Selekcjoner Portugalii rozpływa się nad Ronaldo. „Nie da się go zastąpić”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

10 czerwca 2026, 12:53 • 4 min czytania 3

Reklama
Selekcjoner Portugalii rozpływa się nad Ronaldo. „Nie da się go zastąpić”

Na mistrzostwach świata w Katarze Fernando Santos zszokował posadzeniem Cristiano Ronaldo na ławce rezerwowych. Ze słów Roberto Martineza wywnioskować można, że następca byłego selekcjonera reprezentacji Polski absolutnie tak nie zrobi. W rozmowie z „The Athletic” hiszpański szkoleniowiec rozpływał się nad kapitanem jego zespołu. Martinez odniósł się również do tragicznej śmierci Diogo Joty, od której niedługo minie rok. Stwierdził, że marzenie Joty o wygraniu MŚ będzie dla jego zespołu dodatkową motywacją.

Reklama

Kiedy 10 grudnia 2022 roku Cristiano Ronaldo zapłakany schodził do szatni po ćwierćfinałowej porażce z Marokiem, wydawało się, że był to jego ostatni mecz na mundialu. Weźmie jednak udział w szóstej edycji mistrzostw świata, co uczyni go rekordzistą, ex aequo z Leo Messim. Także Guillermo Ochoa będzie obecny na szóstym mundialu, lecz meksykański bramkarz zagrał tylko w trzech edycjach. Ronaldo wskoczy również na drugie miejsce pod względem liczby rozegranych meczów na mistrzostwach świata. Potrzebny jest do tego awans Portugalczyków z grupy.

Kapitan reprezentacji Portugalii może też podszlifować rekord, który pobił w Katarze. W grupowym meczu z Ghaną jako pierwszy w historii strzelił gola w pięciu edycjach mundialu. Choć był to jego ledwie ósmy gol na mistrzostwach świata. Okazji do podbicia tego dorobku później już nie miał. Wynik ten nie daje mu nawet miejsca w TOP-25 strzelców tego turnieju. Po raz pierwszy od 2006 roku Ronaldo mundial zakończył z zaledwie jednym golem na koncie. Również po raz pierwszy od tego czasu zaliczył występ na mistrzostwach świata w roli rezerwowego.

Reklama

Od czasu przegranego 0:1 ćwierćfinału z Marokiem Ronaldo tylko raz zagrał w reprezentacji jako rezerwowy. Dopiero kilka dni temu Roberto Martinez, który po klęsce w Katarze przejął Portugalię z rąk Fernando Santosa, pierwszy raz zmienił CR7 już po pierwszej połowie. Wcześniej dawał mu pograć przynajmniej godzinę. Szybka zmiana nie miała jednak miejsca w meczu o stawkę. Choć to po m.in. jego zejściu Portugalia wreszcie strzeliła Chile gola (finalnie wygrała 2:1), po słowach Roberto Martineza nie ma wątpliwości, że Ronaldo będzie grał w podstawie.

– Portugalia dziewiąty raz zagra na mistrzostwach świata, a po raz szósty, odkąd Cristiano Ronaldo dołączył do reprezentacji. Zapewnił niesamowitą ciągłość w kwalifikacjach do najważniejszych turniejów. Wyjątkowy piłkarz, który zmienił tę grę. Jego zaangażowanie wciąż jest przykładem dla wielu młodych zawodników. 21 lat w reprezentacji, 227 meczów dla niej. Żaden inny piłkarz tego nie dokonał. Liczba strzelonych goli [143, rekord w historii piłki reprezentacyjnej]. Wszystkie te liczby czynią Cristiano Ronaldo ikoną – mówi w „The Athletic”.

Reklama

– Wpływ Cristiano jako dziewiątki, jego ruch, wyczucie czasu, wykończenie akcji, sposób, w jaki otwiera przestrzenie i wpływa na defensywę przeciwnika, to ogromna siła. Jego nastawienie jest tak świeże, jak u 18-latka, który gra w reprezentacji po raz pierwszy. Cristiano nie da się zastąpić. To niemożliwe. Ale jak w każdej sytuacji, trzeba poszukiwać różnych rozwiązań, by mieć ofensywny zespół, który może strzelić tyle samo goli. Wyników Cristiano nie da się powtórzyć przez pojedynczą zmianę, to niemożliwe – dodaje Hiszpan.

Martinez o Jocie: Jest naszym światłem

W maju tego roku Ronaldo zdobył pierwsze klubowe trofeum od pięciu lat. W międzyczasie sięgnął po jeden puchar z reprezentacją – Ligę Narodów. Wygrany w czerwcu 2025 roku finał z Hiszpanią był ostatnim meczem Diogo Joty w życiu. Miesiąc później gracz Liverpoolu i jego brat, Andre Silva, zginęli w wypadku samochodowym. W rozmowie z „The Athletic” Martinez poruszył m.in. kwestię tragicznej śmierci wychowanków Porto. Hiszpański szkoleniowiec stwierdził, że marzenie Joty o wygraniu MŚ będzie dla jego zespołu dodatkową motywacją.

– Diogo jest naszym światłem. Diogo jest dla nas punktem odniesienia, jeśli chodzi o chęć lub potrzebę zrealizowania jego marzenia, czyli zdobywania tytułów dla Portugalii, tak jak on wygrał Ligę Narodów. Był ważną częścią tego, co zbudowaliśmy w szatni. Chciał wygrać mistrzostwa świata, więc to staje się dla nas pewną odpowiedzialnością, przykładem, gdyż Diogo był uosobieniem wiary we wszystko, co możliwe. Zawsze z tą samą wytrwałością, zawsze znajdując odpowiedź w odpowiednim momencie, w trudnych chwilach meczu.

– Sposób, w jaki znalazł drogę do bramki przeciwko Danii w ćwierćfinale, zadecydował o sukcesie w Lidze Narodów. Dlatego dla nas stał się prawdziwym punktem odniesienia, a prawdopodobnie dodatkową dawką energii i światła w tych trudnych chwilach, które przeżywa się jako drużyna piłkarska, jako reprezentacja. Musimy korzystać z jego inspiracji do samego końca, ponieważ jest częścią nas – dodał.

Reklama

Zmagania na mistrzostwach świata Portugalia rozpocznie 17 czerwca od starcia z wracającą na mundial po 52 latach DR Konga. Sześć dni później zmierzy się z debiutującym na tym turnieju Uzbekistanem, a na koniec zagra z wicemistrzem Ameryki Południowej – Kolumbią. 10 czerwca „Nawigatorów” czeka jeszcze próba generalna przed wylotem na mistrzostwa świata. W Leirze podejmie reprezentację Nigerii.

Reklama

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama