post
Avatar

Opublikowane 06.07.2018 10:46 przez

Sebastian Warzecha

Na pytanie, czy był bardziej specjalistą od jazdy indywidualnej na czas, czy też od pokonywania gór, odpowiada, że nie był dobry ani tu, ani tu. Byli lepsi. To nie skromność, bo nie boi się też dodać że w wyścigu w Portugalii, który wygrał 21 lat temu, nie zatriumfuje żaden z naszych rodaków. On sam stał się sensacją przed 25 laty, po zwycięstwie na 16. etapie Tour de France. Zenon Jaskuła, jedyny Polak na podium klasyfikacji generalnej Wielkiej Pętli.

Spóźniony

Jaskuła zawsze był kilka kroków z tyłu. I nie chodzi tu wcale o trasy wyścigów, tam potrafił wygrywać z najmocniejszymi. Jego sportowy rozwój naznaczony jest jednak stałym opóźnieniem. Trenować zaczął w wieku… 16 lat. Trudno uwierzyć, prawda? Dziś tacy młodzi kolarze rywalizują już w wyścigach na całym świecie, wówczas wyglądało to, przynajmniej w Polsce, nieco inaczej. Jego klub mieścił się w Śremie, małej miejscowości w województwie Wielkopolskim. Przed dołączeniem do niego młodemu kolarzowi zdarzało się jednak jeździć w wyścigach. Na starym, męskim rowerze z bagażnikiem. Bez przerzutek, z hamulcami w pedałach. Radził sobie na tyle dobrze, że zauważył go trener. I się zaczęło.

– Kiedyś przy Wyścigu Pokoju organizowano takie międzyszkolne zawody na rowerach, w których trzeba było wystartować. Tam pokazywałem się w pierwszej trójce. Zauważył mnie trener, zapytał: „Chcesz rower? Jak chcesz rower, to przyjdź do klubu, dostaniesz”. No to oczywiście, że chcę. Trzeba było tylko zgody rodziców, miałem ją wziąć. Mama nie chciała podpisać, „bo się przewrócę”. Rodzice zawsze są ostrożni o swoje dzieci. Więc powiedziałem, że mama podpisze za kilka dni i tak to wyszło, że do dziś nie podpisała (śmiech).

Jaguar, którego wówczas dostał Jaskuła, kosztował – po przeliczeniu na dzisiejsze – ponoć 5-6 tysięcy złotych. Nie dziwi, że kusił. Zresztą po krótkim rekonesansie można się przekonać, że i dziś w pełni sprawne Jaguary warte są ok. 1000 złotych. Do darmowego roweru doszedł darmowy strój i darmowe treningi. Warunki idealne, by się rozwijać. Dla juniora. Gorzej, gdy było się już „pełnoprawnym” kolarzem, ale wciąż amatorem. Wiadomo jak w poprzednim ustroju wyglądały szanse na uzyskanie statusu zawodowca. Jaskuła miał szczęście w nieszczęściu – ustrój się zmienił, gdy jeszcze jeździł, ale zawodowcem został późno.

– Inni zaczynali dużo wcześniej ode mnie. Takie były czasy, nie można było wcześniej przejść na zawodowstwo, bo były igrzyska w 1988 roku [Polacy zajęli tam drugie miejsce w drużynie – przyp. red.], a później jeszcze medal na mistrzostwach świata, srebrny, a może byłby złoty, gdyby Andrzej Sypytkowski nie przebił tylnego koła… W sumie to wszystko zaczęło się od Piaska [Lecha Piaseckiego, jednego z pierwszych zawodowych kolarzy z Polski – przyp. red.], bo on wygrywał dwa etapy na Giro d’Italia, o czym się często nie pamięta, założył też koszulkę lidera na Tour de France. W 1985 wygrał mistrzostwo świata amatorów, potem, przez kolejne trzy lata, pomagał Saronniemu na Giro, tak samo, jak ja pomagałem Chioccioliemu w 1991.

Miano pierwszego polskiego zawodowca należy jednak do Czesława Langa, dziś znanego doskonale z organizowania Tour de Pologne. I to on namawiał Jaskułę do zmiany swojego statusu. Skutecznie. Potem jednak odwodził go od… startu w Tirreno-Adriático, tygodniowym wyścigu, rozgrywanym w marcu. Jednym z tych, na które zawsze przyjeżdżała duża część czołówki. Intencje Langa były jasne – chciał, by jego kolega sprawdził się wśród zawodowców, ale zaczynając od słabiej obsadzonych zawodów. Jaskuła postawił jednak na swoim. I nie żałował.

– Chciałem jechać Tirreno-Adriatico. Oglądałem to, jeszcze jako amator, w telewizji włoskiej, na Rai Uno. Podobało mi się, inni proponowali Murcię, słabszy wyścig, ale powiedziałem, że chcę jechać ten, bo to moje marzenie. I byłem drugi, w swoim pierwszym roku. Na bułce z dżemem i bananem (śmiech). Z Polaków dopiero Kwiatek, po wielu latach [w marcu tego roku – przyp. red.], wskoczył tam na pierwsze miejsce. Gratuluję mu, bo ładnie to wszystko rozegrał. Ja w Tirreno byłem drugi na czas, codziennie kończyłem w pierwszej piątce. Wygrał wtedy Rominger. Od razu, dzięki temu wyścigowi, byłem – jak wszyscy mówili – faworytem na Mediolan-San Remo, później na wyścigi belgijskie, gdzie wygrałem nawet jedną czasówkę. Wszyscy mówili: „niesamowity, młody, utalentowany”, a ja miałem już 27 lat (śmiech).

Jest jeszcze jeden przejaw „spóźnienia” Jaskuły. Jego styl jazdy. Adam Probosz, komentator Eurosportu, wspomina, że przyprawiał nim kibiców o gęsią skórkę i to wcale nie dlatego, że był ryzykowny, nic z tych rzeczy.

– Był taki jeden szczegół a propos jego jazdy, który szargał nerwy kibicom. Zawsze jeździł kilka metrów za kimś, taki miał zwyczaj. Nie trzymał się koła, jak się zwykle jeździ w górach. To nie była jego słabość, tak po prostu miał. Zawsze się strasznie denerwowaliśmy, bo co zakręt wyjeżdżał Induraín, wyjeżdżał Rominger, a nie było tego trzeciego i czekaliśmy na to, kto nim będzie. A potem nagle pojawiał się Jaskuła, tak było za każdym razem.

To, o czym mówi Adam, doskonale słychać na nagraniu z Tour de France 1993, gdzie Tomasz Jaroński i Krzysztof Wyrzykowski niemal co chwila powtarzają, że „Zenon Jaskuła powinien już się zbliżać do tej grupki, jeśli chce powalczyć”. Tu należałoby jednak dodać, że komentarz duetu Jaroński/Wyrzykowski dograny został wiele lat po samym wyścigu. 25 lat temu polscy kibice raczyli się angielską wersją.

Dwa wypadki, dwa sukcesy

Rok 1988. Reprezentacja Polski w składzie Joachim Halupczok, Marek Leśniewski, Andrzej Sypytkowski i, rzecz jasna, Zenon Jaskuła zdobywa srebro igrzysk olimpijskich w jeździe drużynowej. Wielki sukces, choć były apetyty na złoto, do którego brakło zaledwie siedmiu sekund. Wspominam ten sukces, by nikt nie mógł napisać, że został pominięty. Ale to nie jeden z tych dwóch, o których tu mowa. Choć też znaczący.

Skoro igrzyska sprzed 30 lat mamy już za sobą, to zacząć należy – tak każe chronologia – od Tour de France 1992. Jaskuła radził sobie w stawce naprawdę nieźle, dobrze pojechał na czasówce, ale potem przyszedł jego oczywisty dramat – wypadek, przez który musiał zrezygnować z dalszej jazdy.

