Awantura po Lyon – Fenerbahce. Poddymił były gracz Marsylii

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 sierpnia 2026, 09:54 • 4 min czytania 0

Reklama
Awantura po Lyon – Fenerbahce. Poddymił były gracz Marsylii

Już przed rozpoczęciem rewanżowego play-offu o fazę ligową Ligi Mistrzów na linii kibice Lyonu – Matteo Guendouzi zaczęło wrzeć. Fani gospodarzy obrali sobie pomocnika Fenerbahce za cel, gdyż ten swego czasu grał dla Marsylii – jednego z największych rywali OL. Kulminacja nastąpiła po końcowym gwizdku. Dwóch przedstawicieli Lyonu nie wytrzymało poddymiania ze strony 27-latka i w fizyczny sposób chciało wyjaśnić sprawę.

Reklama

Guendouzi spiął się z kibicami Lyonu

Od samego początku wizyty Fenerbahce na stadionie Lyonu wrzało na linii Matteo Guendouzi – kibice OL. W końcu to były gracz Marsylii, a więc jednego z dwóch największych rywali Lyonu – obok Saint-Etienne. Trzy razy miał okazję brać udział w Derbach Olimpijskich. W swoich pierwszych, w lutym 2022 roku, zdobył nawet otwierającą wynik bramkę. Podczas rozgrzewki przed rewanżowym play-offem o fazę ligową Champions League realizator transmisji wychwycił, jak 27-letni pomocnik na przytyki w jego stronę odpowiada środkowym palcem.

To jednak pikuś w porównaniu z tym, co działo się po końcowym gwizdku. Tuż po meczu realizator pokazał zmęczonego rezerwowego Fener, Dorgelesa Nene. W tle można było dostrzec ostentacyjnie świętującego pod sektorem kibiców gospodarzy Guendouziego. Wykrzykiwał „Allez l’OM” („Naprzód, Marsylia”) i pokazywał gest najbardziej popularnego we Francji rapera, Jula. Ten gest pokazał również Mason Greenwood, który poprzednie dwa sezony spędził w Marsylii. Niektórzy kibice twierdzą też, że przy golu na 2:0 Guendouzi krzyknął „pie*****my was”.

Reklama

Reklama

Widząc, że jest gorąco, jeden z pracowników Fener poprosił Guendouziego oraz pozostałych zawodników gości o odejście od sektora. Wtedy do głównego bohatera zamieszania podszedł Zachary Athekame. Szwajcar chciał, by rywal przestał, ale inny pracownik wicemistrza Turcji blokował mu drogę. Guendouziego tak udało się odciągnąć, że ponownie poszedł świętować pod trybunę kibiców Lyonu. Wtedy jeden z nich nie wytrzymał ciśnienia – zeskoczył ze swojego miejsca i ruszył w kierunku 27-latka. Został jednak powstrzymany przez stewardów.

Reklama

Gospodarze nie wytrzymali ciśnienia

Wówczas inba rozkręciła się na dobre. Doszło do masowej konfrontacji, a Guendouzi wyglądał, jakby nie miał dość. Nelson Semedo próbował skierować byłego gracza Arsenalu do szatni. Wreszcie mu się to udało, ale ten po drodze porozmawiał jeszcze z kapitanem Lyonu, Corentinem Tolisso. Realizator przez chwilę pokazywał na ekranie rozmowę obu panów – była żwawa, ale odbywała się z szacunkiem. W pomeczowym wywiadzie dla francuskiego Canal+ Tolisso zdradził, o czym rozmawiał z rodakiem.

– Powiedziałem mu, żeby mimo zwycięstwa zachował pokorę, poszedł świętować z drużyną w szatni. Tłumaczył się tym, że kibice go obrazili, ale nas obrażają za każdym razem, gdy gramy na wyjeździe. Nie możemy tak reagować.

Wychowanek Lyonu ubolewał też nad tym, co działo się na stadionie. Kiedy Guendouzi już zmierzał do stadionowego tunelu, po drodze wykonując kolejne triumfalne gesty, niezidentyfikowana dotąd osoba chciała sprzedać mu kopniaka. I znów doszło do masowej konfrontacji.

Reklama

Reklama

– Kiedy 60 tysięcy osób jeszcze przed meczem obraża twoją rodzinę, matkę, dzieci, a nikt z zespołu sędziowskiego nie reaguje i nie nakazuje uciszenia trybun… Wiem, że we Francji, gdy dochodzi do takich sytuacji, nadchodzi moment, kiedy odbywają się rozmowy z kibicami i mecz można przerwać. Przez 90 minut, a nawet dłużej, z rozgrzewką, obrażali moją rodzinę. To coś, co cię dotyka – wyjaśnił Guendouzi swoje zachowanie w strefie mieszanej.

Fenerbahce po raz pierwszy od 2008 roku zagra w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów. W międzyczasie aż dziewięć razy nie potrafiło przejść eliminacji Champions League. W 2011 i 2014 roku zdobyło mistrzostwo kraju i mogło automatycznie zakwalifikować się do fazy grupowej, lecz z powodu zarzutów korupcyjnych zostało wykluczone przez UEFA. Lyon zaś w Lidze Mistrzów mógł wystąpić pierwszy raz od sezonu 2019/20. Wówczas wyrównał swój najlepszy wynik na arenie międzynarodowej – półfinał najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Lista wstydu. Oto 10 lepszych stadionów w niższych ligach niż ma Raków

Mikołaj Duda
0
Lista wstydu. Oto 10 lepszych stadionów w niższych ligach niż ma Raków

Liga Mistrzów

Reklama