Serena Williams wraca na kort!

Sebastian Warzecha

01 czerwca 2026, 17:55 • 2 min czytania 12

Reklama
Serena Williams wraca na kort!

Serena Williams – już oficjalnie – wraca na kort w roli zawodniczki. Legendarna Amerykanka po niemal czterech latach od zakończenia kariery weźmie udziału w turnieju w Queen’s Clubie. Na razie planuje tylko start w deblu.

Reklama

Serena Williams wznawia karierę!

Serena Williams skończyła karierę czynnej zawodniczki na US Open 2022. Jeszcze nieco ponad rok wcześniej, w Australian Open, była w stanie dojść do półfinału, ale z czasem dopadły ją lata i w kolejnych turniejach wielkoszlemowych nie wychodziła poza pierwsze rundy.

Dziś organizatorzy turnieju w Queen’s Club w Londynie poinformowali, że Serena zgłosiła się do gry w deblu wraz z młodą i utalentowaną Victorią Mboko z Kanady.

– Ten turniej wydaje się idealnym miejscem na rozpoczęcie nowego rozdziału. Gra w tenisa na trawie dała mi jedne z najważniejszych momentów mojej kariery i nie mogę doczekać się powrotu i rywalizacji w jednym z kultowych miejsc dla tego sportu – mówiła Amerykanka.

Reklama

O powrocie Sereny Williams mówiło się już od jakiegoś czasu, gdy okazało się, że została na powrót objęta przez oficjalny program antydopingowy Międzynarodowej Agencji Integralności Tenisa, co jest konieczne, by móc brać udział w oficjalnych meczach. Teraz 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa faktycznie wraca do rywalizacji. Pytaniem pozostaje, czy 44-latka weźmie też udział w Wimbledonie, a jeśli się na to zdecyduje – to czy tylko w deblu.

Fot. Newspix

Reklama
12 komentarzy
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama