Gholizadeh dla Lecha jest tym, kim Bukari miał być dla Widzewa
Książę Persji. Maestro. Irański Leo Messi. Albo po prostu Ali Gholizadeh. Jak na polskie warunki, piłkarz wybitny. Umiejętnościami technicznymi wyprzedza całą ligę, a nawet zostawił ją daleko w tyle. Jeśli Lech dowiezie mistrzostwo – na co naprawdę wiele wskazuje – to po raz drugi będzie to w bardzo dużym stopniu zasługa właśnie magika z Zatoki Perskiej. Gholizadeh jest kimś takim, kogo chciał Widzew, ściągając Osmana Bukariego. Zawodnikiem, który w pojedynkę, swoimi […]