Jack the Drinker. Grealisha dziennik zakrapiany wódą

Adrian Mańko

05 listopada 2026, 08:45 • 8 min czytania 7

Reklama
Jack the Drinker. Grealisha dziennik zakrapiany wódą

„Kiedy mówię, że nie piję, to z całą pewnością nie jest to prawda. Ale kiedy mówię, że piję, to też mogę łgać jak najęty. Jestem księciem nieuchwytności” – mówi Jerzy, główny bohater „Pod Mocnym Aniołem”, brawurowo odgrywany przez Roberta Więckiewicza w filmowej adaptacji prozy Pilcha. Angielskim księciem nieuchwytności jest Jack Grealish, który przede wszystkim nie uchwycił w swojej świadomości, że jest zawodowym piłkarzem.

Reklama

Pięć lat temu Manchester City zapłacił za niego okrągłe 100 milionów funtów. Grealish stał się wówczas transferowym rekordem Premier League, a Aston Villa wzbogaciła się o niespotykany nawet w angielskich realiach zastrzyk forsy, tracąc równocześnie swojego lidera, kreatora, demiurga. Dla tamtej drużyny Grealish był nieocenioną wartością. W swoim ostatnim sezonie w The Villans zanotował 18 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Przechodziły przez niego wszystkie akcje, mógł robić na boisku, co chce.

Co chce robi też poza boiskiem i to od wielu lat. Okazała jest dziś lista incydentów, skandali, wybryków i pijackich eskapad 39-krotnego reprezentanta Anglii. Powiedzieć, że jego kariera znalazła się na ostrym zakręcie, to jak powiedzieć, że Ronaldinho był solidny technicznie. 31-letni piłkarz został odsunięty od zespołu Evertonu, ale mówi się, że niebawem może całkiem wylecieć z klubu.

Oto pijacka (i nie tylko) kartoteka trzykrotnego mistrza Anglii.

Październik 2014 – podtlenek azotu

Jeszcze jako mało znany nastolatek Grealish został sfotografowany podczas imprezy, na której miał wdychać podtlenek azotu (tzw. gaz rozweselający). Zdjęcia wyciekły w mediach w kwietniu 2015 roku. Ówczesny trener Aston Villi Tim Sherwood przeprowadził z nim rozmowę dyscyplinującą. Piłkarz miał zapewnić, że taka sytuacja się nie powtórzy.

Reklama

W 2015 roku podtlenek azotu był w Wielkiej Brytanii tzw. legal high (substancją legalną, choć niebezpieczną dla zdrowia ze względu na ryzyko niedotlenienia mózgu). Przepisy zmieniły się dopiero później – obecnie posiadanie i używanie gazu rozweselającego w celach rozrywkowych jest w Wielkiej Brytanii całkowicie nielegalne.

Czerwiec 2015 – Teneryfa

Podczas wakacji na Teneryfie pojawiły się zdjęcia przedstawiające 19-letniego Grealisha leżącego na ulicy. Osoba publikująca fotografie twierdziła, że piłkarz był kompletnie pijany. Aston Villa zapowiedziała wówczas rozmowę z zawodnikiem, po którym zaczynało być widać, że lubi imprezowy styl życia.

Reklama

Ponad rok później w wywiadzie dla dziennika The Telegraph piłkarz przyznał, że zdjęcia z Teneryfy (oraz inne wybryki z tamtego okresu) były dla niego bolesną lekcją. Wyjaśnił, że uderzyła w niego nagła sława, a jako nastolatek nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji swoich działań i z tego, jak łatwo można zostać sfotografowanym w miejscu publicznym. Dodał również, że popełnił błędy, których bardzo żałuje i od tamtej pory zaczął mocniej dbać o profesjonalizm.

Listopad 2015 – 0:4 z Evertonem i impreza do białego rana

Kilka godzin po przegranym 0:4 spotkaniu Aston Villi z Evertonem Grealish pojawił się w jednym z klubów nocnych w Manchesterze. Media informowały o imprezie z dużymi ilościami szampana i wódki. Następnie zabawa miała przenieść się do Birmingham, gdzie enfant terrible angielskiej piłki udał się do hotelu w towarzystwie dwóch blondwłosych dziewcząt.

Co istotne, Villa znajdowała się wówczas w bardzo trudnym położeniu sportowym, a zachowanie młodego zawodnika wywołało spore oburzenie. Później trener Remi Garde zdecydował o przesunięciu Grealisha do zespołu młodzieżowego.

Wszystko działo się niedługo po tym, jak Jack podjął decyzję o reprezentowaniu Anglii, odrzucając możliwość gry dla Irlandii.

Reklama

Wrzesień 2016 – całonocna impreza w Birmingham

Policja została wezwana do hotelu Park Regis w Birmingham około godz. 7:45 rano w niedzielę. Powodem były skargi gości na hałaśliwą imprezę. Według doniesień medialnych uczestniczył w niej Grealish. Policja nie dokonała zatrzymań, a piłkarz nie znalazł się wśród osób wyprowadzonych z hotelu.

Klub wszczął wewnętrzne postępowanie.

– Niestety, sytuacja się powtórzyła. Oczekujemy od naszych zawodników profesjonalnego zachowania w każdej chwili, dlatego nie możemy tego tolerować – mówił wtedy Di Matteo. – To ważne, aby zrozumiał, co posiada i jak wielką ma szansę. Musi bardzo szybko dorosnąć – dodał szkoleniowiec The Villans.

Marzec 2020 – wypadek samochodowy w czasie lockdownu

29 marca 2020 roku Grealish uczestniczył w kolizji w Dickens Heath w hrabstwie West Midlands. Jego Range Rover uderzył w dwa zaparkowane samochody. Zdarzenie miało miejsce podczas pandemicznego lockdownu, niespełna dobę po tym, jak piłkarz opublikował apel do Brytyjczyków – o ironio – by pozostawali w domach.

Reklama

W sądzie w listopadzie 2020 roku świadek zeznał, że od Grealisha czuć było woń alkoholu, mówił niewyraźnie i chwiał się na nogach. Były to jednak wyłącznie obserwacje świadka, a nie wynik badania alkomatem.

Grealish przyznał się do dwóch zarzutów i został skazany m.in. na dziewięciomiesięczny zakaz prowadzenia samochodów. Nie został jednak skazany za jazdę pod wpływem alkoholu. Przesądził o tym brak twardych dowodów. W grudniu 2020 roku otrzymał łącznie karę finansową wynoszącą ponad 80 tysięcy funtów. Dla piłkarza – nie oszukujmy się – to drobne.

Reklama

Grudzień 2021 – 7:0, ale czy również 0.7?

Po zwycięstwie Manchesteru City 7:0 nad Leeds United Grealish i Phil Foden zostali sfotografowani podczas wieczornego wyjścia na miasto. Kilka dni później obaj nie znaleźli się w podstawowym składzie na mecz z Newcastle. Pep Guardiola wyjaśnił, że przy wyborze jedenastki bierze pod uwagę również zachowanie zawodników poza boiskiem.

– Zawodnicy muszą być skoncentrowani przez cały czas. Nawet w okresie świątecznym, gdy pojawia się wiele czynników rozpraszających, trzeba zachować pełne skupienie – mówił trener The Citizens.

Luty 2022 – impreza z Walkerem i Mahrezem

W lutym 2022 roku w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie przedstawiające Grealisha, Kyle’a Walkera i Riyada Mahreza podczas wieczornego wyjścia w Manchesterze. Autor nagrania sugerował, że zawodnicy byli pijani do tego stopnia, że mieli zostać wyproszeni z jednego z lokali.

Manchester City zaprzeczył, że Grealish był pod wpływem alkoholu lub że doszło do złamania klubowych zasad. Pep Guardiola również stanął w obronie swoich zawodników. Próbował obrócić całą historię w żart, stwierdzając, że ma jedynie żal do całej trójki o to, że nie zaprosili go.

Reklama

Czerwiec 2023 – trzy trofea i trzy dni balowania

To jedna z najsłynniejszych historii z udziałem niesfornego Jacka. Po zdobyciu przez Manchester City Ligi Mistrzów, Premier League i Pucharu Anglii Grealish stał się jedną z głównych postaci wielodniowego świętowania. Nagrania z imprez obiegły internet, a sam piłkarz nie ukrywał, że korzystał z wolnego czasu w sposób dionizyjski.

Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia, ponieważ niedługo później zawodnik dołączył do reprezentacji Anglii. Przyznał, że pojawił się na zgrupowaniu „a bit hungover”, czyli lekko skacowany.

Reklama

Gareth Southgate został zapytany o trzydniowe świętowanie i zaznaczył, że istnieje granica, której zawodnicy nie powinni przekraczać. Grealish bronił jednak swojego zachowania, podkreślając, że miał za sobą najbardziej udany sezon w karierze, bo zdobył potrójną koronę.

Kwiecień 2026 – drzemka w barze

25 kwietnia tego roku Grealish został sfotografowany w jednym z lokali w Manchesterze. Według „The Sun” piłkarz pojawił się tam około 16:30, a mniej więcej godzinę później zasnął na fotelu.

