Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Kacper Korpak

18 września 2026, 23:29 • 4 min czytania 0

Reklama
Monaco wciąż niepokonane. Postacią meczu był jednak… sędzia

Filipe Luis jako trener notuje naprawdę znakomite wejście do europejskiej piłki. Były zawodnik Atletico Madryt nie przegrał jeszcze oficjalnego meczu w roli szkoleniowca AS Monaco. Jego zespół pokonał już w tym sezonie m.in. PSG, Marsylię czy Le Havre. Teraz na konto swoich zdobyczy punktowych dopisuje sobie trzy oczka za starcie z „polskim” Lens (wygrana 2:1) i wciąż zajmuje pozycję lidera Ligue 1. Dzisiaj ta polskość w ekipie gości nie była jednak za bardzo widoczna. Maik Nawrocki wciąż leczy bowiem kontuzję, a Michał Skóraś starcie na Stade Louis rozpoczął na ławce rezerwowych. Pełne 90 minut wybiegał za to sędzia Clement Turpin, który okazał się główną postacią tego spotkania.

Reklama

Świetny start Luisa w Monaco

Bardzo dobre wejście do nowego zespołu ma Filipe Luis. Brazylijski trener nie przegrał żadnego meczu odkąd ma okazję prowadzić AS Monaco. Jego podopieczni wygrali starcia z PSG, Marsylią czy też rozprawili się z Górnikiem Zabrze w starciach decydujących o udziale w fazie ligowej Ligi  Konferencji. Były obrońca Atletico Madryt i tak już zapisał się w historii AS Monaco. Jako pierwszy szkoleniowiec wygrał pierwszych pięć spotkań.

Kolejną wiktorię chciał odnieść w starciu z Lens, które nie znajduje się w najlepszej dyspozycji. Ostatnio podjęto nawet decyzję o zwolnieniu trenera Dino Toppmoellera. W starciu z Monaco drużynę poprowadził więc jeden z asystentów Niemca – Yannick Cahuzac.

 

Reklama

Abline gotował, ale jego „dania” wciąż są spalone

Starcie rozpoczęło się od ciągłych ataków AS Monaco. Już dziewięć minut po starciu spotkania do siatki trafił Matthis Abline. Zawodnik Monaco był jednak na spalonym. Jak się później okazało nie pierwszym w tym meczu. Ofensywne wypady gospodarzy zostały jednak przerwane przez jedną akcję Lens, która mogła odmienić losy pierwszej połowy. Michael Cuisance uderzył piłką w ręke jednego z defensorów rywali. Sytuacja miała miejsce w polu karnym, więc znów obejrzeliśmy Clementa Turpina, który przez kilka minut wraz z VAR-em zastanawiał się, jaką decyzję ma podjąć.

Skończyło się jednak na braku podyktowania jedenastki, a sytuacja w meczu wróciła do normy. Monaco znów atakowało i strzeliło gola w 28. minucie. Znów jednak główną rolę odegrali sędziowei, którzy ponownie odwołali trafienie dla gospodarzy. Podopieczni Filipe Luisa nie poddali się jednak i dopięli swego cztery minuty później. Do siatki trafił Paris Brunner, dla którego był to czwarty gol w tym sezonie. Niemiec chciał iść po więcej i tuż przed końcem pierwszej połowy, jeszcze raz próbował zaskoczyć Robina Rissera. Ten wybronił jego uderzenie, ale tak niefortunnie, że piłka spadła pod nogi Abline’a. Ten jednak nie miał swojego dnia i fatalnie spudłował.

Reklama

Druga młodość Thauvina

Francuz się jednak nie poddawał i po przerwie ponownie zdobył gola. No, ale tak, jak się domyślacie – znowu był na pozycji spalonej. Na posterunku stał bowiem Clement Turpin, który znów wraz z asystentami poprawnie wykonał swoją robotę. Po tym zdarzeniu do roboty wzięli się jednak goście. Znów pierwsze skrzypce w zespole Lens odgrywał Florian Thauvin. Francuz poprzedni sezon miał znakomity, a teraz zapowiada się, że obecne rozgrywki będą jeszcze lepsze w jego wykonaniu. W pięciu spotkaniach ma na swoim koncie bowiem 3 bramki i dwie asysty. Tą drugą dołożył właśnie w tym spotkaniu, gdy idealnie posłał piłkę na głowę Matthieu Udola.

Zrobiło się więc nerwowo w szeregach Monaco. Remis na tablicy wyników, a bliżej kolejnego trafienia byli goście. Głównie za sprawą Thorgana Hazarda. Brat Edena dał bardzo dobrą zmianę i zdecydowanie rozruszał ofensywę Lens. Te ataki nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Mimo przewagi w końcówce, to Monaco zdobyło bramkę. No teoretycznie bramkę zdobył zawodnik Lens – Jonathan Gradit, ale oczywiście był to „swojak”. Filipe Luis wciąż jest więć niepokonany, a Monaco zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli.

Reklama

Słaba postawa Lens

Mimo, że Lens zaczęło ten sezon od zwycięstwa w Superpucharze Francji z PSG. Wydawało się, że wygrana z ekipą Luisa Enrique to początek wspaniałych rozgrywek jakie czekają ekipę Michała Skórasia i Maika Nawrockiego. Tak się jednak nie wydarzyło. Lens wygrało co prawda inauguracyjne starcie w Ligue 1  z Auxerre, ale od tej pory nie są w stanie zdobyć trzech punktów w swojej lidze.

To wszystko spowodowało zwolnienie niemieckiego szkoleniowca Dino Toppmoellera, który od połowy września nie jest już trenerem Lens. Jego następcy wciąż nie znamy. Póki co zespół, tak jak w spotkaniu z Monaco, prowadzić będzie Yannick Cahuzac.

 

Reklama

AS Monaco – Lens 2:1

  • Brunner 32′
  • Udol 57′
  • Gradit (samobój) 84′

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Mikołaj Duda
4
Piłkarz Wisły zadrwił z byłego kolegi. Nie będzie łatwego powrotu

Ligue 1

Reklama
La Liga

Mbappe ukarany. Musi wypłacić PSG odszkodowanie – będzie na frytki

Kacper Korpak
5
Mbappe ukarany. Musi wypłacić PSG odszkodowanie – będzie na frytki
Ligue 1

Trzęsienie ziemi w klubie Polaków. Trener zwolniony po kilku meczach

Braian Wilma
0
Trzęsienie ziemi w klubie Polaków. Trener zwolniony po kilku meczach
Ligue 1

Waldemar Kita rozważa sprzedaż FC Nantes. „Może nie jestem do tego stworzony”

Adrian Mańko
4
Waldemar Kita rozważa sprzedaż FC Nantes. „Może nie jestem do tego stworzony”