Znamy składy na finał PP! Bez większych zaskoczeń

Mikołaj Duda

02 maja 2026, 14:56 • 2 min czytania 3

Reklama
Znamy składy na finał PP! Bez większych zaskoczeń

Zarówno Michal Gasparik, jak i Łukasz Tomczyk właśnie odkryli karty. Poznaliśmy składy obu drużyn, które na Stadionie Narodowym powalczą o pierwsze trofeum w tym sezonie. Dla obu szkoleniowców to szansa na wzniesienie do góry pierwszego pucharu od momentu objęcia posady. Nic dziwnego, że w bój posłali wszystkich swoich najlepszych zawodników.

Reklama

Już od dłuższego czasu było wiadome, że trener wicemistrzów Polski nie będzie mógł skorzystać z Karola Struskiego oraz Ericka Otieno. Dobrą informacją dla Medalików jest powrót do kadry meczowej po problemach zdrowotnych Władysława Koczerhina, Michaela Ameyawa oraz Lamine’a Diaby’ego-Fadigi. Z kolei po stronie Zabrzan wszyscy istotni zawodnicy są gotowi do gry, a co najistotniejsze wyleczyć zdążył się kapitan Erik Janża. A to nie było takie oczywiste. Była mowa, że może finał opuścić.

Trenerzy podali składy na finał Pucharu Polski! Do boju posłano najcięższe działa

Michal Gasparik wystawił bardzo podobny skład do tego, z ostatniego wygranego meczu z Jagiellonią. Bez zaskoczenia w bramce stanął Marcel Łubik, przed nim linię obrony stworzą: Erik Janża, Josema, Rafał Janicki oraz Michal Sacek. W środku pola nie mogło zabraknąć czeskiego duetu Hellebrand – Sadilek. Wspierać ich będzie jeszcze Jarosław Kubicki. Ofensywny tercet stworzą Maksym Chlań, Roberto Massimo oraz najbardziej wysunięty Sondre Liseth.

Reklama

Na sprawdzone rozwiązania zdecydował się także Łukasz Tomczyk. W tak ważnym meczu na szpicy nie mogło zabraknąć Jonatana Brauta Brunesa. Norwega będą wspierać Patryk Makuch oraz Ivi Lopez. O sile środka pola Rakowa będzie stanowić Oskar Repka do spółki z Marko Bulatem. Na wahadłach będą biegać Jean Carlos wraz z Franem Tudorem, a trzyosobowy skład defensywy ustawiony przed Oliwierem Zychem to Stratos Svarnas, Bogdan Racovitan oraz Paweł Dawidowicz.

Niespodzianki? Raczej brak, najmocniejsze możliwe ogniwa.

Reklama

Pierwszy gwizdek sędziego Jarosława Przybyła na Stadionie Narodowym równo o 16:00.

Czytaj więcej o finale Pucharu Polski na Weszło:

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama