Maja Chwalińska zanotowała największy sukces w swojej dotychczasowej karierze, awansując do finału Roland Garros. W półfinale Polka pokonała Dianę Sznajder w dwóch setach, prezentując tenis na najwyższym poziomie. Po zakończeniu spotkania jej rywalka nie szczędziła słów uznania.
Rosjanka przyznała, że mecz stał na bardzo wysokim poziomie i wymagał od obu zawodniczek ogromnego wysiłku. – Mecz był bardzo wymagający. Wielkie słowa uznania dla Mai. Zagrała niesamowicie, niewiarygodnie. Zasłużyła na zwycięstwo i na finał – stwierdziła, cytowana przez portal Z kortu.
Rywalka pod wrażeniem gry Chwalińskiej. „Zasłużyła na finał”
Sznajder zwróciła uwagę, że Polka przez całe spotkanie prezentowała wyjątkowo skuteczną i pewną grę. – Mam wrażenie, że obie zagrałyśmy naprawdę dobry tenis. Bardzo zacięta batalia. Robiłam, co mogłam, próbowałam różnych rzeczy. Dałam z siebie wszystko. Jestem dumna z tego, jak grałam i walczyłam – dodała.
Dla Sznajder sam awans do półfinału Roland Garros był najlepszym wynikiem w dotychczasowej karierze podczas turniejów wielkoszlemowych. Wcześniej jej największym osiągnięciem pozostawał występ w czwartej rundzie US Open w 2024 roku.
Przed Mają Chwalińską ostatni krok do historycznego triumfu. W finale paryskiego turnieju zmierzy się z Mirrą Andriejewą. Decydujące spotkanie o tytuł zaplanowano na 6 czerwca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix