Złe wieści. Kontuzja polskiego stopera w Bundeslidze

Marcin Ziółkowski

16 października 2026, 14:05 • 3 min czytania 0

Reklama
Złe wieści. Kontuzja polskiego stopera w Bundeslidze

Latem Jan Leszczyński dość niespodziewanie został sprzedany przez Legię Warszawa. Jego nowym klubem została Borussia Moenchengladbach, którą prowadził wówczas Eugen Polanski. Niemca już nie ma, ale nasz rodak zyskał dużą sympatię wśród kibiców. Niestety, na jednym z treningów doszło u Polaka do kontuzji. Nie wiadomo jeszcze jak poważny jest uraz, ale dla fanów Źrebaków to kolejna zła nowina w ostatnim czasie. Oprócz braku wyników, nie ma też nawet odrobiny szczęścia.

Reklama

Leszczyński z urazem kolana

Początek przygody z niemieckim futbolem nie jest dla Leszczyńskiego usłany różami. Sytuacja jego drużyny jest, lekko mówiąc, niekorzystna. Ostatnie, 18. miejsce w tabeli po pięciu meczach nie daje zbyt dużego pola do optymizmu. Polak dostaje jednak pochwały od środowiska BMG.

Gdy drużynę trenował jeszcze Eugen Polanski, stwierdził na temat byłego legionisty.

– Na sto procent mamy piłkarza, który w następnych latach zrobi super karierę. Nie wiem, czy pozyskaliśmy go dokładnie za 2,5 miliona czy za ponad 3 miliony euro (…). Mam jednak pewność, że za rok jego wartość będzie większa. Legia może być dumna, że wychowała takiego zawodnika

Reklama

Przed weekendem z niedobrymi wieściami wyskoczył jak Filip z konopi Marlon Irlbacher. Reporter Sky napisał na portalu X:

– Kolejna kontuzja w Borussii Moenchengladbach. Środkowy obrońca Jan Leszczyński doznał urazu kolana podczas treningu. Nie jest jeszcze jasne, jak poważna to kontuzja. Badania mają wkrótce przynieść jasność.

To bardzo zła nowina nie tylko dla Polaka, ale i kibiców z Moenchengladbach. Wielokrotni mistrzowie Niemiec stracili aż 18 goli w pięciu spotkaniach, a Leszczyński jest kolejnym w tym sezonie piłkarzem, który na jakiś czas wypadnie Źrebakom. Problem z kontuzjami w tym sezonie także jest bliski kibicom oraz sztabowi.

Reklama

Leszczyński zagrał w dwóch ostatnich spotkaniach drużyny prowadzonej przez Alexandra Blessina, a podczas letnich przygotowań do sezonu zbierał bardzo pochlebne recenzje. W meczu z FC Koeln wybił piłkę z linii bramkowej, a podczas „polskiego” starcia z FSV Mainz nazywano go nawet najlepszym obrońcą w zespole.

Nie wiadomo jeszcze jak poważna jest kontuzja Polaka. Warto pamiętać, że w swojej dość krótkiej karierze, mierzył się on już z urazem więzadeł w kolanie. Miejmy nadzieję, że skończy się jedynie na strachu i Polak szybko wróci do gry.

Reklama

Wiadomości na temat dokładnej diagnozy ws. Leszczyńskiego należy spodziewać się w najbliższych godzinach.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama
Bundesliga

Trener zachwycony reprezentantem Polski! „Poradził sobie znakomicie”

Mikołaj Duda
1
Trener zachwycony reprezentantem Polski! „Poradził sobie znakomicie”
Bundesliga

Potulski zawiódł, rywal Lecha wręcz przeciwnie. Ciężary przed Kolejorzem?

Maciej Piętak
5
Potulski zawiódł, rywal Lecha wręcz przeciwnie. Ciężary przed Kolejorzem?