To był świetny komentarz Roberta Podolińskiego. Polska wygrała, dziękujemy
Były kiedyś takie czasy, że Robert Podoliński wprowadzał komentatorską świeżość, przyjemnie się go słuchało i miał celne wnioski. Niestety przez kilka lat przeistoczył się w wujka-kibica przed mikrofonem. Wujka zakochanego w polskiej reprezentacji. Gdyby ktoś prasował ciuchy przez 90 minut albo układał z synem wieżę z klocków LEGO i tylko nasłuchiwał komentarza, to mógłby odnieść wrażenie, że dużo nam wychodzi. A tymczasem było zupełnie odwrotnie. Ależ doskonale, mocno zawiązał buty. Nienaganna, efektowna fryzura […]