Po niemal dokładnie 13 latach kończy swoją przygodę z Milwaukee Bucks jeden z najwybitniejszych zawodników w historii klubu i jeden z najlepszych graczy w NBA – Giannis Antetokounmpo. Grecki skrzydłowy od dawna był „na wylocie” z Wisconsin, ale władze Bucks dopiero teraz znalazły partnera do transferu. Były dwukrotny MVP ligi od nowego sezonu będzie grał dla Miami Heat.
Giannis Antetokounmpo nową gwiazdą Miami Heat! Długo wyczekiwany transfer
Miami Heat potrafią w transfery. W ostatnich dekadach Pat Riley – legendarny prezydent klubu – sprowadził na Florydę m.in. LeBrona Jamesa, Shaquille’a O’Neala, Chrisa Bosha czy Jimmy’ego Butlera. Teraz wreszcie udało mu się zgarnąć kolejną gwiazdę. Giannis Antetokounmpo po 13 latach opuści Milwaukee i trafi do Miami.
O szczegółach wymiany poinformował Shams Charania, który ujawnił, że razem ze skrzydłowym do Heat przeniesie się też Bobby Portis. W drugą stronę powędrują Tyler Herro, Kel’el Ware, Jaime Jaquez Jr. oraz Kasparas Jakucionis. Dodatkowo Heat oddadzą też trzy wybory w pierwszej rundzie draftu (w tym numer 13 we wtorkowym naborze), prawo do zamiany wyboru w 2030 roku i wybór w drugiej rundzie draftu w 2033 roku.
BLOCKBUSTER: The Milwaukee Bucks are trading franchise icon Giannis Antetokounmpo and Bobby Portis to the Miami Heat for Tyler Herro, Kel’el Ware, Jaime Jaquez Jr., Kasparas Jakucionis, 3 first-round picks (including No. 13), 1 pick swap and 1 second-rounder, sources tell ESPN. pic.twitter.com/NQT5ZhdJU9
— Shams Charania (@ShamsCharania) June 23, 2026
Kończy się wreszcie saga transferowa, która ciągnęła się od ponad roku. Giannis od dawna chciał odejść z Milwaukee. Z klubem osiągnął wszystko. Przez lata, odkąd trafił do Bucks w 2013 roku jako szerzej nieznany zawodnik, przeszedł długą drogę. Rok po roku stawał się coraz większą gwiazdą. Dwukrotnie zdobył nagrodę dla najlepszego gracza w NBA, a w 2021 roku poprowadził Bucks do drugiego mistrzostwa po pół wieku czekania, zdobywając statuetkę MVP finałów. Potem jednak problemy zdrowotne i złe decyzje kadrowe sprawiły, że ekipa z Milwaukee do tego sukcesu nie była już w stanie nawiązać.
Giannis Antetokounmpo odchodzi z Milwaukee. Pożegnanie prawdziwej legendy
Dość powiedzieć, że w ubiegłym sezonie Antetokounmpo rozegrał tylko 36 meczów, a Bucks z bilansem 32-50 zajęli odległe miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Po raz pierwszy od 2017 roku zabrakło ich w fazie play-off. Po zakończeniu rozgrywek władze klubu otwarcie poinformowały, że najprawdopodobniej do draftu rzeczywiście wytransferują największą legendę klubu. W historii Bucks nikt nie rozegrał więcej meczów (895), zebrał więcej piłek (8882), rozdał więcej asysty (4484), zablokował więcej rzutów (1088) czy zdobył więcej punktów (21521) niż Giannis właśnie.
Ostatnie tygodnie to czas plotek i walki o greckiego skrzydłowego. Transfer udało się zrobić na dzień przed naborem. Dziś w Milwaukee nie ma więc już żadnego gracza z mistrzowskiego zespołu sprzed pięciu lat.
Bucks otwierają w ten sposób nowy rozdział, a Heat będą musieli teraz dobrze obudować „Greek Freaka”, by rzeczywiście mieć szanse na powrót do grona kandydatów do mistrzostwa. Ekipa z Miami oddała przecież sporo ważnych zawodników. W zespole wciąż jest jednak m.in. Bam Adebayo – ten, który kilka miesięcy temu niespodziewanie zdobył 83 punkty w jednym ze spotkań. Ale i tu pojawia się wyzwanie. Adebayo i Antetokounmpo nie rzucają za bardzo z dystansu, więc spacing Heat może być problematyczny. Wiele zależy od tego, jaką konkretnie kadrę na start sezonu dostanie trener Erik Spoelstra, który będzie to wszystko układał.
31-letni Giannis, który mimo kłopotów ze zdrowiem pozostaje jednym z najlepszych koszykarzy na świecie, ma w kontrakcie jeszcze jeden sezon, a w 2027 roku może wejść na rynek wolnych graczy, korzystając z opcji zawodnika. Grek miał jednak zasugerować, że jeśli trafi do Miami, to będzie skłonny podpisać przedłużenie umowy. W związku z tym kibice Heat mogą być raczej spokojni. Począwszy od 6 stycznia przyszłego roku władze Miami będą mogły to przedłużenie z Giannisem wynegocjować.
Idą zmiany w Bostonie? To może być gorące transferowe lato w NBA
Smakiem muszą za to obejść się Boston Celtics. To oni mieli do końca walczyć z Heat o pozyskanie Antetokounmpo. Nie udało się, choć proponowali Bucks najlepszego gracza finałów sprzed dwóch lat, czyli Jaylena Browna. Dorzucili też dwa wybory w drafcie, ale Bucks chcieli więcej i finalnie wybrali propozycję Heat. To jednak jasny sygnał, że także w Bostonie może dojść tego lata do sporych zmian. Brown gra dla Celtics od początku kariery. Właśnie mija 10 lat, odkąd wybrali go w drafcie. Od wielu sezonów tworzył ekscytujący duet z Jaysonem Tatumem, a w 2024 roku wprowadził Celtów na szczyt, ale być może nadszedł czas na rozstanie.
NBA po zakończeniu sezonu i mistrzostwie New York Knicks przygotowuje się zresztą do bardzo ciekawego lata. Kluby są gotowe na kolejne roszady.
Kilka transferów może zostać dopiętych już w nocy z wtorku na środę, bo od godz. 2:00 czasu polskiego ruszy pierwsza runda tegorocznego draftu. Dzień później runda numer dwa. Z kolei 1 lipca wystartuje rynek wolnych zawodników. O nowy kontrakt starać będzie się m.in. Jeremy Sochan.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix