Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Mikołaj Duda

18 września 2026, 23:54 • 3 min czytania 4

Reklama
Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Jak widać Jordi Sanchez nie cieszy się szczególną sympatią nie tylko wśród kibiców Wisły Kraków, jednak także u niedawnych z kolegów z zespołu. Hiszpan w swoim debiucie w Pogoni Szczecin pokazywał dość prowokacyjne gesty po strzelonym golu. Teraz dłużny mu nie pozostał kapitan Białej Gwiazdy, który zdobył zwycięska bramkę. 

Reklama

Bohaterem krakowskiego beniaminka w starciu ze Śląskiem Wrocław został Alan Uryga. Stoper Wisły dosłownie w ostatniej akcji przed końcowym gwizdkiem arbitra dobrze odnalazł się w polu karnym przeciwnika i po dośrodkowaniu od Juliusa Ertlthalera uderzeniem głową przechylił szalę zwycięstwa na korzyść swojego zespołu.


Show skradła jednak jego cieszynka, która była jasnym nawiązaniem do Jordiego Sancheza i jego głośnego transferu do Pogoni Szczecin.

Alan Uryga zadrwił z Jordiego Sancheza. Hiszpan raczej nie cieszy się sympatią byłych kolegów…

Początkowo w zamieszaniu wokół odejścia Jordiego Sancheza do ekipy Oscara Garcii w samej końcówce letniego okienka prym wiedli włodarze obu klubów – Jarosław Królewski i Alex Haditaghi na przemian publikowali kolejne wpisy w tym temacie, co wzbudzało spore emocje. Po już oficjalnym dokonaniu się tego transferu atmosferę podgrzał sam zainteresowany.

Reklama

Najpierw swoją wypowiedzią o tym, że zawsze marzył o grze w takich barwach, bo przypominają mu Barcelonę, której jest kibicem, a następnie zachowaniem w spotkaniu z Wieczystą. Sanchez już w swoim debiucie wpisał się na listę strzelców, a po golu zaprezentował dość prowokacyjną cieszynkę.

Po tym meczu Jordi Sanchez w rozmowie z serwisem PogońSportNet zasugerował, że była ona skierowana do prezesa Wisły Jarosława Królewskiego. – Moja cieszynka po golu? Myślę, że gość, do którego była skierowana, wie, że to do niego – mówił Hiszpan.

Reklama

Teraz w dość jasny sposób odpowiedział mu na to Alan Uryga.

No cóż, nie pozostaje nam nic innego jak zgodzić się ze słowami innego Wiślaka, Jakuba Krzyżanowskiego z niedawnej rozmowy w programie Studio Reymonta.

Reklama

Nie zazdroszczę mu perspektywy przyjazdu na Reymonta. Szanuję jego decyzję, przyszedł się pożegnać, wszystko odbyło się w dobrej atmosferze. Ciężko mi jednak zrozumieć zamysł jego cieszynki, co mu to dało – znów dolał oliwy do ognia – stwierdził Jakub Krzyżanowski.

No i rzeczywiście już teraz widać, że ten powrót nie będzie należał do najmilszych powrotów w historii piłki nożnej. Jordi Sanchez ponownie na Reymonta zawita w połowie lutego przyszłego roku, gdy Wisła podejmie Pogoń Szczecin.

Można się spodziewać, że kibice Białej Gwiazdy przygotują dla niego specjalne przywitanie. Alan Uryga raczej też nie będzie w pojedynkach wstrzymywał nogi…

Reklama

Fot. Screen Canal Plus

4 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Kacper Korpak
0
Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Ekstraklasa

Reklama