To już oficjalnie! Wisła Kraków zaprezentowała bramkarza

Patryk Idasiak

21 czerwca 2026, 14:33 • 2 min czytania 1

Reklama
To już oficjalnie! Wisła Kraków zaprezentowała bramkarza

Jeszcze przed rozpoczęciem mundialu (a trochę on już trwa) informowaliśmy, że Wisła Kraków finalizuje istotny transfer po awansie do Ekstraklasy. Teraz właśnie go potwierdziła oficjalnym komunikatem. 

Reklama

Marcel Łubik już oficjalnie w Krakowie

Wcześniej wydawało się, że Marcel Łubik pozostanie w Zabrzu, bo przecież udało się uzyskać awans do eliminacji Champions League. Przed rokiem FC Augsburg nie zgodził się na wpisanie w kontrakt realnej dla polskiego klubu klauzuli wykupu. Teraz Górnik oczekiwał tego, że Augsburg zapłaci za „ogrywanie” ich bramkarza na poziomie Ekstraklasy. Dlatego do gry wkroczyła Wisła Kraków. Jak się okazało, skutecznie.

Uznany dziennikarz Florian Plettenberg, ze „Sky” informował, że Augsburg wiąże przyszłość z Marcelem Łubikiem i przedłużył z nim kontrakt do 2029 roku. Klub chciał go wysłać na kolejne wypożyczenie, ale nie mógł dogadać się z Górnikiem.

Reklama

Chyba można powiedzieć, że to kawał wzmocnienia dla beniaminka. W ostatnim sezonie Marcel Łubik był bezsprzecznie pierwszym wyborem Michala Gasparika. W Ekstraklasie zagrał w aż 33 spotkaniach i zanotował dodatni bilans expected goals na poziomie +3,0. To oznacza, że uchronił zespół przed trzema bramkami straconymi więcej. Do tego od etapu ćwierćfinałów 22-latek był też podstawowym golkiperem w Pucharze Polski. Łącznie w 36 spotkaniach zachował 13 czystych kont.

Biała Gwiazda szykuje ekipę na Ekstraklasę. Przedłużyła współpracę z Markiem Carbo, a wcześniej też kończące umowy z kilkoma innymi istotnymi graczami. W tym gronie znaleźli się choćby Patryk Letkiewicz, Jordi Sanchez czy James Igbekeme. Oczywiście nowy kontrakt podpisał także trener Mariusz Jop.

Fot. screen Wisła Kraków

Reklama
1 komentarz
Patryk Idasiak

Jeżeli akurat nie pisze o piłce nożnej, to na pewno o niej czyta lub z kimś o niej rozmawia. Człowiek paradoksów, bo z jednej strony ma zarośnięte pajęczyną, osławione zero tituli, a z drugiej... mnóstwo tituli w ostatnich latach. Co to oznacza? Że mocniej bije jego serce, gdy na bramkę strzela Kamil Grosicki lub Erling Haaland. Ten mniej znany z rodziny Idasiak. Pogadasz z nim o filmowych klasykach lub starych teleturniejach. Uważa "Lot nad kukułczym gniazdem" za najwybitniejsze dzieło w historii. Chciałby zagrać kiedyś w "Milionerach", ale paraliżuje go możliwość ośmieszenia się na pierwszym pytaniu dotyczącym kulinariów. Może się przełamie, daj mu Boże.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Filar reprezentacji Niemiec kontuzjowany. „Nie wygląda to najlepiej”

Braian Wilma
1
Filar reprezentacji Niemiec kontuzjowany. „Nie wygląda to najlepiej”

Ekstraklasa

Reklama