Wisła Kraków znów to zrobiła! Zespół Mariusza Jopa wygrał 2:1 ze Śląskiem dzięki bramce Alana Urygi w ostatniej akcji spotkania. Biała Gwiazda w tym sezonie uczyniła z własnego stadionu prawdziwą twierdzę. Głównie dzięki świetnej grze u siebie po dziewięciu kolejkach ma 17 punktów i jest obecnie wiceliderem Ekstraklasy. Kacper Duda, pomocnik i ważny zawodnik Wisły, po meczu nie ukrywał radości: i ze zwycięstwa, i z powołania do młodzieżowej reprezentacji Polski prowadzonej przez Jerzego Brzęczka.
Dla Wisły spotkanie ze Śląskiem było piątym w tym sezonie ligowym na własnym boisku. I zakończyło się piątą wygraną. W każdym z tych meczów Biała Gwiazda strzelała po dwie bramki, a jej bilans bramkowy na własnym stadionie jest imponujący – 10:3. Choć spotkanie ze Śląskiem nie było łatwe, co przyznał po meczu pomocnik gospodarzy, Kacper Duda.
Kacper Duda o grze w Wiśle Kraków: Moja droga była trochę inna
– To był kompletnie inny mecz niż ten z Jagiellonią (2:0 dla Wisły w poprzedniej kolejce – przyp. red.). Jagiellonię od początku zepchnęliśmy do niskiej obrony i tamten mecz był rozgrywany na naszych zasadach przez 90 minut. Natomiast dzisiaj po pierwszej bramce trochę odpuściliśmy i oddaliśmy pole Śląskowi – ocenił 22-letni Duda, którego droga w krakowskim klubie jest bardzo ciekawa.
– Przez cztery lata grałem z Wisłą w Betclic I Lidze, żeby teraz móc występować w Ekstraklasie. To trochę inna ścieżka w klubie niż kolegów z reprezentacji Polski do lat 21 – dodał.
Właśnie – reprezentacja U-21. Jan Urban nie powołał do dorosłej kadry żadnego zawodnika Wisły, ale trójka z nich – właśnie Duda, ale też Marcel Łubik i Jakub Krzyżanowski – znalazła się w młodzieżówce Jerzego Brzęczka. Te powołania również ogłoszono w piątek. Kadra do lat 21 ma komplet punktów po ośmiu spotkaniach eliminacji mistrzostw Europy. Znajduje się w świetnej sytuacji, prowadzi w grupie E. Teraz zagra ze Szwedami, a później na wyjeździe z Włochami.
– To jest dodatkowa motywacja. Spotkaliśmy trenera Brzęczka w hotelu kilka godzin przez spotkaniem. A meczem musieliśmy pokazać, że to nie była pomyłka te nasze powołania. Przed nami mecz w Katowicach ze Szwecją, a później spotkanie we Włoszech. Jak znam tę grupę ludzi, to jedziemy na to zgrupowanie, żeby zdobyć sześć punktów i zakończyć to pewnym pierwszym miejscem – powiedział pomocnik krakowskiej drużyny.
Było już tutaj o drodze Dudy do miejsca, w którym jest. Rozmowa po meczu w studiu „Superpiątku” na antenie Canal+Sport pokazała też, że w dzieciństwie pomocnik kibicował innej drużynie.
– Mój tata jest kibicem Ruchu. Od małego zabierał nas na spotkania tej ekipy. Jednak moją karierę prowadził Maciek Iwański i on jakoś tak to poukładał, że dzisiaj jestem w Wiśle – wspominał Duda.
Tak, chodzi o tego Macieja Iwańskiego – byłego zawodnika m. in. Legii Warszawa i Zagłębia Lubin, do tego reprezentanta Polski. Choć nigdy nie był oficjalnie agentem piłkarza, doradzał mu, w porozumieniu z rodziną, na wczesnych etapach kariery. I wydaje się, że doradzał dobrze.
Fot. Newspix.pl
ZOBACZ RÓWNIEŻ