Tymoteusz Puchacz zadebiutował w Lidze Mistrzów. Jego Sabah, mistrz Azerbejdżanu, zmierzył się na wyjeździe z Manchesterem United i przegrał 0:4, ale Polak akurat należał do lepszych zawodników swojej drużyny. Po spotkaniu Puchacz podzielił się swoimi wrażeniami. Nie ukrywał, jak wielka jest różnica jakości między obiema drużynami.
Już do przerwy było 3:0 dla faworyta z Manchesteru. Na legendarnym stadionie Old Trafford piłkarze Sabah byli bezradni, ale przy golach mylili się głównie środkowi obrońcy oraz bramkarz. Puchacz, występujący na lewej stronie defensywy, był solidny. W pierwszej połowie skupiał się na bronieniu, w drugiej próbował grać trochę odważniej.
Tymoteusz Puchacz po porażce 0:4 z Manchesterem United: Ich najtańszy zawodnik jest wart tyle, co cały nasz skład
– Różnica jest ogromna. Podejrzewam, że ich najtańszy zawodnik jest wart tyle, co nasz cały skład. Popełniasz jeden błąd, drzemka, ktoś źle wybiegnie, to Bruno Fernandes wklei passa między linię i wyciągasz piłkę z siatki. Dla nas ten poziom jest na razie za wysoki. To było widać – powiedział po spotkaniu Polak w rozmowie z Canal+Sport.
Puchacz po raz kolejny bardzo chwalił trenera Sabah, Valdasa Dambrauskasa.
– Mamy świetnego szkoleniowca. Chwalę go tak mocno, bo widzę, jaki ma pomysł na piłkę. Jestem z niego dumny. Z Manchesterem mieliśmy wychodzić, starać się grać. Mam nadzieję, że to początek jego dużej kariery w piłce. Według mnie on namiesza w piłkarskim świecie. Ma niezwykłą wiedzę, pasję, a do tego jest świetnym człowiekiem – dodawał lewy obrońca Sabah.
Puchacz został też zapytany o to, które spotkanie w fazie ligowej Champions League budzi w nim największe emocje.
– Największy sprawdzian to Barcelona w Baku. To będzie bardzo ciekawe – powiedział.
W drugiej kolejce jego zespół zagra u siebie ze Slavią Praga, która w czwartek przegrała w dramatycznych okolicznościach 2:3 z Lens (do 90. minuty było 2:1 dla czeskiego zespołu). W drużynie z Pragi występują dwaj Polacy: Wiktor Nowak i Oskar Kubiak. Wydaje się, że Sabah może w tym starciu mierzyć w wygraną.
Fot. Newspix.pl