będzie im urwać punkty niż na wyjazdach. Minusem fakt, że trzeba będzie znów wybrać się do Gdańska, a Stokowiec i spółka w tym sezonie ograli Piasta już czterokrotnie.

Gdzie jeszcze szukać pozytywów? W tym, że taka tabela mówiłaby więcej, gdyby sezon nie został przerwany. Pandemia dała szansę na restart, po którym gliwiczanie prezentują się naprawdę nieźle. Zresztą – w post-pandemicznej tabeli zajmują pierwsze miejsce, więc obecna forma daje im nadzieję, że wcześniejsze wpadki z czołówką da się jeszcze naprawić.

Bezkompromisowa Cracovia

Po pandemii i w ogóle w 2020 roku, jedną z najgorszych drużyn w lidze jest Cracovia. Nie chcemy się mądrzyć i mówić, że już dawno przewidzieliśmy, do czego doprowadzi jej styl gry, piękny niczym Multipla z salonu. Dlatego też, choć drużyna Michała Probierza zajmuje w klasyfikacji meczów bezpośrednich z grupą mistrzowską wysokie miejsce, ciężko spodziewać się powtórki z rozrywki. Bo czy „Pasy”, które muszą gonić wynik nawet z Wisłą Płock, są w stanie po raz trzeci w sezonie puknąć Lecha?

Mało prawdopodobne.

Ale będziemy uczciwi i docenimy przede wszystkim bezkompromisowość Cracovii, bo to ona wywindowała ją wysoko w naszej małej tabeli. Tam, gdzie punkty często gubił Śląsk (aż siedem remisów), krakowianie je ciułali, co widać jak na dłoni. Inna sprawa, że oznaczało to także straty cennych „oczek”, bo obok siedmiu zwycięstw było siedem porażek. Ciekawie natomiast wygląda fakt, że w grupie mistrzowskiej „Pasy” zagrają u siebie z Jagą, Pogonią oraz Lechem. Ciekawie dlatego, że w sezonie zasadniczym każda z tych drużyn w Krakowie przegrała.

To może jednak doczekamy się „Michał Probierz – Redemption” i Cracovia wykorzysta ten fakt, żeby wskoczyć na podium?

Oszukać Excela

Drużynie z grodu Kraka najłatwiej będzie w tej walce wyprzedzić Lecha. Przynajmniej w teorii, bo gdy patrzymy w naszą tabelkę, „Kolejorz” okazuje się największym cykorem w stawce. Jednocześnie zwracamy uwagę na to, że poznaniacy jako jedna z czterech drużyn mają dodatni bilans bramkowy. Czyli typowy Lech – zagra ładnie, trochę postrzela, ale jednocześnie punkty będzie tracił jak Grześ, który w znanym wierszu szedł przez wieś z workiem piasku.

Z czołowej ósemki Lech ograł tylko trzy drużyny – Piasta, Pogoń oraz Lechię. Nie ma co się czarować, jeśli taka dyspozycja powtórzy się w finałowej części sezonu, to Żuraw i spółka nie tyle nie dolecą do pucharów, co zlecą w okolice środka tabeli. W Wielkopolsce taki wynik byłby ogromnym rozczarowaniem, dlatego kibice „Kolejorza” muszą szukać pozytywów. Gdzie je znajdą? Lechowi poszczęściło się z terminarzem. Warto było walczyć do końca o czołową czwórkę, bo cztery mecze w Poznaniu to dla gospodarzy spory handicap. Dowodem na to niech będzie fakt, że dwa z trzech zwycięstw z drużynami z „czuba” odniesiono właśnie tutaj.

Lech przy Bułgarskiej uzbierał 10 z 14 punktów wywalczonych z drużynami z grupy mistrzowskiej. Ciężko to zlekceważyć i uznać za przypadek. Jasne, u siebie przyjdzie mu się zmierzyć z Legią, od której dwa razy w tym sezonie dostał oklep, ale też z Pogonią, Lechią oraz Jagiellonią, z którymi zebrał siedem punktów – połowę całego dorobku z naszej małej tabeli.

***

A co mała tabelka mówi o pozostałych? Cóż, teoretycznie możemy wróżyć marsz w górę Pogoni czy Jagiellonii. Pierwsi mają naprawdę ciekawą statystykę – nie przegrali ani razu z drużynami z top 3. Legia? Dwa zwycięstwa. Piast? Cztery zdobyte punkty. Śląsk? Dwa remisy. Widzielibyśmy tu potencjał na sprawienie niespodzianki, gdyby nie jedno. Wspominaliśmy już o tabelce post-pandemicznej? To zobaczcie sami, jak ona wygląda.

źródło: 90minut.pl

Pogoń zebrała – nie owijajmy w bawełnę – wpierdole od Lubina i Lecha. Patrzymy na grę szczecinian, patrzymy na ich problemy kadrowe i coś nam się nie wydaje, żeby w grupie mistrzowskiej mieli punktować z czołówką tak, jak w sezonie zasadniczym. Jaga? O tym, jak złudne jest punktowanie Petewa już pisaliśmy. Bo złudne jest, białostoczanie nadal nie dali nam konkretu, wizji, która utwierdzi nas w przekonaniu – tak, są w stanie ograć w tej ósemce każdego. Dlatego też przestrzegamy – samo patrzenie w małą tabelkę nic nie da. Warto dołożyć do tego to, jak ktoś wygląda obecnie. Bo grać Legię mógł w sierpniu, a dziś mamy czerwiec.

GRUPA SPADKOWA

A jak wyglądałaby podobna analiza w grupie spadkowej? Spokojnie, tych z końca stawki nie zaniedbamy, też wzięliśmy to pod lupę. Oczywiście nad ŁKS-em nie ma co się rozwodzić – zaraz spadną, a w dolnej ósemce okazali się najsłabszym zespołem. Choć w ramach ciekawostki warto przypomnieć, że jedynym zespołem spośród tych walczących o utrzymanie, który ani razu nie ograł łodzian, jest Raków Częstochowa. W ogóle z Rakowem związane jest spore zaskoczenie w naszej małej tabeli. Jasne, wiemy, że beniaminek często rozdawał punkty niczym święty Mikołaj. Ale nie spodziewaliśmy się, że gdy weźmiemy pod uwagę tylko osiem drużyn z dolnej połowy ligi, Raków będzie niemal na szarym końcu.

Siedem porażek – to bilans częstochowian z grupą spadkową. Połowa meczów zakończona porażką. Razi w oczy, bo przecież to o Rakowie długo mówiło się, że może zostać rewelacją ligi, włączyć się do gry o puchary. To o częstochowianach mówimy teraz, że mając 11 punktów przewagi nad strefą spadkową, mogą sobie powoli rozkładać ręcznik na plaży. Jasne, nie będziemy teraz udawać, że nie, jednak Raków musi utrzymanie wybiegać. Ekipa Papszuna naprawdę musiałaby doprowadzić do jakiegoś kataklizmu, totalnie położyć lachę, wpuścić drużynę U-15 na każdy mecz, żeby dać się zepchnąć do strefy spadkowej.

Brutalna prawda, ale prawda.

Niemniej widzimy chyba, gdzie leżał problem Rakowa, przez który zabrakło tej drużyny w grupie mistrzowskiej. Częstochowianie lepiej grali z górą niż z dołem tabeli. Tylko jeden punkt z ŁKS-em, zero z Koroną. To duża sztuka. Sztuka niewykorzystanych okazji.

Tabela meczów bezpośrednich w grupie spadkowej

  1. Wisła Kraków – 24 punkty – 7-3-4 – 25-17
  2. Wisła Płock – 23 punkty – 6-5-3 – 20-22
  3. Górnik Zabrze – 22 punkty – 6-4-4 – 17-12
  4. Arka Gdynia – 21 punktów – 6-3-5 – 16-18
  5. Korona Kielce – 19 punktów – 5-4-5 – 14-15
  6. Raków Częstochowa – 17 punktów – 5-2-7 – 17-20
  7. Zagłębie Lubin – 15 punktów – 4-3-7 – 22-18
  8. ŁKS Łódź – 13 punktów – 3-4-7 – 16-25

Patrząc w tę tabelkę widzimy, że podobnej sztuki dokonało Zagłębie Lubin. „Miedziowi”, którzy wyłapali w weekend w łeb od Rakowa właśnie, będą więc trochę drżeć o ligowy byt. I w zasadzie o ile Rakowowi spadek nie grozi, tak przy Zagłębiu… No, nie będziemy już tak pewni. Lubinianie najwięcej punktów stracili z Koroną, Wisłą Kraków oraz ekipą z Częstochowy. Na szczęście dla Martina Seveli dwie z tych drużyn przyjadą do Lubina, co daje gospodarzom trochę spokoju. Z drugiej strony na Dolnym Śląsku mieli pewnie nadzieję, że jeśli już przyjdzie grać w grupie spadkowej, będzie można chociaż wypromować kilku młodzieżowców.

Ale na miejscu Zagłębia nie bylibyśmy tak odważni, żeby do obecnej sytuacji podejść na pewniaka. Mimo wszystko należy powiedzieć wprost – cztery wygrane w grupie, w której znajdziemy masę drużyn, która przez większość sezonu borykała się ze sporymi problemami, to dla drużyny pokroju tej z Lubina duży wstyd.

Wisła z asem w rękawie

No dobra, a kto może być beneficjentem dobrej postawy w meczach z dołem ligi? Wniosek nasuwa się sam – Wisła Kraków. Wiadomo, że „Biała Gwiazda” walczy o życie. A do takiej walki dobrze podejść z minimum komfortu psychicznego. Krakowianie mogą taki mieć, gdy spojrzą w naszą małą tabelkę. Nie powiemy, że Wisła jakoś niesamowicie goliła leszczy. Ale ciekawostką jest to, że jako jedyna z dołu ligi dwukrotnie zamiotła ŁKS. I to zamiotła dosłownie, bo strzelając mu łącznie osiem goli.

Wiślacy nie przegrali też ani jednego meczu z Koroną, wycisnęli maksa ze starć z Zagłębiem. Natomiast z imienniczką z Płocka oraz z Arką, czyli z drużynami, które zabrały Wiśle najwięcej „oczek”, drużyna Artura Skowronka zagra u siebie.

Z której strony nie spojrzeć – krakowianie mają naprawdę duży handicap przed najważniejszą rundą w najnowszej historii klubu. Wypuszczenie takiej przewagi z rąk byłoby niesamowitym pokazem pierdołowatości. Większym niż babole Thomasa Dahne. Dziś ciężko nam uwierzyć, że „Biała Gwiazda” byłaby do tego zdolna. Nie, taki poziom frajerstwa jest już zaklepany. Też przez Wisłę, ale tę z Płocka.

Płocka fatamorgana

Nie to, że chcemy płocczanom jakoś dogryźć. Ale ludzie kochani, ostatnio wyliczyliśmy, że drużyna Sobolewskiego straciła 11 punktów w meczach, w których nie potrafiła skorzystać z bycia na prowadzeniu. Nasza analiza była jeszcze ciepła, gdy „Nafciarze” dorzucili do tego zestawu kolejne dwa „oczka” – tym razem zabrane im przez Cracovię. Rozrzutność Wisły z Mazowsza jest o tyle ryzykowna, że jej przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie osiem punktów. Jest też o tyle zastanawiająca, że w widocznej wyżej tabelce, klub z Płocka jest na drugim miejscu.

I tu dochodzimy do tego, o czym wspominaliśmy w przypadku grupy mistrzowskiej. Można świetnie wyglądać w małej tabeli, a obecnie grać kaszanę, co całkowicie zmienia postrzeganie sytuacji. Bo czy Wisłę, która w meczach ze strefą spadkową ugrała 13 punktów, posądzalibyśmy o to, że realnie stanie przed wizją wyjazdów do Grudziądza i Niecieczy? Niekoniecznie. A czy możemy o to podejrzewać drużynę, która w czterech ostatnich spotkaniach wypuszczała z rąk przewagę, nawet dwubramkową?

Jak najbardziej.

A trzeba przecież pamiętać, że „Nafciarze” trochę wcześniej dokonali równie wielkiej sztuki, przegrywając w pięć minut z Pogonią Szczecin. Bilans Wisły w 2020 roku to osiem punktów i jeden wygrany mecz – z Arką Gdynia. To też niestrzelenie bramki ŁKS-owi, który w tym sezonie zachował ledwo pięć czystych kont. Który realizuje plan taktyczny przez cztery minuty, a potem dostaje trzy wyjątkowo głupie gole w 20 minut. Jeśli mamy wybrać jedną drużynę, dla której patrzenie w naszą mini-tabelkę może okazać się zgubne, będzie to Wisła z Płocka.

I naprawdę nie zdziwimy się, jeśli to z nią, a nie z imienniczką z Krakowa, Korona powalczy w najbliższym miesiącu o utrzymanie.

***

Co powiedzieć o reszcie ekipy z dołu tabeli? Cóż, jeśli Korona potrzebowała pokrzepienia, to raczej go tu nie znajdzie, bo wypada najzwyczajniej w świecie przeciętnie. No chyba, że spojrzy na akapity poświęcone Wiśle Płock. W Zabrzu natomiast mogą być absolutnie wyluzowani. Patrząc na tabelę główną oraz nasze zestawienie, Górnik jest najbezpieczniejszym zespołem w grupie spadkowej. I jakoś specjalnie nas to nie dziwi.

Natomiast raz jeszcze przestrzegamy – wyciąganie wniosków tylko i wyłącznie z małych tabelek, może się okazać zgubne. Traktujmy je raczej jak pomocą naukową, a nie Biblię, która objawi nam życiowe prawdy.

SZYMON JANCZYK

Fot. FotoPyK

Opublikowane 15.06.2020 12:33 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Mladenovic z Lechii jako wolny transfer przechodzi do Legii, chyba dobry ruch i wzmocnienie przed pucharami .

Mateo
Mateo

bo Lechia to takie zaplecze Legii

Kiken
Kiken

Nie siej fermentu, jeszcze nic nie jest klepnięte

Tezos
Tezos

Miał oferty z Belgii i 2. Bundesligi, tam pewnie pójdzie.

Wislak93
Wislak93

Taka ciekawostka dotycząca ŁKS-u. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie to zespół z najszybszym spadkiem w historii ESA 37. Już teraz strata to 14 (!) punktów. Co prawda w 31 kolejce to się jeszcze nie stanie (wtedy max. to 17 pkt straty), ale jest całkiem możliwe, że po 32 kolejce ŁKS będzie miał 15 (lub więcej) punktów straty do 13 miejsca na 5 meczów przed końcem sezonu. Bardzo prawdopodobne jest, że ŁKS zapewni sobie zarówno spadek, jak i ostatnie miejsce w tabeli na koniec sezonu jeszcze w czerwcu (czyli w rekordowym czasie).

zenek
zenek

Najlepsze jest to, że wtedy ŁKS zapewni sobie spadek zarówno najwczesniej (kolejkowo) jak i najpóźniej (kalendarzowo) w historii 😀

Wislak93
Wislak93

Hehe, no tak, paradoks. Gdyby nie było tej przerwy to ten spadek mógłby mieć miejsce już w kwietniu. Tak ekspresowego powrotu do I ligi nie zaliczyło nawet tragiczne Zagłębie Sosnowiec.

Jarosław
Jarosław

Spadek to spadek.Maj,czerwiec-jeden Iwan.A może ten ŁKS Wisełkę ze sobą pociągnie.

Murphy
Murphy

Pogoń poza jednym sezonem, jak się dostawała do górnej ósemki, to grała piach. Nie ma w tej chwili specjalnie jakiś przesłanek do tego żeby okazało się że nie będzie inaczej w tym sezonie.

Dawid
Dawid

A gdzie druga połowa artykułu?? Tzn wedlug mnie mega brakuje tutaj waszych przewidywan takiej symulacjI meczów, tego ile punktów zdobędzie każda z drużyn i które miejsce zajmie bo ok, analiza dobra, ale brakuje mi wyciągnięcia z niej wniosków bo wkoncu nie wiem czy wedlug Was Lech doczlapie sie do podium czy jednak zamknie tabele grupy mistrzowskiej i czy spadnie Korona czy jednak Wisla P.?? chyba ze p.Szymona troche strach oblecial bo mogloby się okazać czy jest expertem ekstraklasy czy jednak sie kompletnie nie zna i Wyniki sprawdza tyko na flashscore

zenek
zenek

To ja zrobię takie podsumowanie zakładając, że każda drużyna osiągnie taki sam wynik jak w sezonie zasadniczym jaki osiągnęła z innymi drużynami grając tam gdzie będzie grać teraz Dom/Wyjazd:

Górnik 57
Raków 50
Wisła P 49
Wisła K 45
Zagłębie 45
——————-
Arka G 42
Korona 40
ŁKS 25

Oczywiście to są przewidywania z d… niepoparte obecną formą.

nippon
nippon

Czy Lech jest taki slaby z czolowka? Moze w pierwszej rundzie. Teraz nie wyglada to tak zle wcale. Przegral tylko z Legia i Cracovia. I byly to spotkania ktorych Lech wcale nie musial przegrac. Mial swoje sytuacje na zmiane wyniku. To nie byly jednostronne spotkania do jednej bramki. Jesienia jednak to byla budowa zespolu. Spora grupa mlodych zdobywala pierwsze minuty, pierwsze ogony lapali. W tej chwili wiekszosc ma juz po kilkaset minut, pierwsze wyjsciowe sklady, pierwsze liczby.
Z calej gornej osemki Lech zrobil najwiekszy progres awansujac z 9 na 4 miejsce. W duzej mierze poprawiajac bilans z czolowa osemka.

Paweł Liszka
Paweł Liszka

„Ciekawie natomiast wygląda fakt, że w grupie mistrzowskiej „Pasy” zagrają u siebie z Jagą, Pogonią oraz Lechem. Ciekawie dlatego, że w sezonie zasadniczym każda z tych drużyn w Krakowie przegrała.”

Przecież Jagiellonia pokonała Pasy przy Kałuży w 27 kolejce 1:0 po bramce Mystkowskiego. Cracovia wygrała z Jagą w pucharze, a nie w sezonie zasadniczym Ekstraklasy.

Michcio
Michcio

Lechia niby 8-sma, ale zlekceważenie drużyny Stokowca przypłacili przegranymi meczami zarówno Legia jak i Lech i dwukrotnie Piast. Moim zdaniem najsłabsza z Mistrzowskiej ósemki jest Pogoń potem Jagiellonia, a Lechię umieściłbym na 5-6 miejscu bo wątpię by mogli cokolwiek więcej ugrać w tym słabym dla nich sezonie

Wojtek
Wojtek

Myślę, że bardzo dużo powie dla grupy mistrzowskiej już pierwszy mecz, pomiędzy Piastem a Lechem. Legia ma kelnerów więc na pewno wygra. Jeśli zwycięży Piast, to pewnie z 3-4 mecze powalczy o Mistrza (w zależności od tego, jak dalej zagra Legia). Jeśli wygra Lech, to potwierdzi tylko swoje pucharowe ambicje. A także to, że to drugie miejsce, które byłoby bardzo dobrze przyjęte w Poznaniu, naprawdę jest na wyciągnięcie ręki.
Szkoda Zagłębia. Moim zdaniem bardziej zasłużyli na górną ósemkę niż np Pogoń.
Panowie z Zarządu Śledzi. Spójrzcie w lustro i powiedzcie sobie uczciwie, czy zrobiliście wszystko, by zagrać o puchary? Michałowi z Cracovii może też przydałby się gong w postaci walki o utrzymanie? Może wtedy, zamiast bawić się w ogrodnika zająłby się wreszcie trenowaniem, jak np Waldek King, któremu co senon kogoś się też zabiera, a jednak pracą a nie gadaniem jest w stanie montować całkiem dobre zespoły?
W dolnej, po raz pierwszy w tym sezonie zrobiło mi się żal Korony. Ogólnie długo życzyłem im spadku, ale jak widzę jak chłopaki próbują, to myślę, że jednak trochę tej Korony będzie brakować.

PiS to nie ludzie
PiS to nie ludzie

Pogoń nie walczy o puchary. Pogoń ma się utrzymać i to zrobiła. Jasne, że zarząd mówi inaczej, trener i piłkarze też, ale to tylko gadanie. Teraz znowu będą ogrywać młodych by podbić cenę.

PiS to nie ludzie
PiS to nie ludzie

odpowiadam na pytanie zadane w tytule. co mówią nam tabele obu grup? nic. o ile tak koło sierpnia piłkarzy nie podmieniono na roboty, by każdy mecz pomiędzy danymi grupami zawsze wyglądał tak samo. bo jak inaczej chcecie porównywać przykładową Wisła w obecnej formnie z tą z okresu październik-listopad? przecież obecnie już nawet nie biegają i powinna ich ograć reprezentacja muminków

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Musisz pisać po polsku. Jesteś w polskojezycznym serwisie (choć na cypryjskich serwerach 😉

PiS to nie ludzie
PiS to nie ludzie

A twoim zdaniem było po rumuńsku?

Weszło
15.08.2020

To już oficjalnie: po sezonie 20/21 Piszczek odchodzi z Borussii Dortmund

Cholera, jak ten czas zapieprza. Jeszcze niedawno czytaliśmy w 99% artykułach dotyczących Borussii Dortmund słynne zdanie „warto przypomnieć, że w BVB gra trzech Polaków”. Wydawałoby się to być prawie, że wczoraj, gdy na plecach trójki z Dortmundu chcieliśmy podbijać Euro 2012. Cieszyliśmy się, bo w końcu mieliśmy znaczących graczy z pola w Europie. Cóż, nadal […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Wisła Płock. Klub, który się nie rozwija

Wisła Płock może się cieszyć, że w przyszłym sezonie zdegradowana zostanie tylko jedna drużyna. Jeśli ktoś ma stanąć do walki o spadek z beniaminkami, „Nafciarze” są najoczywistszym z kandydatów. Ale to nie znaczy, że to się stanie. Raczej nastawiamy się na spokojne utrzymanie, pewnie już kilka kolejek przed końcem. Ale nie dlatego, że Wisła nas […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Pierwsze sensacje za nami, Zagłębie Sosnowiec i Korona Kielce odpadają z Pucharu Polski!

Przeczuwaliśmy, że jakieś niespodzianki w Pucharze Polski się przytrafią – za nami dość szalone półrocze, podczas którego w niektórych klubach doszło do trzęsienia ziemi. Ale że jednocześnie odpadną dwa kluby całkiem niedawno występujące w Ekstraklasie, w dodatku gubiąc się na dość niskich płotkach? Unia Janikowo niemiłosiernie męczyła się w rundzie wstępnej z IV-ligowym Zawiszą Bydgoszcz, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Jak bardzo rozjechały się drogi Walukiewicza i Sobocińskiego?

6 września 2019 roku. Jan Sobociński i Sebastian Walukiewicz tworzą parę stoperów reprezentacji Polski U21 na mecz eliminacyjny z Łotwą. Z obozu młodzieżówki dochodzą głosy, że jeśli ktoś z tego duetu usiądzie na ławce w kadrze, to prędzej Walukiewicz i za niego wskoczy Wiśniewski. 14 sierpnia 2020 roku. Sebastian Walukiewicz po bardzo udanym sezonie w […]
15.08.2020
Niemcy
15.08.2020

Czapki z głów, panie Flick!

Dużo po wczorajszej kompromitacji Barcelony mówi się o potrzebie rewolucji w Dumie Katalonii, o Robercie Lewandowskim, który gra być może sezon życia, o ciekawym przypadku Coutinho i tak dalej. Tematów jest mnóstwo, a gdzieś w tle, na drugim planie, jawi się postać Hansiego Flicka, szkoleniowca Bawarczyków. I chyba niesłusznie tak mało się o nim wspomina, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Legia znakomita na papierze. Optymizm przed meczami w Europie wskazany!

Rok w piłce? Wieczność. 12 miesięcy temu Legia miała za sobą stracony sezon, wymagała poważnych zmian i zmierzała w niezbyt dobrym kierunku. Teraz zmiażdżyła ligowych rywali, ale co ważniejsze – zaliczyła rewelacyjne okno transferowe. Już dawno nie mieliśmy tak silnego wrażenia, że nasz reprezentant może coś ugrać w Europie. Wiadomo – ciężko przechodzą takie słowa przez klawiaturę, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Poznań zapłacze za Gytkjaerem? Czy Ishak lepiej wpasuje się do ofensywnego Lecha?

Christian Gytkjaer strzelił dla Lecha 65 goli w 119 meczach. Został najlepszym strzelcem wśród obcokrajowców grających w Kolejorzu. – I gdy strzelał, to było bardzo dobrze. Problem w tym, że gdy jednak nie trafiał, to Lech jakby grał w dziesięciu. Wydaje mi się, że Kolejorz potrzebuje dziś napastnika bardziej pasującego do obecnego stylu gry – […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Nieustanny pech. Niemieckie media podają, że Kownacki ma koronawirusa

Wielu mieliśmy pechowych polskich piłkarzy. Wydawało się, że pół życia spędzali na przechodzeniu pod drabinami, śledzeniu czarnych kotów czy biciu kolejnych lusterek. Pech ich nie opuszczał, był najlepszym przyjacielem, takim, którego się zabiera na ryby i zwierza z sercowych rozterek. No można sobie wyobrazić lepszego kompana i pewnie kolegę chciałby zmienić Dawid Kownacki, którego zły […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Widzew zaczyna sezon. Czy w końcu zadowoli swoich kibiców?

Pięć lat zajęło Widzewowi dotarcie na zaplecze Ekstraklasy. Były nieplanowane przystanki w trzeciej i drugiej lidze. Był awans, który spowodował zamieszki na stadionie. Było różnie – raz lepiej, raz gorzej – kibice Widzewa chyba zgodzą się, że raczej gorzej, bo jak na klub z takim potencjałem i budżetem, nie wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku. […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Dziewięć lat bez sukcesu. Jak Guardiola przegrywał w Lidze Mistrzów

W sezonie, w którym Guardiola wygrał ostatni raz Ligę Mistrzów, dla reprezentacji Polski zagrali Hubert Wołąkiewicz i Roger Guerreiro. Wisła Kraków była mistrzem Polski, Widzew uplasował się w środku ligowej stawki, Łukasz Teodorczyk sięgał po króla strzelców Młodej Ekstraklasy, a Jerzy Dudek bronił w Realu Madryt. Tak. Ładnych kilka lat minęło. Prawie dziesięć. Guardiola od […]
15.08.2020

Stan Futbolu po klęsce Barcelony!

Krzysztof Stanowski i Wojciech Kowalczyk, dwóch wielkich fanów Barcelony, spotka się dzisiaj w naszym studiu, by omówić wczorajszą klęskę. Towarzyszyć będą im Marcin Borzęcki, Adam Kotleszka i Szymon Borczuch. Możemy się spodziewać, że Quique Setien zostanie rozjechany walcem, ale to na pewno nie będzie jedyna z dzisiejszych atrakcji. Zapraszamy!
15.08.2020
Hiszpania
15.08.2020

Recepta dla Barcelony? Granat do środka i budowa od nowa

Już kilka razy pisaliśmy, że Barcelona coraz bardziej się odbrązawia w oczach przeciwników, że sama siebie demitologizuje. Od dłuższego czasu gołym okiem było widać, że wszystko zmierza ku temu, by po odejściu Leo Messiego lub zakończeniu przez niego kariery Blaugrana stała się po prostu jedną z wielu europejskich drużyn. Drużyn bardzo dobrych, ale nie mających […]
15.08.2020
Weszło
14.08.2020

Lewandowski dziś nieco w cieniu, ale kropkę nad „i” postawił

Robert Lewandowski rozgrywał dziś jeden z najważniejszych meczów w swoim życiu. I nie chodzi tylko o to, że po – w założeniu – wyeliminowaniu Barcelony zmierzałby po wyśniony triumf w Lidze Mistrzów. Polak na oczach całego świata miał udowodnić, że wszedł już na najwyższy możliwy poziom w piłkarskiej hierarchii, czyli dorównał Leo Messiemu i Cristiano […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

8:2. BARCELONY EUROWPIERDOL WSZECH CZASÓW

Szybko stracona bramka ustawiła przebieg meczu i Barcelona przegrała z Bayernem 2:8, notując swój osobisty eurowpierdol wszech czasów. Barcelona, w tym kształcie, w tym zestawieniu, w tej formule – jak zwał tak zwał – jest skończona. Nie ma żadnej przyszłości. Chyba, że interesuje ją zjeżdżanie po równi pochyłej, z prędkością gwarantująca obtarcie tyłka do krwi. […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Bardzo udana próba generalna Legii. Tylko czy taka może się odbywać bez rywala?

Próbą generalną Legii przed tym sezonem miało być starcie z Cracovią, ale wiemy, co się stało – do drzwi zapukał koronawirus, chcielibyśmy, żeby sobie poszedł, ale on nie chce i uparcie przeszkadza. Pierwszym meczem Wojskowych okazała się więc rywalizacja z Bełchatowem i można było się zastanawiać, czy ten mecz – ze względu na klasę rywala […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020