Borussia Moenchengladbach z przełamaniem w Bundeslidze

Marcin Ziółkowski

24 października 2026, 08:05 • 2 min czytania 0

Reklama
Borussia Moenchengladbach z przełamaniem w Bundeslidze

Sześć i koniec. Zła passa zakończyła się. Dopiero w siódmej kolejce udało się wygrać Borussii Moenchengladbach w Bundeslidze. Ba, to nie tylko premierowe zwycięstwo w ligowej łupance, ale i pierwsze ligowe punkty. Uniknięto osiągnięcia rekordu w meczach bez wygranej od początku sezonu. To wszystko bez udziału Jana Leszczyńskiego, który leczy uraz kolana. W Stuttgarcie, gospodarze przegrali 2:3.

Reklama

Przełamanie „Źrebaków” stało się faktem. Moenchengladbach w końcu górą

Spotkanie na MHPArenie odbywało się krótko po europejskim wieczorze z Ligą Mistrzów. Podopieczni Sebastiana Hoenessa, choć sporą część meczu z Atletico grali w przewadze to nie przekuli tego na trzy punkty – było 1:1. Starcie ze „Źrebakami” miało odwrócić negatywny trend VfB Stuttgart – a było to jedno zwycięstwo w czterech poprzednich meczach w Bundeslidze.

Zaczęło się dobrze. Już w piątej minucie Moritz Nicolas wyjmował piłkę z siatki po mocnym uderzeniu Ermedina Demirovicia. Przed przerwą goście wyrównali stan meczu. Dorobek bramkowy do najlepszego w karierze wyśrubował Joe Scally – Amerykanin trafił trzeci raz w sezonie, a zrobił to w siedmiu kolejkach. I trzeba przyznać, że bardzo sprytnie sobie to wymyślił!

Reklama

Po przerwie, doskonałą solową akcję po lewej stronie przeprowadził urodzony w grudniu 2008 roku Wael Mohya. Dograł on do Shuto Machino i Japończyk strzelił tym samym drugiego ligowego gola. Wspomniany już 17-latek miał też udział przy trzeciej bramce dla Moenchengladbach. Gol podsumował jego świetny występ.

Wydawało się, że jest po meczu, ale Demirović w ostatnim kwadransie trafił po raz drugi w tym spotkaniu, VfB Stuttgart nie był w stanie zrobić nic więcej.

Triumf Borussi Moenchengladbach oznacza więc, że Alexander Blessin wygrał w swoim trzecim meczu w nowej roli. Były szkoleniowiec Genoi czy St. Pauli zastąpił niedawno Eugena Polanskiego. Spotkanie odbywało się bez Jana Leszczyńskiego, który niedawno doznał urazu kolana. Według wstępnych diagnoz, Polak ma pauzować co najmniej dwa miesiące.

Do tej pory, młody stoper wystąpił łącznie w czterech meczach dla „Źrebaków”, jeśli doliczymy też jego oficjalny debiut na niemieckiej ziemi, a więc sierpniowy pojedynek w DFB Pokal z Schott Mainz.

Reklama

VfB Stuttgart – Borussia Moenchengladbach 2:3 (1:1)

  • 1:0 – Ermedin Demirović – 5′
  • 1:1 – Joe Scally – 38′
  • 1:2 – Shuto Machino – 51′ 
  • 1:3 – Wael Mohya – 66′
  • 2:3 – Ermedin Demirović – 83′

 

 

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama