post Paweł Paczul

Opublikowane 06.06.2020 10:29 przez

Paweł Paczul

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że Pogoń to ambitny i sensownie zarządzany projekt, ale brakowało klamry, która to wszystko zepnie. I cóż, Runjaić niedługo pewnie będzie mógł świętować tysięczny dzień na stanowisku, został mu miesiąc z okładem. Tylko pytanie – czy to rzeczywiście jest wymarzony trener, czy tylko wydawało się, że takim jest?

Nie ma większych wątpliwości, że Pogoń jest obecnie w kryzysie. Można mówić, że pierwszy mecz po pandemii to jedna wielka niewiadoma, ale Portowcy w starciu z Zagłębiem zaprezentowali się słabo, momentami wręcz kuriozalnie, tracąc – by tak rzec – humorystyczne bramki. Co więcej, nie mówimy przecież tylko o tym jednym meczu, bo Pogoń dostaje ostatnio w łeb notorycznie, a maksymalnie remisuje. Sześć gier bez zwycięstwa, wiosną tylko raz komplet oczek – z Wisłą Płock. Kiedy jednak sobie przypomnicie ten mecz, to Portowcy grali tam właściwie przez pięć minut końcówki, kiedy odwracali losy spotkania. Wcześniej byli beznadziejni i tylko gościnność Nafciarzy, a może chwilowe zaćmienie, dało im komplet oczek.

Po drugie – patrząc już na cały sezon – Pogoń prezentuje pacyfistyczny futbol. Otóż nie bardzo chce strzelać. 27 bramek w 27 meczach to niezwykle marny wynik. Owszem, w tej naszej przaśnej piłce jedynie Legia trafia po dwa razy na mecz, ale Pogoń i tak odstaje od marności, ponieważ tylko trzy drużyny strzelają gorzej – Korona, Arka i ŁKS. A co łączy te kluby, wiadomo. Strefa spadkowa. Jeśli więc Portowcy potrafią odskoczyć potencjalnym spadkowiczom, ale nikomu więcej, naprawdę nie jest dobrze.

Co więcej, nie mówimy o sytuacji, w której Pogoń ciągle dochodzi do głosu pod bramką przeciwnika, natomiast po prostu albo nie ma szczęścia, albo celowniki są rozregulowane. Owszem, 28% wykorzystanych sytuacji (dane za Ekstrastats) to średni wynik, lecz plasujący Pogoń na piątym miejscu od końca. Ale już same stworzone okazje, tych jest 32, to najgorszy rezultat w lidze do spółki z Wisłą Płock.

Ważne: nie każda bramka pada po okazji w nomenklaturze Ekstrastats, więc nie doszukujcie się tu matematycznego błędu.

Czyli Pogoń słabo atakuje, wciąż dobrze broni – 26 bramek w plecy to najlepszy wynik razem z pięcioma innymi zespołami – jednak ostatni mecz pokazał, że gdy Zech straci głowę czy ma gorszy dzień, to jest różnie.

STATYSTYKA RUNJAICIA

Jak natomiast statystycznie wypada Kosta Runjaić? Zobaczmy tabelę Ekstraklasy za czas jego rządów.

90minut.pl

Źle nie jest, końcówka peletonu za Legią, ale naturalnie można się zastanawiać, czy rzeczywiście Piast Gliwice dysponuje większymi środkami i większym potencjałem niż Pogoń. Czy po prostu tak fantastyczną pracę wykonuje tam Waldemar Fornalik.

To teraz porównanie Runjaicia z poprzednimi trenerami Pogoni.

  • Runjaić – 1,48 punktu na mecz
  • Skorża – 0,75
  • Moskal – 1,35
  • Michniewicz – 1,29
  • Kocian – 1,07
  • Wdowczyk – 1,32
  • Skowronek – 1,10

W nowożytnej ekstraklasowej historii Runjaić jest więc najlepszy, ale znów można zadać pytanie, czy różnica jest tak duża, jak mogłoby się wydawać, słuchając pochlebnych opinii na temat trenera. Przewaga szkoleniowca nad Moskalem, Wdowczykiem czy Michniewiczem nie jest specjalnie duża. A to jednak Runjaić cieszy się łatką znakomitego fachowca, na przykładowego Moskala aż tak przyjaźnie się nie patrzy.

CZY SŁABA FORMA POGONI TO WINA TRENERA?

Dobra, tyle statystyk. Najłatwiej powiedzieć, że obecna gorsza – albo po prostu zła – forma zespołu to tylko wina trenera i być może trzeba się rozglądać za zmianą. Tak absolutnie nie jest.

