Śląsku, gra się do ostatniego gwizdka, a nie do 90. minuty

Maciej Piętak

18 września 2026, 22:45 • 4 min czytania 24

Reklama
Śląsku, gra się do ostatniego gwizdka, a nie do 90. minuty

Na początku sezonu kibice Wisły Kraków zastanawiali się, co Alan Uryga w ogóle robi w składzie Białej Gwiazdy. Z każdym kolejnym meczem kapitan beniaminka udowadnia, jak bardzo się mylili. W piątkowy wieczór został bohaterem, strzelając gola na wagę trzech punktów ze Śląskiem Wrocław, który znowu głupio traci gola w końcówce.

Reklama

Wisła – Śląsk. Rodado zadomowił się w Ekstraklasie

Pierwsze minuty mogły nam sugerować, że szykuje nam się otwarte, wyrównane spotkanie. Najpierw bliski otworzenia wyniku był Uryga, który niecelnie uderzył głową. Odpowiedział Camoes, który w przeciwieństwie do kapitana Wisły, trafił chociaż w bramkę. Jak się później okazało, to był ostatni celny strzał Śląska w pierwszej połowie.

Niedługo później obejrzeliśmy gola. Julius Ertlthaler wykorzystał złe ustawienie w defensywie Jana Jurceca oraz Mariusza Malca i podał na wolne pole do Kacpra Dudy, a ten, na oczach Jerzego Brzęczka, oszukał Lamine’a Ba i dograł do Angela Rodado.

Hiszpan wyskoczył zza pleców Jehora Macenki jak Filip z konopi i dał prowadzenie miejscowym.

Reklama

Taki gol to nie był przypadek. Jeszcze kilkukrotnie w pierwszej części spotkania Rodado stał gdzieś schowany za którymś ze stoperów Śląska, a w momencie podania wbiegał przed niego. To sprawiało defensorom gości spore problemy, choć już do sytuacji strzeleckich Hiszpana nie dopuszczali.

Po bramce tempo spotkania wyraźnie spadło. Wisła, usatysfakcjonowana skromnym wynikiem, miała pełną kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Zupełnie niewidoczni byli Linetty czy Markowski, a Camoes i Dembele tylko bezradnie rozkładali ręce. Jako jedyni zakładali pressing, który Łubik mijał jednym podaniem. Gdy mieli piłkę, to potrafili się przy niej utrzymać, ale niewiele z tego wynikało.

Plusa można zapisać jeszcze obok nazwiska Jurceca, ale wyłącznie za pojedyncze zrywy w ofensywie. To po jego bardzo dobrym dograniu Dembele był o krok od muśnięcia piłki, co mogłoby sprawić problemy Marcelowi Łubikowi. W defensywie prezentował się podobnie jak tercet stoperów i drugi z wahadłowych – bardzo miernie.

Reklama

Pełna kontrola Białej Gwiazdy. Do czasu

Po zmianie stron obraz meczu kompletnie się nie zmienił. Śląsk nie był w stanie nawet przedostać się pod bramkę Łubika. Wisła z kolei szukała szans na podwyższenie prowadzenia. Słupek obił Krzyżanowski, bliski szczęścia był Youan, kilkukrotnie lewą stroną przedzierał się Marko Bozić…

Nic nie zwiastowało, że Wisła może wypuścić prowadzenie. Miała jednak zaliczkę tylko jednego gola.

I to mogło nie wystarczyć.

Ante Simundza przeprowadził zmiany, które znacząco ożywiły gości z Wrocławia. Na boisku pojawili się Marc Llinares, Eniss Shabani oraz Adam Ciućka i właśnie ten tercet zapewnił Śląskowi wyrównanie – oddając jedyny strzał celny po zmianie stron.

Reklama

Akcja poszła lewą stroną, której dzisiaj nie zamknął w stu procentach Giger, czego nie ułatwiała mu żółta kartka, a zupełnie bez krycia pozostał osiemnastoletni Ciućka, który tydzień wcześniej zanotował asystę z Koroną Kielce. Może to czas na miejsce w pierwszym składzie?

Po wyrównującym trafieniu pojawiły się nerwy, szczególnie na trybunach, a Wrocławianie skutecznie starali się wytrącać przeciwnika z rytmu. Wydawało się, że goście najgorsze przetrwali.

Reklama

Jednak Śląsku, gra się do ostatniego gwizdka.

Uryga bohaterem Wisły

Wrocławianie stracili gole w doliczonym czasie w Warszawie z Legią, u siebie z Koroną i w piątek z Wisłą.

To bramka, która może ich bardzo boleć, bo nie dość, że to była ostatnia akcja, to jeszcze spokojnie można było jej uniknąć, gdyby tylko ktoś stał obok Urygi.

Jednak krycia nie było, Linetty się machnął, a kapitan Wisły wprawił stadion w ekstazę.

Reklama

Biała Gwiazda pozostaje zatem niepokonana przed własną publicznością. Ba, jak dotąd nikt z Krakowa nie wywiózł nawet punktu. Śląsk z kolei znowu niby był blisko, ale tym razem trzeba przyznać, że poległ zasłużenie.

6
Lubik
6
Krzyzanowski
5
Grujcic
7 +
Uryga
1
4
Giger
yellow-card
5
Bozic
6
Igbekeme
7
Ertlthaler
7
Duda
1
4
Youan
yellow-card
6
Rodado
1
Łukasz Kuźma 4

Zmiany:

icon-swap
Frederico Duarte
4
Thody Elie Youan
icon-swap
Rafal Mikulec
Marko Bozic

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

Fot. Newspix

24 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Mikołaj Duda
0
Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu
Ligue 1

Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Kacper Korpak
0
Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Mikołaj Duda
0
Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu