Liczy się droga, nie cel
Tomasz Łapiński w Widzewie wzbudzał taki szacunek, że Smuda pozwalał mu palić w autokarze. Miał opinię piłkarza, który książki przerzuca tonami – nam zdradza, że rzeźbił też nocami Quake’a i Fallouta. Chciały go Roma, West Ham i HSV, ale powiedział, że pójdzie za granicę jak wróci z Radomia, a do Radomia się nie wybiera. Przyczyną był strach przed lataniem – podczas lotu z Santiago otarł się o śmierć. Jak wyglądały kulisy jego transfery do Legii? Dlaczego w Warszawie […]
redakcja
• 37 min czytania
22