Ja cały czas mam zaufanie do trenera – zaczyna Daniel Trzepacz z pogonsportnet.pl. – To, co się dzieje w tej chwili, ma podłoże w innym temacie. Zaczyna nam brakować strzelb, które mieliśmy choćby w końcówce tamtego sezonu. Mówię tu choćby o Radku Majewskim, bo luka po nim nie została wypełniona. Próbowaliśmy Spiridonovicia, innych rozwiązań, ale to nie wypalało. Gra wygląda fajnie do 20. metra, ale później się zacina. Nie ma Buksy, nie ma Kożulja, teraz gramy bez Spiridonovicia. To jest chyba główna przyczyna tego, że wyglądamy gorzej. To jest tak naprawdę moment rozbiórki zespołu, który Runjaić tworzył. Moim zdaniem zabrakło zdecydowanych ruchów w odpowiedzi na te odejścia. Ludzie z klubu zarzekali się, że kadra wygląda w porządku, że młodzi będą wypełniać luki, ale na razie to nie wypaliło.

Ściągnięto Pawła Cibickiego, którego brano na skrzydło, ale gra na szpicy i moim zdaniem wygląda tam bardzo fajnie. Jest filarem. Umie odnaleźć się w polu karnym, umie uderzyć z pierwszej piłki, nie kalkuluje. Na razie jednak nie ma pomysłu i pomocy, by stwarzać mu więcej sytuacji – dodaje Trzepacz. – Jednym z większych naszych problemów jest to, że nie mamy klasycznych skrzydłowych. Santeri Hostikka przez dwa lata zaliczył dwie asysty, próbujemy łatać Stecem… To jest problem. Nasze skrzydła nie kreują sytuacji, nie strzelają, nie podają. Póki fajnie to wyglądało w obronie, byliśmy w stanie toczyć walkę. Ale jak obrona gra słabiej, to jest taki mecz jak z Lubinem.

Raz, że pokrywa się to z przytaczaną statystyką stwarzanych sytuacji, ale dwa, rzeczywiście, rzut oka na kadrę Pogoni wystarczy, by widzieć niedostatki.

  • Manias – zero bramek, zero asyst, zero kluczowych podań. Katastrofalne występy, bo wyciągnęliśmy mu z naszych not średnią 2,17. Naprawdę już musiałby strzelać samobója w każdym meczu, by było jeszcze gorzej.
  • Hostikka – zero bramek, jedna asysta, zero kluczowych podań. Uosobienie bezbarwności, nie pamiętamy go z niczego specjalnego.
  • Kowalczyk – z pewnością ciekawy chłopak, w końcu kapitan, ale po punkcie w klasyfikacji bramek, asyst i kluczowych podań szału nie robi.
  • Frączczak – duża postać w historii klubu, ale historia nie gra. Gol i asysta, bez kluczowego podania.
  • Listkowski – dokładnie taki sam przypadek jak Kowalczyka, dokładnie taka sama statystyka.

I cóż, z wyróżniających się ofensywnych piłkarzy zostaje wspomniany Cibicki, reszta jest albo przeciętna, albo w średniej formie. Natomiast gdzie opierać optymizm, że będzie lepiej? Czy ktoś wierzy, że Hostikka się przełamie? Że przełamie się Manias, który od sezonu 18/19 strzelił sześć bramek, w tym dwie w rezerwach? To naprawdę życzeniowe myślenie.

Trzepacz kontynuuje: – Mamy za dużo piłkarzy do noszenia fortepianu, a za mało do grania na nim. Są piłkarze solidni, przyzwoici na poziom Ekstraklasy, ale to za mało, by myśleć o czymś więcej.

Trudno się z nim nie zgodzić, tym bardziej, gdy spojrzeć na liczby piłkarzy, którzy z Pogoni w ostatnim czasie odeszli lub odejdą.

  • Majewski 18/19 – osiem goli, cztery asysty, sześć kluczowych podań.
  • Buksa 19/20 – 7/4/1
  • Kożulj 19/20 – 3/2/4
  • Spiridonović (zaraz go pewnie nie będzie) – 6/3/1

Owszem, choćby Kożulj zaliczył zjazd formy, ale przynajmniej było wiadomo, że facet potrafi grać w piłkę, a co za tym idzie: doprowadzenie go do lepszej dyspozycji spowoduje przyjście konkretów. Dziś można się zastanawiać, czy Hostikka albo Manias w nawet kapitalne dyspozycji, to jest poziom, o który chodzi.

Natomiast prezes Pogoni, Jarosław Mroczek, odbija piłeczkę: – Będę z uporem godnym lepszej sprawy przypominał tę historię. Ona była taka, że Adam Buksa przygotowywał transfer od dawna i miał 99% pewności, że ten ruch będzie miał miejsce latem. Zachowywał się przyzwoicie i współpracował z nami w tej sprawie. Mieliśmy pełną wiedzę na ten temat. Ale jednocześnie szukaliśmy napastnika. Zakontraktowaliśmy Maniasa, on przyszedł tutaj, będąc absolutnie pewnym, że będzie grał. Z transferu nic nie wyszło i Manias całą rundę jesienną siedział na ławce. Zimą Adam odszedł i wszedł Manias.

To nie jest tak, że człowiek, który nie gra, nie jest w rytmie meczowym, nie czuje drużyny, może wejść od razu. Rozlegnie się wiele głosów, że wypadł fatalnie, to wyglądało nie najlepiej, ale może trzeba dać mu trochę więcej czasu. To też nie jest tak, że nie zrobiliśmy nic albo zrobiliśmy źle. Jeżeli finalnie, na koniec sezonu, okaże się, że ten transfer nie był udany, bo zawodnik nie pasuje, to trudno. Takie historie się zdarzają, Pogoń nie będzie pierwsza.

– A pana zdaniem Pogoń jest mocna na skrzydłach?

Mieliśmy super sytuacje do jeszcze tygodnia temu. Wędrychowski miał pokazać zupełnie nową jakość, ale zerwał więzadła. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji, trener o niej wie, ale myślę, że znalazł rozwiązanie. Zobaczymy w sobotę czy tak rzeczywiście będzie.

Cóż – jakkolwiek doceniać talent Wędrychowskiego, to pozostaje pytanie, czy klub bijący się o puchary mógłby stawiać wszystko na jedną kartę i zrzucać ciężar na 18-letniego chłopaka z bagażem 59 minut w tym sezonie ligowym?

Chyba nie i tutaj trzeba przyznać, że Runjaić znalazł się w trudnym położeniu, bo zabrano mu dobre klocki, a w zamian nie dano równie okazałych.

Natomiast!

Pogoń Szczecin to wciąż na tyle silna drużyna, że ze słabeuszami tej ligi musi sobie radzić. Wygrywać czasem i po 1:0, ale wygrywać, nie zaś tracić punkty, kiedy mało kto je traci. Tymczasem:

  • 0:1 z Koroną
  • 0:0 z ŁKS-em
  • 0:1 z Wisłą Kraków
  • 1:1 z Arką

A choćby z Legią udało się wygrać dwa razy. Pogoń nie kąsa tam, gdzie ma obowiązek, a czasami potrafi się odgryźć gdzieś, gdzie mało kto się spodziewał. Z czego to wynika?

Trzepacz analizuje: – Cały czas w głowie mam mecz z Koroną. Pisałem ze trzy krótkie materiały, że ci z Korony nie grają za kratki, zaraz, że ktoś wypada, zastanawiałem się, czy oni w ogóle w jedenastu przyjadą. A przyjechali i wygrali. Nie potrafiliśmy grać z tymi zespołami znajdującymi się niżej w tabeli, z zespołami, które nie chciały stracić bramki. To na pewno jest kamyczek do ogródka trenera. Tutaj można coś zrobić więcej ze sztabem. Bo my w zasadzie gramy to samo co mecz – rozgrywamy po obwodzie, ja to nazywam piłką ręczną. Jest wiele podań, dochodzimy do 20. metra, szukamy miejsca do uderzenia, a tego miejsca jest mało.

Czyli z jednej strony – trzeba pamiętać o ubytkach, ale i przecież nawet z Buksą w składzie zdarzyło się przegrać z u siebie beznadziejną wówczas Wisłą Płock, tak więc problem jest większy.

KONTUZJE, JĘZYK POLSKI I ATMOSFERA

Fala kontuzji w Pogoni Szczecin sprowadziła głosy mówiące o tym, że to może jednak nie jest pech, ale błędy w sztuce i sztab w pewien sposób szkodzi piłkarzom. Wypada te spekulacje uciąć.

Trzepacz: – To jest pech. Może jakaś żyła wodna jest pod stadionem? Marcel Wędrychowski miał wypadek samochodowy, a gdy zbliżył się do regularnego grania, to zerwał więzadła. Wcześniej kontuzje Łasickiego, Drygasa, Malca – to były kontuzje mechaniczne wynikające z ferworu walki. Zaczęły się pojawiać przypuszczenia, że Rafał Buryta robi coś źle. Tymczasem Igor Guarrotxena na swoim Twitterze napisał, że z lepszym trenerem, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne nie pracował.

Może więc problemem jest bariera komunikacyjna? Runjaić jest w Polsce prawie trzy lata, a wywiadu po naszemu nie udzieli. Dostawało się za to Lettieremu, więc czemu nie wytknąć tego Runjaiciowi? Znów pudło.

Z trenerem da się spokojnie po polsku porozmawiać. Nie jest wieszczem, nie cytuje Adama Mickiewicza, ale można porozmawiać. Trener na początku powiedział, że oficjalnych wypowiedzi chce udzielać po niemiecku, bo nic nie przekręci. Gdy ja robiłem z nim wywiad po angielsku, prosił o autoryzację, bo chciał mieć kontrolę nad słowami, ale nic nie wykreślał. Te rozmowy po polsku nie są zaawansowane, ale są. Spotkałem ostatnio trenera na bulwarach i rozmawialiśmy po polsku.

Natomiast na pewno Runjaiciowi nie pomagają takie historie jak ta ze Spiridonoviciem, który wcześniej wychodził 18 razy w pierwszym składzie, a teraz nagle nie gra, ponieważ ma uraz, a uraz nazywa się transfer. Raz, że osłabienie składu, dwa, że może siadać atmosfera.

Mroczek: – Nie ma żadnej sprawy. Sytuacja ze Spiridonoviciem jest taka, że ma wpisaną kwotę odstępnego i tyle. To nie jest jeszcze sfinalizowany ruch, ale w takich przypadkach klub nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Do tych dwóch historii, Kożulja i Spiridonovicia, przykłada się zbyt dużą wagę. I jeden, i drugi mieli dobre momenty w drużynie. Mam świadomość, że Kożulj dał wiele Pogoni, ale przychodząc tutaj, też wiele zyskał. Przyszedł prawie że z ławki rezerwowych, a tutaj grał pierwsze skrzypce i nie dlatego, że grał w słabszej drużynie, ale dlatego, że dobrze się wpasował w zespół. Potem było różnie z jego formą, nie chcę oceniać, bo znowu zostanę negatywnie zrozumiany. Wbrew temu, co wielu mówi i myśli, ja od początków Kożulja tutaj patrzyłem na niego pozytywnie. Miałem nadzieję, że zakorzeni się w zespole i będziemy z tego czerpali trochę dłużej.

Niestety tak się nie stało. Powalczył o swoje odejście i wywalczył je. Podobnie jest ze Spiridonoviciem. Tak widzą swoją karierę. Ktoś by powiedział – mieli kilkuletnie kontrakty, można było je utrzymać. Ja nie widzę opcji współpracy z kimś, kto widzi się gdzieś indziej. A kontuzja… Niech każdy ocenia to, jak chce. Zawodnicy wielokrotnie grali z urazami. Wydawało się, że ten uraz nie jest taki, który by mu uniemożliwiał granie. Stwierdził jednak, że ból jest dokuczliwy i nie może występować. Ja wolę w to wierzyć niż rzucać kalumnie.

ROZWIĄZANIE

Z pewnością Runjaić znalazł się w trudnej sytuacji, a przynajmniej tak wskazują wyniki. Z jednej strony trzeba mieć na uwadze to wszystko, co powyżej, czyli przede wszystkim odejścia kluczowych – a przynajmniej ważnych – zawodników, natomiast jasne jest, że trener też popełniał błędy. Jak zbytnie przywiązanie do jednego systemu gry. Taka Jagiellonia była rozbita, ale pojechała na Pogoń i akurat tam się odkuła. To też o czymś świadczy.

Tematu zmiany szkoleniowca w Szczecinie nie ma i dobrze. Bo też odpowiedzmy sobie na pytanie? Czy dziś stać Pogoń na lepszego fachowca? Nie, CV Runjaicia jak na Ekstraklasę jest świetne, na pewno lepiej przejść przez ten kryzys wspólnie niż szukać kwadratowych jaj.

Natomiast też nie ma co ukrywać, że brak tych upragnionych pucharów byłby dla klubu bolesny.

Mroczek: – Brak pucharów byłby rozczarowaniem i pewnego rodzaju porażką. Taki cel sobie stawialiśmy i cały czas sobie stawiamy. Chcemy się znaleźć w Europie. Zagraliśmy słabo po przerwie, ale mamy tylko dwa punkty straty do podium. To nie jest przepaść. Krok do przodu jest nam potrzebny w rozwoju. Słyszałem głosy, że nie chcemy grać w pucharach, bo stadion jest w przebudowie. Oczywiście, że nie gralibyśmy u siebie meczów eliminacyjnych, ale mamy wstępne porozumienie zawarte i kibice byliby zadowoleni. Nie będę ukrywał: rozmawiamy z Kotwicą Kołobrzeg. Mały obiekt, ale bardzo ładny, nowoczesny. Pani prezydent jest do tego pomysłu bardzo pozytywnie nastawiona.

Czyli celem wciąż są puchary, a jeśli nie, to co, rewolucja? Czy trzeba będzie sobie powiedzieć, że z tą grupą ludzi Pogoń pewnego poziomu nie przeskoczy?

Dalej Mroczek: – Będziemy cały czas dokonywali roszad. Pracujemy od dłuższego czasu nad pozyskiwaniem zawodników i w okienku tacy się pojawią. Nie bardzo wyobrażam sobie sytuację, w której zbudowaliśmy coś i takim samym składem gramy przez trzy lata. To się nie uda. Nie myślę, by to było możliwe, jesteśmy za małym klubem, by tak robić.

Mroczek podkreśla też, że co do Runjaicia nie ma żadnych wątpliwości i tutaj zmian nie należy się spodziewać. Natomiast Pogoń musi się wziąć w garść. Brak ósemki byłby może i katastrofą, a cztery punkty przewagi na trzy kolejki przed końcem to jeszcze nie jest pewna przewaga.

A przecież jakby to wyglądało, gdyby trener z taką pozycją nie dostał się do grupy mistrzowskiej?

PAWEŁ PACZUL

Fot. FotoPyk

Opublikowane 06.06.2020 10:29 przez

Paweł Paczul

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jakub
Jakub
8 miesięcy temu

Dobry rzeczowy artykuł. Jednego brakuje. Pytania dlaczego Mroczek ma węża w kieszeni.

Marek KKS
Marek KKS
8 miesięcy temu

Paczul, jesteś mega gościem 🙂 Podoba mi się twoja elastyczność i uniwersalność, to znaczy kiedy trzeba to ciśniesz bekę (liga minus, weszłopolscy) ale też potrafisz być merytoryczny jak w programie trójmiasto jest nasze czy właśnie w takich artykułach. Pozdrawiam.

Co do tematu poruszonego w artykule to skwituję to krótko- z pustego i Salomon nie naleje. W obecnej sytuacji trener Runjaic nie ma dużego pola do manewru, ostatnie dziwne akcje z Kozuljem czy Spiridonoviciem to jest kompromitacja ludzi odpowiedzialnych w tym klubie za transfery. Jak w Pogoni ma być normalnie skoro w zimę sprzedaje się zawodnika za 4 mln euro nie wydając przy tym ani grosza na transfery? No jak? Tak się niestety nie da. Pogoń miała unikalną szansę może nie na mistrzostwo Polski, ale na srebrny lub brązowy medal jak najbardziej. Wystarczyło trochę dokręcić zimą śrubę i można było sporo ugrać. Przykład Piasta Gliwice pokazuje że można w tej lidze zjeść ciastko i nadal to ciastko mieć 🙂 Jeśli miałbym wskazać najbardziej miałki, bezpłciowy klub w ekstraklasie na przestrzeni dajmy na to 5 ostatnich sezonów to prawdopodobnie powiedziałbym właśnie Pogoń Szczecin.

Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Realowi Madryt potrzeba było stu okazji, Real Sociedad wykorzystał pół

Mógł Real Madryt spokojnie wygrać to spotkanie i przed derbami Madrytu zbliżyć się do Atletico na wyciągnięcie ręki. Królewscy postanowili jednak na własne życzenie skomplikować sobie życie w starciu z Realem Sociedad. Zanim bowiem nadeszły właściwe derby, podopieczni Zidane’a stracili punkty w realowym starciu.  Nie ulega wątpliwości, że byli dzisiaj drużyną lepszą. Stworzyli sobie więcej […]
01.03.2021
Weszło FM
01.03.2021

Wtorek w Weszło FM: Grzegorz Lato wspomni Kazimierza Górskiego, dużo magazynów i PP

Wtorek w radiu Weszło FM jak zawsze zapowiada się niezwykle ciekawie, a przede wszystkim różnorodnie. Najwięcej będzie o futbolu, ale nie tylko. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – 10:00 – Dwójka bez sternika – Wojciech Piela i Adam Kotleszka wprowadzą Was w dobry nastrój od samego rana. Gośćmi będą Grzegorz Lato z okazji 100. rocznicy urodzin […]
01.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021