Już w sobotę wielki finał Pucharu Polski, w którym zmierzą się Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Sytuację w swoim zespole podsumował szkoleniowiec ekipy z Górnego Śląska – Michal Gasparik.
Wcześniej, w Spartaku Trnawa, 44-letni trener dał się poznać jako wybitny specjalista od krajowych pucharów. Powiódł swoją ekipę aż do trzech triumfów w Pucharze Słowacji, a raz poległ w finale tych rozgrywek. Trener przyznał, że te doświadczenia są teraz dla niego cenne.
Gasparik – specjalista od krajowych pucharów. Osiągnie piąty kolejny finał?
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Michal Gasparik: „Odczuwam odpowiedzialność wobec kibiców”
– Rozgrywki pucharowe rządzą się jednak swoimi prawami, często wyglądają zupełnie inaczej. Z pewnością pomaga mi moje dotychczasowe doświadczenie. Wiem już, jakie metody przygotowań się sprawdzają, choć oczywiście w każdym sezonie trzeba wprowadzić pewne modyfikacje – stwierdził Gasparik, cytowany przez portal Roosevelta81.pl. – Wydaje mi się, że bardzo pomógł nam domowy mecz z Rakowem. Był to dla mnie najważniejszy sprawdzian przed finałem, ponieważ od początku byłem przekonany, że jeśli do niego dotrzemy, zmierzymy się tam właśnie z tym zespołem. Dlatego też nasz sztab szkoleniowy rozpoczął przygotowania ze znacznym wyprzedzeniem. Wczoraj był z kolei ten pierwszy dzień, kiedy po treningu poczułem, że zespół jest w stu procentach gotowy.
– Finał to nie jest zwykłe spotkanie – to mecz absolutnie wyjątkowy. To, co odróżnia polskie realia, to ogromne zainteresowanie mediów i prasy, a także fakt, że gramy na większym stadionie. Niemniej jednak samo podejście do wydarzenia tej rangi pozostaje niezmienne. Najbardziej odczuwam dziś odpowiedzialność wobec kibiców i ich marzeń, ponieważ Górnik od bardzo dawna nie zdobył żadnego trofeum – dodał Słowak.
– Wierzę jednak, że zarówno ja, jak i moi zawodnicy damy radę. Jesteśmy do tego świetnie przygotowani – podkreślił Gasparik.
Mecz finałowy Pucharu Polski między Górnikiem Zabrze a Rakowem Częstochowa odbędzie się w sobotę 2 maja o 16:00.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Golański: Mogę być dumny z tego, co zrobiłem w Motorze [WYWIAD]
- Górnik u progu biznesowego imperium Lukasa Podolskiego [KULISY]
- Strączek: Lech mocno mnie chciał. Wybrałem projekt, nie pieniądze [WYWIAD]
Fot. Newspix