Ziółkowski już z debiutem w nowym klubie. Jest awans, choć po kontrowersji

Marcin Ziółkowski

02 września 2026, 11:19 • 3 min czytania 0

Reklama
Ziółkowski już z debiutem w nowym klubie. Jest awans, choć po kontrowersji

Pierwszy sezon w Serie A zwykle jest pełen nauki. Przekonał się o tym Jan Ziółkowski. Polak u Gian Piero Gasperiniego regularnie otrzymywał szansę, ale zdarzało mu się nawalać, jak np. w ostatniej kolejce, kiedy po ukaraniu żółtą kartką zjeżdżał „do bazy”. W Romie uznano, że nie chcą się definitywnie pozbywać młodego obrońcy i trafił on na wypożyczenie do Monzy. Na debiut nie musiał on długo czekać, bowiem nieco ponad dobę od ogłoszenia jego transferu czasowego. Wszystko zakończyło się dobrze, choć w ostatnich minutach kontrowersji nie brakowało.

Reklama

Ziółkowski zagrał kwadrans i było bez zarzutu

Plotek z nazwiskiem Ziółkowski w tym roku nie brakowało. Począwszy od wiosny, gdzie Polak spadł w hierarchii defensywy Romy, aż do sierpnia i końcówki mercato. Mówiło się o Premier League, nawet lidze saudyjskiej, aż pod koniec okna obudziły się też kluby Serie A. Media informowały o zainteresowaniu Parmy, Sassuolo oraz Monzy.

Polak zdecydował się na wypożyczenie do trzeciej z opcji. Brianzoli mają w umowie wypożyczenia zawartą klauzulę wykupu. Wątpliwe jednak, że Monza zapłaci za kogokolwiek w najbliższym czasie 18 milionów euro. Warto jednak pamiętać, że liczyło się to, aby Ziółkowski regularnie występował na poziomie Serie A i na to też się zanosi. Potrzebuje minut, bo rok temu w najwyższej włoskiej lidze uzbierał ich tylko 500.

Reklama

Na debiut nie trzeba było długo czekać. Nieco ponad dobę od ogłoszenia transferu czasowego Ziółkowski zameldował się na Stadio Olimpico di Grande Torino w stolicy Piemontu. Ivan Jurić dał mu szansę w 76. minucie, przy korzystnym wyniku dla Brianzolich. Stoper zastąpił Yvana Maye i spisał się bez zarzutu. Kilka razy wybił piłkę i to w zasadzie wszystko, bo przez kwadrans nie miał zbyt wiele pracy.

Kontrowersyjną sytuacją było odwołanie rzutu karnego przyznanego dla Torino w doliczonym czasie gry. Lorenzo Lucchesi powiększył bowiem w widoczny sposób obrys ciała, choć początkowo miał schowaną rękę. Sędzia Perenzoni podjął więc początkowo dobrą decyzję. Wtem, po obejrzeniu tego na monitorze, zdecydował… zmienić decyzję na błędną. Wśród kibiców wznowiono dyskusję na temat rzutów karnych i „kiedy tak naprawdę teraz należy się komuś jedenastka”.

Także nie tylko u nas są sędziowskie dymy…

Reklama

Podsumowując, Monza z Janem Ziółkowskim wygrała to spotkanie 1:0 po bramce Dany’ego Moty i awansowała do 1/8 finału Pucharu Włoch. Była to więc pewna niespodzianka. W meczu o najlepszą ósemkę Pucharu Włoch zagra z Milanem na San Siro. Mecz odbędzie się 2 grudnia.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
15
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
15
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było