W tureckiej piłce zawsze dużo działo się również poza boiskiem i nie inaczej jest tym razem. W pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów Fenerbahce zremisowało na własnym stadionie 1:1 z Romą. Po spotkaniu trener gospodarzy, Ismail Kartal, powiedział, że podał się do dymisji. Jednym z powodów jest fakt, że został rzucony butelką. Jednak prezes klubu nie wyobraża sobie odejścia szkoleniowca i w mocnych słowach dał temu wyraz.
Podczas meczu z Romą nagle w stronę Kartala poleciała butelka. Trenerowi Fenerbahce nic poważnego się nie stało, ale już sam fakt, że takie coś dzieje się na stadionie w Stambule, jest skandaliczny. Według tureckich mediów udało się już zidentyfikować napastnika, który złożył zeznania.
Ciekawie zrobiło się na pomeczowej konferencji prasowej.
Ismail Kartal, trener Fenerbahce, podał się do dymisji po meczu Ligi Mistrzów z Romą (1:1)
– Wieczorem złożyłem rezygnację. Robię to dla klubu. Nie mam zamiaru do niego wracać – wypalił Kartal, który od dłuższego czasu był obiektem krytyki i bardzo dostawało mu się np. w mediach społecznościowych. Fenerbahce z czterech ligowych spotkań przegrało dwa, a ostatnio uległo u siebie w prestiżowym spotkaniu 1:2 Besiktasowi.
Z odejściem trenera nie może się jednak pogodzić prezes klubu, Aziz Yildirim. Szef Fenerbahce ceni tego szkoleniowca.
– On pozostaje na stanowisku. Cała społeczność Fenerbahce powinna go wspierać. Rzucanie w niego butelką to wstyd! Z Romą zagraliśmy naprawdę dobry mecz, a udawanie, że tego nie widzieliście, jest właśnie wstydem. Kartal to nasz człowiek! On mi mówił, że bierze leki. Nie powinien być pod taką presją. Wszyscy go atakują. Dopóki ja tutaj jestem w tej roli, on pozostaje trenerem Fenerbahce – zapowiedział Yildirim po słowach Kartala.
Fot. Newspix.pl