Trener Lechii: Młodzi nie dali sobie rady z ciśnieniem z trybun

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

01 września 2026, 22:58 • 3 min czytania 0

Reklama
Trener Lechii: Młodzi nie dali sobie rady z ciśnieniem z trybun

Kilka drużyn z niższych lig sprawiło niespodzianki na etapie 1/32 finału Pucharu Polski. Kolejną z nich mógł być MKS Kluczbork, który podejmował Lechię Gdańsk. Ostatecznie po golu w doliczonym czasie gry awansował jednak spadkowicz z Ekstraklasy. Ekipę gospodarzy pochwalił Władysław Łupaszko. Trener Lechii odniósł się także do braku w składzie choćby Camilo Meny.

Reklama

To nie był łatwy mecz dla Lechii. W pierwszej połowie znacznie lepiej wyglądał zespół trzecioligowego MKS-u, który nie był jednak w stanie przekuć swojej przewagi w gole. Co nie udało się przed przerwą, udało się po niej i już w 47. minucie gola na 1:0 strzelił Dawid Wojtyra. Radość gospodarzy nie potrwała jednak zbyt długo, bo chwilę później wyrównał Antoni Ziółkowski. W samej końcówce gospodarze mieli świetną okazję na zdobycie bramki na wagę awansu, ale ją zmarnowali. Zemściło się to w doliczonym czasie gry, kiedy awans Lechii zapewnił Bakary Sonko.

– Był to trudny mecz – ocenił Władysław Łupaszko. – Wygraliśmy z bardzo mocnym przeciwnikiem. Dałem możliwość wyjścia w podstawowym składzie naszym młodym graczom. Wielu z nich nie dało sobie rady z ciśnieniem z trybun, z ciśnieniem startu w wyjściowej jedenastce. Nasz przeciwnik okazał się bardzo dobrą drużyną, na trybunach była piękna atmosfera, dlatego bardzo przyjemnie było tutaj zagrać.

Co z Camilo Meną? Współpraca z Vladislavem Blanutą

W kadrze meczowej Lechii zabrakło Camilo Meny, który kapitalnie zaprezentował się w ostatnim starciu ligowym z Polonią Warszawa (gol i dwie asysty). Trener Gdańszczan zdradził, że był to celowy zabieg.

– Dzisiaj planowaliśmy dać więcej szans młodym piłkarzom. Nie jesteśmy jeszcze przygotowani fizycznie. Wielu piłkarzy przyszło już po rozpoczęciu sezonu. Mamy trzy wyjazdy z rzędu, fizycznie możemy tego nie wytrzymać. Są przejazdy, zmiany miejsca. Sytuacja z Camilo była zaplanowana. Będzie z nami w Niecieczy – zapowiedział ukraiński szkoleniowiec.

Reklama

W starciu z MKS-em debiut w barwach Lechii zaliczył Vladislav Blanuta, ściągnięty po tym, jak z klubu odszedł Tomas Bobcek. Rumuński napastnik trafił do Gdańska z Dynama Kijów, gdzie, łagodnie mówiąc, nie był kochany. Kibice oskarżali go bowiem o prorosyjskie poglądy, a w mediach społecznościowych dawali dobitny pokaz swojej nienawiści do zawodnika.

W związku z tym trener Lechii został zapytany, jak widzi współpracę z nowym piłkarzem.

Reklama

– W pierwszej kolejności interesuje mnie to, co piłkarz pokazuje na boisku. Spędziliśmy z nim do tej pory bardzo mało czasu. Był z nami na jednym treningu. Musieliśmy pokazać nasze zasady gry w ataku, w polu karnym, w obronie. Dla niego to wszystko jest nowe. Musimy zrozumieć, że nie możemy tracić czasu na coś innego, niż praca na boisku. Dzisiaj wiem tylko to, że ten piłkarz pomoże nam w przyszłości – skomentował Władysław Łupaszko.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Strzelał Górnikowi. Teraz zastąpi Enzo Fernandeza w Chelsea

Braian Wilma
0
Strzelał Górnikowi. Teraz zastąpi Enzo Fernandeza w Chelsea

Betclic 1. Liga

Reklama