Raków surowo potraktowany przez UEFA! Odwieszono karę z przeszłości

Mikołaj Duda

12 sierpnia 2026, 21:09 • 3 min czytania 3

Reklama
Raków surowo potraktowany przez UEFA! Odwieszono karę z przeszłości

UEFA nie oszczędza polskich klubów. Tym razem padło na Raków, który oberwał za ostatnie spotkanie z Hammarby zakończone bezbramkowym remisem. W przypadku wywalczenia awansu w Sztokholmie, klub z Częstochowy o fazę ligową Ligi Konferencji powalczy przy częściowo zamkniętym stadionie. To także efekt wydarzeń sprzed kilku miesięcy.

Reklama

Europejska federacja ukarała klub spod Jasnej Góry za dwie kwestie. Pierwszą z nich było blokowanie ciągów komunikacyjnych (najkrócej mówiąc, kibice stali na schodach blokując gładkie przejście), a drugą odpalone środki pirotechniczne. I właśnie drugie z tych przewinień poskutkowało odwieszeniem kary nałożonej po jednym ze spotkań w poprzedniej edycji europejskich pucharów.

UEFA bezlitosna dla Rakowa! Następne spotkanie bez kompletu publiczności

Za pierwsze z przewinień sankcja nie jest zbyt wysoka. Raków za zablokowane ciągi komunikacyjnych będzie musiał zapłacić osiem tysięcy euro, co jest raczej standardową karą nakładaną przed europejską federację za tego typu działanie kibiców. Nieco poważniej robi się dalej.

Za oprawę uświetnioną środkami pirotechnicznymi UEFA już taka łagodna nie była i postanowiła sobie przypomnieć o karze, jaką nałożyła na Raków przy okazji ostatniego meczu z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji. Wtedy klub z Częstochowy został ukarany częściowym zamknięciem stadionu w zawieszeniu na dwa lata. Teraz to sankcja została odwieszona. Jeśli więc piłkarze Dawida Kroczka uporają się z Hammarby, to w kolejnym domowym spotkaniu jedna z trybun będzie musiała pozostać pusta.

W przypadku porażki w Sztokholmie, zostanie to zrealizowane przy pierwszej możliwej okazji, gdy Raków zakwalifikuje się do europejskich pucharów. Ponadto działacze z Limanowskiego za użycie środków pirotechnicznych będą musieli zapłacić 60 tysięcy euro. W zawieszeniu na dwa lata zostało nałożone także kolejne częściowe zamknięcie stadionu, na którym swój domowy mecz będzie rozgrywała ekipa spod Jasnej Góry.

Reklama

Tak brzmi cały komunikat wydany przez europejską federację:

Organ Odwoławczy UEFA postanowił:

  • Nakazać wykonanie zawieszonej kary dyscyplinarnej, nałożonej wcześniej przez Komisję Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA w decyzji z 22 kwietnia 2026 roku. Oznacza to częściowe zamknięcie stadionu Rakowa Częstochowa (sektory B1–B7) podczas najbliższego meczu rozgrywek UEFA, w którym Raków będzie gospodarzem, za odpalenie środków pirotechnicznych.
  • Nałożyć na Raków Częstochowa karę w wysokości 60 000 euro oraz nakazać częściowe zamknięcie stadionu (sektory B1–B7) podczas dodatkowego, jednego meczu rozgrywek klubowych UEFA, w którym Raków będzie gospodarzem, za odpalenie środków pirotechnicznych. Wykonanie tej częściowej kary zamknięcia stadionu zostaje zawieszone na okres próby wynoszący 2 lata, licząc od daty wydania niniejszej decyzji.
  • Nałożyć na Raków Częstochowa karę w wysokości 8 000 euro za blokowanie ciągów komunikacyjnych dla publiczności.

Uwaga: Środki dyscyplinarne zawieszone na okres próby nie są wykonywane od razu. Mogą zostać zastosowane, jeżeli w okresie próby zostanie popełnione kolejne przewinienie o podobnym charakterze (art. 26(3) Regulaminu Dyscyplinarnego UEFA). W praktyce oznacza to, że Raków musi zapłacić łącznie 68 000 euro, a sektory B1–B7 będą zamknięte na najbliższym domowym meczu Rakowa w europejskich pucharach. Dodatkowe zamknięcie tych sektorów na jeszcze jeden mecz jest natomiast zawieszone na 2 lata.

Początek rewanżowego meczu Rakowa z Hammarby już 13 sierpnia o 19:00. Pierwsze spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama