Rywale Lecha i Jagiellonii „pobili się” o transfer. Wcześniej mógł iść do Arsenalu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 września 2026, 11:34 • 4 min czytania 1

Reklama
Rywale Lecha i Jagiellonii „pobili się” o transfer. Wcześniej mógł iść do Arsenalu

Lech oraz Jagiellonia w fazie ligowej Ligi Europy zagrają zarówno z Crystal Palace, jak i Sunderlandem. Zwycięzcy Ligi Konferencji przyjadą do Białegostoku, a Czarne Koty do Poznania. W ostatnich godzinach letniego okienka tegoroczni reprezentanci Anglii na arenie międzynarodowej rywalizowali o gwiazdę klubu Ligue 1. Duże zainteresowanie nim wyrażał także Arsenal.

Reklama

Mógł iść do mistrza Anglii

Przegrany dwumecz z Fenerbahce o fazę ligową Ligi Mistrzów oznaczał, że Lyon będzie musiał sprzedać swojego najbardziej wartościowego zawodnika – Malicka Fofanę. Już wcześniej za ponad 30 baniek opchnął do Leverkusen Afonso Moreirę.

Największe gwiazdy zespołu trzeba było sprzedać, by nieco poprawić złą sytuację finansową klubu. W maju br. „The Telegraph” informował, że strata za drugą połowę ub. roku wynosi 180 mln euro. Winą za taką kondycję finansową OL obarczano Johna Textora, który latem 2025 roku oddał klub w ręce Michele Kang.

Reklama

Już po spadku Lyonu do Ligi Europy 21-latek był bliski transferu do Arsenalu. Miałby tam załatać dziurę po Gabrielu Martinellim, którego sprzedano do Al-Hilal. Belg najpewniej byłby jednak tylko zmiennikiem Christosa Tzolisa, który zaliczył udane wejście do nowego zespołu. „The Athletic” informowało, że 31 sierpnia wychowanek Gentu rozmawiał nawet z Mikelem Artetą.

Dzień później przenosiny do Londynu stały się jeszcze bardziej realne, lecz nie do północnej części, a południowej. Porozumienie z Lyonem osiągnęło bowiem Crystal Palace.

Walka pucharowych rywali Polaków

Orły chciały sprzątnąć lewego skrzydłowego sprzed nosa Sunderlandowi. Wcześniej Czarne Koty zaoferowały OL 30 milionów euro oraz bonusy. Identyczną propozycję złożyło Palace i również została ona zaakceptowana. Na Selhurst Park Fofana ponownie spotkałby Pierre’a Sage’a. Nowy szkoleniowiec Palace prowadził już go przez rok w Lyonie. Pod jego wodzą rozegrał 48 meczów. Więcej grał tylko w Gencie u Heina Vanhaezebroucka – 64 razy. To u Sage’a Belg strzelił najwięcej goli – 11 spośród 28 trafień, które zanotował w seniorskiej karierze.

Reklama

Jeszcze zanim pojawiła się oferta ze strony Palace, Fofana dostał od Lyonu zgodę na wyjazd do Sunderlandu w celu przeprowadzenia testów medycznych. Po odbyciu badań miał podpisać pięcioletnią umowę.

Według Davida Ornsteina z „The Athletic” rozważał obie propozycje, lecz skłonił się ku tej ze Stadium of Light. Sunderland nie musiał nic dorzucać do podstawowej kwoty transferu, natomiast pojawiły się konkrety co do bonusów. Lyon poinformował, że w przyszłości może jeszcze otrzymać pięć baniek, a także dostanie 12,5% od przyszłej sprzedaży Belga.

Fofana miał taki sobie sezon. Przez połowę praktycznie leczył kontuzję kostki i niewiele wobec tego pokazał, ale za to sezon wcześniej strzelił 11 goli i miał sześć asyst. Błyszczał dość mocno w Lidze Europy, gdzie Lyon odpadł po thrillerze z Manchesterem United.

Reklama

Wychowanek Gentu niemal ustanowił transferowy rekord Sunderlandu. Drożej klub znad rzeki Wear sprowadził tylko przed rokiem Habiba Diarrę. Ówczesny beniaminek Premier League zapłacił Strasbourgowi 31 mln euro (dane za portalem Transfermarkt). Niezależnie, czy wybrałby Sunderland, czy jednak Palace, rywalizować będzie w Lidze Europy. Oba kluby zmierzą się tam m.in. z Lechem i Jagiellonią. Z mistrzem Polski podopieczni Regisa Le Brisa zagrają na wyjeździe, natomiast Jagę podejmą. W przypadku Crystal Palace jest na odwrót.

Reklama

Sunderland do europejskich pucharów zakwalifikował się jako beniaminek. Był to pierwszy taki przypadek w Premier League od 2019 roku. Klub z północy Anglii zajął siódme miejsce, co było ich najlepszym wynikiem od 25 lat. Wtedy także rozgrywki Premier League skończyli na siódmej lokacie. Sunderland dopiero drugi raz w historii zagra na arenie międzynarodowej. Wcześniej wystąpił na niej w 1973 roku dzięki zdobyciu FA Cup. W pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów przeszedł węgierski Vasas, ale w kolejnej nie dał już rady Sportingowi.

Z Kolejorzem piłkarze Le Brisa zagrają w trzeciej kolejce – 22 października o 21:00 czasu polskiego. Drużyna Adriana Siemieńca na Stadium of Light zagra zaś w piątej kolejce – 26 listopada o 21:00 naszego czasu.

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
23
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było

Patryk Idasiak
23
Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było