– Tak, miałem wtedy kraksę, lekarz mnie wycofał. Płakałem po niej kilka godzin, bo byłem czwarty na czas w Luksemburgu. Lekarz powiedział mi wtedy „Zenek, tu się kariera nie kończy, jeszcze będziesz miał szansę za rok, dwa czy trzy”. Kolano miałem spuchnięte, nie startowałem już do kolejnych etapów. Pojechałem do Włoch na zabiegi, ale cały czas bolało. Później w Australii przejechałem wyścig, po nim trochę przerwy, siłownia, dużo też biegałem, nawet maratony. Dla kolarzy to szok, bo oni nie lubią biegać. Tam nie ma miejsca na odpoczynek. Na rowerze da się odetchnąć: na płaskim, na kole, z górki. W biegach nie. To było takie maksymalne wyczerpanie organizmu, pozwoliło mi potem przeskoczyć poziom wyżej. Wiedziałem, że nawet jak inni mi odjeżdżali, to to przemęczę. A Induraín i Rominger byli przecież bardzo dobrzy.

Lekarz, który zadecydował o wycofaniu, okazał się być prorokiem. Minął rok, Jaskuła po raz kolejny pojawił się na starcie francuskiego touru. Wygrał etap 16., trudny, górski, prowadzący przez Pireneje, znakomicie rozgrywając finisz, ale też – i to chyba najważniejsze – stanął na podium klasyfikacji generalnej. Zajął trzecie miejsce i do dziś jest jedynym Polakiem, któremu się to udało. Majka i Bodnar wygrali etapy, Rafał sięgał też po koszulkę najlepszego górala, ale wśród najlepszych trójek w klasyfikacji generalnej wciąż widnieje tylko jedno polskie nazwisko – Jaskuła. Czy jednak nie dało się wskoczyć wyżej, powalczyć o zwycięstwo?

– Nie, Induraín był za mocny. Mogłem zająć drugie miejsce, lepiej pojechać na czas, ale wygrał tam Rominger. Ja byłem trzeci. Nie ma co żałować, bo był dobry, po prostu. Do dziś mój czas na etapie, który wygrałem, jest najszybszym na tamtej górze i to właśnie dzięki Romingerowi, bo on uciekał, a ja go goniłem. Później dałem mu zmianę na ostatnich 300 metrach i wygrałem. Czas, liczony od dołu, wciąż jest lepszy niż te późniejsze, kiedy jechał np. Rafał Majka czy Lance Armstrong za swoich świetnych czasów, który też wykręcił rezultat gorszy o jakieś 15-20 sekund.

Później przyszło kilka lat „odpoczynku”, podczas których Jaskuła nie odnosił wielkich sukcesów, choć potrafił walczyć o wysokie lokaty na poszczególnych etapach. Popularność, jaką wypracował sobie w Polsce, też powoli zanikała, choć oczywistym było, że swoje nazwisko na stałe zapisał w historii naszego sportu. No i nadszedł wreszcie rok 1996. 35-letni wówczas kolarz przygotowywał się na igrzyska w Atlancie. Ostatnie w karierze. Nigdy na nie nie pojechał, bo na treningu, kilka dni przed nimi, doznał wypadku.

– To były czarne dwa dni. Niepotrzebnie pojechałem na trening, chciałem dorobić jeszcze kilometrów. Mogłem leżeć w łożku, nic nie robić i na drugi dzień startowałbym w wyścigu. Tak to jest, chciałem jeszcze potrenować i do dziś nie mogę tego odżałować, że nie mogłem wystartować na tych igrzyskach. Tomasz Gollob też może powiedzieć, że mógł już więcej nie startować na żadnych motorach, a Schumacher, że niepotrzebnie jeździł na nartach. Stało się. Czasami lepiej czegoś nie robić na siłę.

Rok po wypadku Jaskuła był już prawdziwym weteranem. Choć sam mówi, że kolarze śmiało mogą walczyć o zwycięstwa w wieku 35-36 lat, to jednak najlepszy wiek dla uprawiających tę dyscyplinę kończy się mniej-więcej trzy sezony wcześniej. Ale że Polak późno zaczął, to i późno kończył. W 1997 roku wyruszył na trasę Volta a Portugal, wyścigu mniej znanego, ale cholernie trudnego.

– Mogę być zarozumiały, ale nie wygra go więcej żaden z Polaków, chyba że przesuną w inny termin. Tam jest 45-46 stopni w cieniu. Codziennie korzystałem z pomocy psychologa, żeby sobie z tym radzić, tak było gorąco, stopni niemal tyle, co w saunie. Dodatkowo nagrzewał się asfalt. Jak zjawiłem się tam po Tour de France, to mówili, że wariat przyjechał. Wszyscy inni wypoczywali, ale mi się noga kręciła, to trzeba było to wykorzystać. Odpoczywać można przecież po zakończeniu kariery. No i pojechałem, zdobyłem koszulkę lidera na czasówce, pomyślałem, że jeszcze jeden dzień pojadę w koszulce i jeszcze jeden, i jeszcze… Tak przeciągnąłem przez dziesięć dni i wygrałem.

Jesteś najlepszy

Połączenie psychologa ze sportowcem to żadna nowość. Jaskuła wiedział o tym na długo przed czasami, gdy fakt ten zaakceptowali Polacy. Sam mówi, że dziś już nawet modelki mają psychologów, a kiedy on zaczynał korzystać z tej formy pomocy, było to dla polskich sportowców zupełne novum. Jak to wyglądało? Ano tak, że we wspomnianej Portugalii psycholog kazał mu sobie wyobrażać polskie góry, zimno i śnieg. Brzmi głupio? Może i tak, ale…

– Jak o tym pomyślałem, zamknąłem oczy, wyobraziłem sobie tę śnieżycę, to wyszła mi gęsia skórka. Chłopaki pytali mnie, czy mi zimno, mówię im że tak. Więc oni załamani byli już na starcie, bo jak to zimno, co on pieprzy? (śmiech) Ale tym się wygrywa. Tym, co mają np. Lewandowski czy Ronaldo w piłce, że potrafią tę siłę mentalną przerzucić na wyniki. Na tym to polega.

Poza tym była też pomoc bardziej standardowa, wiecie, gadki w stylu „możesz to zrobić” i to wcale nie te ze sloganów reklamowych pewnej firmy. Można się śmiać, wielu zresztą robiło to już wtedy, ale psychologowie dla sportowców to nieoceniona pomoc, a dla kolarzy szczególnie. Maksymalny wysiłek, jaki podejmują cykliści, wymaga wsparcia nie tylko od strony fizycznej, ale i mentalnej. Jaskuła zdawał sobie z tego sprawę, Polacy też, ale dopiero kilka lat później. I to wcale nie przez kolarza.

– Popularne stało się to za Małysza. Jak ja o tym mówiłem w wywiadach, to nawet gdzieś poszedł artykuł, że „Jaskuła zwariował, chodzi do psychologa”. A ja byłem dwa kroki przed wszystkimi, obserwowałem zawodowców, choćby Induraína. Pomyślałem sobie, że jak oni mają, to ja też muszę. Co daje psycholog? Mówi mi, że jestem najlepszy, zasiewa taką myśl i ja mu w końcu w to wierzę. Staszek Szozda był też dobrym psychologiem, mówił mi tak: „Sto razy uciekasz, Zenek. Spróbuj sto pierwszy, to cię puszczą. Każdemu jest ciężko pod górę, ale spróbuj jeszcze te 10-20 metrów zaatakować”. I miał rację. Kto spróbował, ten odjechał.

Choć chyba nie do końca to wszystko wyszło, bo dziś Jaskuła mówi wprost – byli kolarze bardziej utalentowani, mocniejsi. On sam nie był najlepszy, najsilniejszy też nie. Udawało się mu zaistnieć w czołówce, ale nigdy nie na tyle, by móc równać do najlepszych.

– Byli lepsi ode mnie, ale jak byłem w formie to potrafiłem się obronić i wygrać z nimi w górach. Na czas tak samo, bywałem drugi czy trzeci. Chociaż kiedyś w Szwajcarii Rominger dostał ode mnie 20 sekund, na krótkiej czasówce pod górę. Tak się tam spiąłem i nastawiłem psychicznie. To była krótka czasówka, 12,5 kilometra pod górę. Jak się rozgrzałem, to na trzecim kilometrze Sean Kelly, który wygrywał zieloną koszulkę na Tour de France, przeklął po angielsku, a ja koło niego przejechałem na podwójnej szybkości. Są takie momenty, że kilka razy się wygrywa na czas, kilka razy gdzieś tam w górach. Ale nie byłem superspecjalistą. Jakbym był, to wygrywałbym seryjnie mistrzostwa świata.

Kolarstwo

Ten śródtytuł może brzmieć dziwnie, skoro cały tekst jest właśnie o kolarstwie, ale nie jest postawiony przypadkiem. Tu muszę odwołać się do rozmowy telefonicznej: dzwonię, Zenon Jaskuła odbiera, standardowa wymiana uprzejmości i… zanim zdążę zadać pytanie, porusza temat Michała Kwiatowskiego i jego postawy w Critérium du Dauphiné. Gdy prostuję, że chciałem porozmawiać o jego karierze i wyścigach sprzed 20-30 lat, słyszę: „Trzeba pisać o chłopakach, którzy teraz się ścigają”.

I te tematy przewijają się przez całą rozmowę. Rafał Majka, Michał Kwiatkowski, również Maciek Bodnar. Ich szanse w Tour de France (Kwiato niech wygra etap, a będzie rozliczony; Rafał powinien powalczyć w klasyfikacji generalnej, bo jak nie teraz, to kiedy?; a Maciek Bodnar może ponownie powalczyć o wygraną czasówkę), postawa w poprzednich wyścigach, a nawet sytuacja kolarstwa w Polsce, zwłaszcza, gdy chodzi o dzieciaki, które ten sport trenują. Bo to, jak twierdzi sam Jaskuła, „oczko w jego głowie”.

– W naszym sporcie wiele musi być zmienione, trąbię o tym od dawna. Należałoby zrobić inny system, np. taki, jaki jest na Zachodzie, z odliczaniem od podatku kilku procent na sport. Ktoś wpisywałby, że chce to przeznaczyć na nasz klub, młodzieżowy czy inny. Bo o to chodzi, by sponsorować dzieciaki, po 8-10 lat. Wiadomo, że z setki młodych zawodników będzie 2-3 dobrych kolarzy, ale to właśnie dla nich warto inwestować. W innych dyscyplinach tak samo – lekkoatletyka poszła trochę do góry, ale w skokach jest identycznie, kilku jest dobrych, wielu odpada. W kolarstwo trzeba zainwestować, zrobić ten odpis z podatku czy wspomóc w inny sposób. Musi być wszystko jasne, żeby nie było kombinowania. Kiedyś pomagały państwowe zakłady, teraz musi być coś innego, bo inaczej nie będzie sportu.

Dodaje, że przyszłych kolarzy zabijają koszty – roweru, sprzętu, wyjazdów. Kiedyś to wszystko finansowane było przez państwo i kluby, dziś wyłożyć na to pieniądze muszą rodzice. Przy jednym dziecku – jest szansa podołać. Poziom trudności zwiększa się jednak z każdym kolejnym synem i każdą kolejną córką. Inna sprawa, że same dzieciaki też nie garną się chętnie do dwóch kółek, wolą studia, wolą gry, wolą imprezy. Takie jest zdanie wicemistrza olimpijskiego.

Wobec tego wszystkiego pytam, czy nie myślał o zostaniu trenerem. Odpowiada, jak to on, szczerze:

– Nie, bo musieliby zapierdalać od rana do wieczora. Gdy widzę, jak niektórzy trenują na luzie… Ja sam zasuwałem osiem godzin, dlatego nazywa się to profesjonalizmem. To jest twój zawód.

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. NewsPix

Sebastian Warzecha

Opublikowane 06.07.2018 10:46 przez

Sebastian Warzecha

Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Inne sporty
28.03.2021

Formuła 1: Verstappen gonił Hamiltona, ale ten pokazał klasę

Wiadomo, bywa, że jesteśmy znudzeni dominacją Lewisa Hamiltona. Tego, co dziś wyczarował reprezentant Mercedesa nie sposób jednak nie docenić. Na zajechanych oponach, z Maxem Verstappenem na plecach, utrzymał prowadzenie do końca, inaugurującego sezon Formuły 1, wyścigu w Bahrajnie. To był prawdziwy popis siedmiokrotnego mistrza świata.  Na dobrą sprawę pytania przed tegorocznym sezonem Formuły 1 stawialiśmy […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Jak przekuć ból w sukces. Historia Pierre’a Gasly’ego

