Piłkarz Wisły Kraków o Jordim Sanchezie: Nie zazdroszczę mu

Mikołaj Duda

14 września 2026, 16:59 • 3 min czytania 3

Reklama
Piłkarz Wisły Kraków o Jordim Sanchezie: Nie zazdroszczę mu

W ostatnich dniach jednym z najgorętszych tematów w polskiej piłce są przenosiny do Pogoni Szczecin Jordiego Sancheza. Zaczęło się od przepychanek prezesów obu klubów w mediach społecznościowych, a teraz temperaturę podgrzewa jeszcze sam zawodnik. Na jego temat wypowiedział się niedawny kolega z drużyny, który nie zazdrości mu wizji przyjazdu na Reymonta i gry przed kibicami byłego klubu.

Reklama

Jordi Sanchez wzbudził sporo emocji nie tylko samą decyzją o zamienieniu Wisły Kraków na Pogoń Szczecin w ostatnich dniach okienka transferowego, ale przede wszystkim swoim zachowaniem już po dokonaniu się tego transferu. Mowa tu o kontrowersyjnych wypowiedziach oraz prowokującej cieszynce po debiutanckim trafieniu w nowych barwach w meczu z Wieczystą.

Piłkarz Wisły Kraków skomentował zachowanie Jordiego Sancheza. „Nie zazdroszczę mu”

Do całej sytuacji z hiszpańskim snajperem odniósł się Jakub Krzyżanowski, który był gościem programu Studio Reymonta. Młody lewy obrońca stwierdził, że pożegnanie z Jordim Sanchezem odbyło się w dobrej atmosferze, jednak zasugerował, że w meczu wyjazdowym z Białą Gwiazdą nie ma co liczyć na gorące powitanie od kibiców.

Reklama

Nie zazdroszczę mu perspektywy przyjazdu na Reymonta. Szanuję jego decyzję, przyszedł się pożegnać, wszystko odbyło się w dobrej atmosferze. Ciężko mi jednak zrozumieć zamysł jego cieszynki, co mu to dało – znów dolał oliwy do ognia – powiedział Jakub Krzyżanowski w programie Studio Reymonta.

Jordi Sanchez zdążył już powiedzieć, że zawsze marzył o grze w koszulkach w barwach Pogoni Szczecin, bowiem jest kibicem Barcelony, a w rozmowie z Canal Plus jeszcze podgrzał, dodając – ładnie parafrazując – że nie obchodzi go, co na temat jego słów myślą kibice.

Reklama

To dla mnie coś specjalnego nosić takie barwy, bo, jak wiele osób wie, od urodzenia jestem kibicem Barcelony. Ludzie żartują z tego w mediach społecznościowych, ale mam na to wyj…ane. Jestem tutaj, żeby rywalizować i walczyć o czołowe miejsce w lidze – stwierdził Hiszpan w Canal Plus.

Już po spotkaniu w rozmowie z serwisem PogońSportNet wytłumaczył skąd wzięła się jego dość prowokacyjna cieszynka. – Moja cieszynka po golu? Myślę, że gość do którego była skierowana, wie, że to do niego – powiedział, mając na myśli zapewne prezesa Białej Gwiazdy Jarosława Królewskiego.

Tak jak przyznał Jakub Krzyżanowski, ciężko spodziewać się, by po takim zachowaniu Hiszpan spotkał się ze szczególnym sentymentem przy okazji powrotu na stadion przy Reymonta. Zagra tam dopiero w przyszłym roku. Wyjazdowy mecz Pogoni z krakowskim klubem zaplanowany jest na mniej więcej połowę lutego.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Jacek Zieliński docenił Górnika. „Nieprzypadkowy i zasłużony lider”

Braian Wilma
4
Jacek Zieliński docenił Górnika. „Nieprzypadkowy i zasłużony lider”