Reklama

Świadek cytowany przez gazetę twierdził, że znajomi próbowali go obudzić, ale na próżno. Czarodziejka gorzałka utrzymywała zawodnika Evertonu w objęciach Morfeusza. Warto zwrócić uwagę, że w tamtym okresie piłkarz przechodził rehabilitację po operacji stopy.

Październik 2026 – dwudniówka i kłopoty w Evertonie

Historia najnowsza. 19 października Grealish uczestniczył w gali Pride of Britain Awards w Londynie. Po uroczystości miał udać się do BAM Karaoke Box, gdzie spędził czas z przyjaciółmi. Według informatorów The Sun grupa piła alkohol i bawiła się do późnych godzin nocnych.

Reklama

Następnego dnia Grealish miał wrócić do północno-zachodniej Anglii i pojawić się na treningu Evertonu. Wieczorem ponownie wyszedł, tym razem do pubu Mucky Pup w Wilmslow. Towarzyszyli mu Jordan Pickford, Tyler Dibling oraz Kyle Walker. Grupa oglądała mecz PSG z Barceloną w prywatnej sali. Według świadków cytowanych przez gazetę piłkarze sporo pili. Później mieli również odwiedzić kręgielnię.

Jack Grealish w Evertonie

29 października Everton poinformował, że Grealish nie znajdzie się w kadrze na spotkanie Pucharu Ligi z Newcastle z powodu naruszenia klubowej dyscypliny. David Moyes potwierdził, że była to decyzja klubu, którą popiera. Według informacji medialnych bezpośrednim powodem było nieusprawiedliwione opuszczenie treningu.

2 listopada Grealish ponownie nie znalazł się w kadrze Evertonu na mecz z Newcastle, tym razem w ramach Premier League. Klub pozostawił go w ośrodku treningowym, gdzie miał pracować nad kondycją. Moyes nie podał terminu powrotu zawodnika.

Reklama

Należy pamiętać, że pochodzący z Birmingham bibosz jest w Evertonie tylko na wypożyczeniu. Formalnie pozostaje zawodnikiem Manchesteru City. Wicemistrzowie Anglii mają zaś obecnie za dużo innych problemów, by brać sobie na barki kolejne – związane z kondycją Grealisha. Kondycją moralną.

Slalom gigant

Cała kariera Grealisha to nieustanny slalom – jak nie pomiędzy rywalami na zielonej murawie, to pomiędzy flaszkami, fotoreporterami, paragrafami kodeksu i zapisami klubowych regulaminów. Najciężej przedryblować jednak potok własnych myśli, zalanych potokiem wódy, poddawany nieustannej szamotaninie zewnętrznych bodźców. Wielka kasa i wielka sława spadły na Grealisha w młodym wieku, gdy nie był wyposażony w dostateczne narzędzia, które pozwoliłyby mu sobie z tym poradzić.

W piłkarskiej szatni od dekad funkcjonują hasła takie jak „nie ma futbolu bez alkoholu”, „gaz robi gaz” czy „jak wygramy to się schlamy (…)”. Kto z nas się z nimi nie spotkał? A kto z nas nie słyszał o piłkarzach, którzy przepili swoje kariery? Wiadomo, jakie nazwiska można byłoby tu wymienić na jednym wdechu. Nie ma sensu tego powtarzać po raz enty. Anglia to zaś jedno z tych miejsc na piłkarskiej mapie świata, gdzie kult imprezowania u piłkarzy jest niemniejszy niż nad Wisłą. Grealish jest zaś wręcz emblematycznym przykładem tej grupy zawodników.

W kultowym „Żółtym szaliku” Janusza Morgensterna jeden z bohaterów wypowiada znamienne słowa: „Jeszcze płynę, ale kra nade mną zamarza.”. Ten dojmujący cytat jako żywo pasuje do sytuacji Grealisha. Bo ta opowieść, choć na pozór pełna uciech typowych dla milionera-hedonisty, to w gruncie rzeczy smutna historia zagubionego chłopaka, któremu przez palce przecieka nie tylko strużka kolejnego destylatu, ale przede wszystkim własny, niespotykany talent.

Reklama

fot. Newspix

7 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Niesamowity trening Cracovii. Nie obyło się jednak bez kontrowersji [WIDEO]

Kacper Korpak
13
Niesamowity trening Cracovii. Nie obyło się jednak bez kontrowersji [WIDEO]
Liga Mistrzów

Najwyższe wyjazdowe zwycięstwo w historii Ligi Mistrzów. Takie lanie dostał Skóraś

Maciej Piętak
18
Najwyższe wyjazdowe zwycięstwo w historii Ligi Mistrzów. Takie lanie dostał Skóraś