– Nie było kibiców, słynnych włoskich tifosich, ale to prezentacja zwycięzców na podium i tak była niesamowita. W końcu o to w tym wszystkim chodzi, żeby stanąć na najwyższym stopniu. Kiedy usłyszałem francuski hymn, chłonąłem wszystko jak gąbka. Wiedziałem, że pierwsza wygrana zdarza się tylko raz – tak Pierre Gasly wspomina swoją wygraną na torze […]
28.03.2021
Inne sporty
28.03.2021

Miocic zdetronizowany! Ngannou nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC

Stipe Miocic został zdetronizowany. Nowym mistrzem wagi ciężkiej UFC został Francis Ngannou. Trzy lata czekał Kameruńczyk na ten rewanż. Po drodze demolował swoich rywali tak, że cały świat MMA był zszokowany. A gdy dziś dostał drugą szansę w walce o pas, to wykorzystał ją bezlitośnie. Waga ciężka ma nowego, przerażającego króla. Miocic w 2018 roku […]
28.03.2021
Inne sporty
26.03.2021

Nowa rola Justyny Kowalczyk-Tekieli. Pomoże… polskiemu biathlonowi

Jeszcze niedawno mało kto by się tego spodziewał, ale Justyna Kowalczyk-Tekieli rozstaje się z biegami narciarskimi. Mistrzyni olimpijska rozpoczęła pracę w Polskim Związku Biathlonu, w którym będzie pełnić funkcję dyrektora sportowego. Co to oznacza? Jak zapewnia nas prezes PZBiath Zbigniew Waśkiewicz – wcale nie zostanie „przykuta” do biurka. Wciąż będzie blisko sportu, blisko zawodników. Tylko […]
26.03.2021
Inne sporty
25.03.2021

Skoki narciarskie. Fatalne skoki Stocha i Kubackiego, świetny Ryoyu i groźny upadek Tandego

Ostrzyliśmy sobie zęby na dzisiejsze zawody, rozgrywane na słoweńskiej Letalnicy. Wszak to Planica, królowa wszystkich skoczni, obiekt dalekich lotów. W ostatnim akcie tegorocznego Pucharu Świata liczyliśmy też na niezłe skoki Polaków. We wczorajszych kwalifikacjach Andrzej Stękała i Dawid Kubacki dali nam nadzieję na dobry wynik. Nie przekreślaliśmy też szans Piotrka Żyły, który w ostatnich dwóch […]
25.03.2021
Inne sporty
21.03.2021

KSW. Walka wieczoru była żartem, ale wcześniejsze – znakomite!

Mariusz Pudzianowski w minutę i dwanaście sekund wygrał swoją dzisiejszą walkę. I właściwie na tym można by skończyć jej opis. Z powodów zdrowotnych, przez które wypadł jego pierwotny rywal, ten pojedynek był właściwie tylko pokazaniem się „Pudziana” w klatce po dłuższej nieobecności. Wcześniej jednak działo się na KSW wystarczająco dużo, byśmy nie narzekali na to, […]
21.03.2021
Inne sporty
07.03.2021

Jan Błachowicz. 16 ciekawostek o nadal panującym mistrzu UFC

Jan Błachowicz w znakomitym stylu obronił pas mistrzowski UFC w starciu z Israelem Adesanyą, zostając pierwszym pogromcą Nigeryjczyka w MMA. Że walczyć potrafi – to jednak wiedzieliśmy już wcześniej. Udowadniał to wielokrotnie, w trakcie całej swojej długiej i krętej drogi do mistrzostwa. Są jednak rzeczy, które w życiorysie Janka wypadają interesująco, a rzadko się o […]
07.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Inne sporty
27.02.2021

Piotr Żyła mistrzem świata, czyli pochwała wytrwałości

Nikt wcześniej nie miał na karku tylu lat, co on, zdobywając tytuł mistrza świata. Do tej pory najstarszym triumfatorem tej imprezy był Anders Bardal, który osiem lat temu zdobywał indywidualne złoto jako 31-latek. Piotr Żyła w styczniu świętował 34. urodziny. Żaden inny skoczek w historii nie naczekał się na taki sukces tyle co on. Dziś […]
27.02.2021
Inne sporty
27.02.2021

PIOTR ŻYŁA MISTRZEM ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH!

Ten tekst wypada zacząć w jeden sposób. HEHEHEHEHE! Myśleliśmy, że może drugie złoto wreszcie zdobędzie Kamil Stoch. Że może tytuł obroni Dawid Kubacki. Że może Andrzej Stękała włączy się do walki o tytuł. Ale nie, to Piotr Żyła stanął na najwyższym stopniu podium. To Piotr Żyła został czwartym w historii polskich skoków mistrzem świata. Po […]
27.02.2021
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dude
dude (@maciocho)
2 lat temu

Świetne, super się czytało!

Laguna
Laguna (@laguna)
2 lat temu

Dzięki. Łzy wzruszenia zalewają mi klawiaturę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Jan Serce
Jan Serce (@janserce)
2 lat temu

Fajnie czyta się artykuły o sportowcach, a nie o piłkarzach.

Suche Info
10.04.2021

Stokowiec: – Dziś żadna z drużyn nie zasłużyła na porażkę

Mecz Śląska z Lechią należał do takich, po których jedni i drudzy mogli mieć niedosyt. Bo przecież Śląsk mógł zamknąć mecz w pierwszej połowie. No, ale tego nie zrobił, a w drugiej połowie lepsze szanse miała Lechia. Do tego też odniósł się na konferencji pomeczowej Piotr Stokowiec. Trener gdańszczan podkreślał jak dziwny był przebieg tego […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Skandal w III lidze. Bójka piłkarza z dyrektorem

Dzisiejszy mecz Radunii Stężyca ze Świtem Skolwin miał wielką dla obu klubów stawkę. Radunia, która pewnie zmierza po awans, mogła na wiceliderze się wywrócić, a ten włączyłby się do walki o zwycięstwo w III lidze. Radunia wygrała 3:0, ale to nie był koniec emocji w tym meczu. Trzeba powiedzieć: niestety. Niestety, ponieważ po meczu doszło […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Kontaktowa bramka Barcelony. Strzelcem Mingueza (video)

Nie układa się dzisiejszy mecz Barcelonie, Real prowadził do przerwy w El Clasico dość gładko 2:0, choć wydawało się, że nie musiał wrzucać najwyższego biegu. Po przerwie jednak Barca zdobyła bramkę kontaktową. Nie była to na pewno tak piękna bramka jak ta Benzemy, ale gol to gol. Óscar Mingueza zdobywa bramkę kontaktową dla FC Barcelony! […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milik strzela dla Marsylii! Efektowna akcja (video)

Czwarte trafienie w lidze francuskiej Arka Milika, a pierwsze w kwietniu. Polak wyrównał stan gry z Montpellier – Marsylia przegrywała od… 28 sekundy, a Milik strzelił gola do szatni. Milik ładnie zabrał się z piłką, to nie było dobicie do pustaka, jest klasa:     Pan Arkadiusz Milik. pic.twitter.com/yUGR9LSUPi — Dominik Klekowski (@DoKlekowski) April 10, […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Co za bramka w El Clasico! Benzema piętą (video)

Ależ wspaniale zaczęło się El Clasico. Szybko strzelony gol to zawsze tym większa szansa, żeby pojawiły się emocje, żeby mecz jeszcze bardziej się otworzył. Ale jeszcze jest kwestia JAK padł ten gol. Cała akcja dynamiczna, ale wykończenie Benzemy – kapitalne. Totalny luz, pięta, prosto do siatki. Karim Benzema rozpoczyna strzelanie w El Clásico! ⚽Francuz KA-PI-TAL-NIE […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milan wygrywa, Zlatan z czerwoną kartką

Ze Zlatanem trudno się nudzić. Dzisiaj pomógł Milanowi pokonać Parmę, ale też wyleciał z boiska. Powód? Miał obrazić arbitra. Czerwona kartka Zlatanowi przytrafiła się po godzinie gry, gdy Milan prowadził 2:0. Nie wiadomo jeszcze co dokładnie powiedział arbitrowi Maresce, ale ten arbiter słynie z tego, że się nie patyczkuje. Ostatnio potrafił bez ceregieli wlepić Conte […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Makowski opuszcza „Klub Zero”. Gol w 65 meczu Ekstraklasy

Klub Zero, czyli piłkarze, którzy grają w Ekstraklasie, grają, potem jeszcze trochę grają, a bramek z tego nie ma. Dzisiaj z tego szacownego grona wypisał się Tomasz Makowski. Makowski może jest defensywnym pomocnikiem, no ale jednak – środek pola, można być dalej od bramki. A jednak zdążył się dorobić rangi zawodnika bez właściwości ofensywnych. Przed […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Salinas: – Kto wygra El Clasico, zostanie mistrzem Hiszpanii

Ilu ekspertów, tyle głosów. Przed dzisiejszym El Clasico wrze w mediach, oczywiście szczególnie hiszpańskich, ale nie tylko. Ciekawą wypowiedź dał Julio Salinas, gwiazda Barcy czasów Dream Teamu Johana Cruyffa. Salinas w „El Mundo Deportivo” zwrócił uwagę, że to szalony sezon dla obu ekip, jedni i drudzy mieli sporo wybojów. Niemniej już się z tego mniej […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Składy przed El Clasico

KARTY ODKRYTE! Zidane i Koeman podali już składy na dzisiejszy hiszpański szlagier, czyli oczywiście El Clasico. Zestawienia prezentują się tak i trzeba przyznać, że nie ma w nich większych niespodzianek: REAL: Courtois – Vazquez, Nacho, Militao, Mendy – Kroos, Casemiro, Modrić, Valverde, Vinicius – Benzema. BARCELONA: Ter Stegen – Mingueza, Araujo, Lenglet, Dest, Alba – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Helik zagra o Premier League?! Baraże coraz bliżej

Michał Helik nie miał może za dobrego wejścia do reprezentacji Polski, był jednym z przegranych pierwszego zgrupowania Paulo Sousy. Ale w Championship pozostaje konsekwentny, a jego Barnsley jest rewelacją sezonu. Dzisiaj Barnsley z Helikiem w składzie wygrało 2:0 z Middlesbrough. Zespół, który miał walczyć o utrzymanie, na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje miejsce premiowane […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Runjaic: – Napastnikiem numer jeden jest cała drużyna

Pogoń Szczecin dość spokojnie ograła dzisiaj Wisłę Płock, będąc zdecydowanie lepszym zespołem. Gola strzelił Benedyczak, a więc nie dziwi, że na konferencji pomeczowej Kosta Runjaic usłyszał pytanie o hierarchię napastników. Nie da się ukryć, temat snajperów w Pogoni pozostaje problematyczny od jakiegoś już czasu. Rozwiązaniem mieli być zarówno Manias w zeszłym sezonie, jak i Zahović […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Koeman: – Real spotyka za dużo krytyki

Kurtuazja kurtuazją, jest normą ze strony trenerów przed każdym meczem. Ale Ronald Koeman brzmiał przekonująco, gdy mówił, że Real Madryt jest lepszy niż się mówi, a krytyka tego zespołu jest przesadzona. Real jest na trzecim miejscu z 63 punktami, dwa za Barceloną, a trzy za liderem, Atletico. Te różnice więc faktycznie nie są duże – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Sandecja nie przestaje zadziwiać. Kolejne zwycięstwo

Niebywała jest forma Sandecji w ostatnich tygodniach. Jeżdżą po Polsce i po prostu wygrywają. Metamorfoza o 180 stopni,  bo ten zespół na początku sezonu był synonimem dostarczyciela punktów. Dziś Sandecja ograła Zagłębie Sosnowiec. Sandecja, która do 13 kolejki nie wygrała ani jednego meczu, od tamtej pory wygrywa jak leci. Przez kolejne jedenaście kolejek trzech punktów […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Liverpool wreszcie wygrywa na Anfield. Przerwana passa (video)

 Ten sezon dla Liverpoolu już jest do zapomnienia, ale przynajmniej wstydu od teraz będzie trochę mniej. Liverpool wreszcie wygrał u siebie mecz. Anfield, legendarny obiekt, był wyjątkowo kurtuazyjny – The Reds dziś przeciwko Aston Villi wygrali dopiero swój pierwszy domowy mecz w 2021 roku. Przypomnijmy jak to się w tym roku na Anfield układało: – […]
10.04.2021