Raków ma przewagę nad Górnikiem? „Nie mamy egzekutora”

Jakub Radomski

01 maja 2026, 12:54 • 2 min czytania 3

Reklama
Raków ma przewagę nad Górnikiem? „Nie mamy egzekutora”

Wydaje się, że szanse w wielkim finale Pucharu Polski, w którym w sobotę Górnik zmierzy się z Rakowem, są równe. Za zespołem z Zabrza przemawia m. in. postać Michala Gasparika – szkoleniowca, który na Słowacji wyspecjalizował się w dochodzeniu do finału krajowego pucharu, a trzykrotnie zgarniał trofeum. Ale Raków też ma swoje argumenty, które mogą zrobić różnicę na Narodowym.  Kuba Radomski w materiale wideo na Weszło TV wskazuje dwa z nich. 

Reklama

Pierwsza kwestia to sprawa napastnika. W Górniku najlepszym strzelcem w skali całego sezonu (dziewięć bramek) wciąż jest Ousmane Sow, który odszedł zimą. Z piłkarzy występujących obecnie najwięcej bramek na Sondre Liseth (siedem), ale mówimy o piłkarzu, który w 13 ostatnich spotkaniach tylko raz trafił do siatki. Sam Gasparik nie ukrywa, że jest to pewien problem.

Michal Gasparik: Nie mamy typowego egzekutora, jak Brunes w Rakowie

W Rakowie natomiast aż 25 goli zdobył w rozgrywkach 2025/2026 Jonatan Braut Brunes, a 14 bramek ma na koncie Lamine Diaby-Fadiga. Oczywiście, było im łatwiej o taki dorobek, bo Raków grał też w europejskich pucharach, ale i tak jest to bardzo duża różnica.

Nie mamy takiego typowego egzekutora z przodu jak Raków ma Brunesa, nie mamy takiej dziesiątki jak Imaz w Jagiellonii czy Nowak w Gieksie. Mamy inne atuty, z których chcemy korzystać. Budujemy drużynę na organizacji i dyscyplinie – powiedział Gasparik w rozmowie z „Piłką Nożną”.

Druga kwestia to stałe fragmenty gry. Górnik pod wodzą Gasparika stał się drużyną, która znacząco lepiej broni i nie traci wielu bramek po rzutach rożnych, wolnych czy wrzutach piłki z autu. Ale gorzej jest, jeśli chodzi o wykorzystywanie stałych fragmentów. W tym sezonie oba zespoły, które zmierzą się na Narodowym, zdobyły w Ekstraklasie 43 gole. Tyle że Górnik po stałych fragmentach tylko 12 razy trafiał do siatki, a Raków robił to 21 razy.

Reklama

To duża różnica, w której nie ma przypadku. W finale, gdzie będą liczyły się detale i wykorzystanie każdej szansy, to może mieć spore znaczenie.

Tu obejrzycie materiał Kuby Radomskiego o Górniku przed sobotnim finałem:

Fot. Newspix.pl 

Reklama

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

3 komentarze
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama