Derek McInnes, który tego lata po ponad ćwierć wieku wrócił na Ibrox, zaliczył falstart w roli trenera Rangersów. 55-latek kadencję w „The Gers” zaczął od trzech meczów bez wygranej. Po porażce w Białymstoku znów przegrał 1:2 – tym razem w Glasgow ze stołecznym Hibernian. Po końcowym gwizdku były szkoleniowiec Hearts apelował do kibiców o zachowanie spokoju, choć rozumie ich frustrację.
Historyczna porażka Rangersów
No nie ma łatwego startu Derek McInnes na Ibrox. 55-latek, który w poprzednim sezonie otarł się o historyczne mistrzostwo kraju z Hearts, kadencję w Rangersach zaczął od trzech meczów bez wygranej. W pierwszym meczu pod jego wodzą „The Gers” tylko zremisowali w Dundee 1:1 i to oni musieli odrabiać straty. Sześć dni później przegrali w Białymstoku 1:2 i są krok od pierwszego w swojej historii występu w Lidze Konferencji. W ostatni weekend McInnes debiutował na Ibrox jako trener. Jego zespół znów poniósł porażkę 1:2 – tym razem z Hibernian.
Full-Time at Ibrox.
Rangers 1 – 2 Hibernian pic.twitter.com/Qq2HFUBoGM
— Rangers Football Club (@RangersFC) August 9, 2026
Wygrana w Glasgow musiała dla „Hibs” smakować podwójnie – w końcu ich odwiecznym rywalem jest były pracodawca McInnesa. Triumf drużyny z Edynburga był historyczny – pierwszy raz w historii Hibernian odniosło trzecie z rzędu zwycięstwo na Ibrox. W maju br. Rangersi też ulegli temu zespołowi przed własną publicznością 1:2. Rok wcześniej zaś było 2:0 dla gości. Niedzielny mecz miał identyczny scenariusz, jak ten z końcówki zeszłego sezonu – Hibernian strzeliło jako pierwsze, a potem tuż przed końcowym gwizdkiem wyszarpało trzy punkty.
Hibernian prowadziło od 12. minuty po wykorzystanej przez Josha Campbella jedenastce. Sędzia karnego podyktował za przytrzymywanie przez Vanję Dragojevicia Jason Kerra. McInnes nie zgadzał się z decyzją arbitra: – Widziałem powtórkę, nie uważam, żeby to był karny. Według mnie to było bardzo delikatne i byłem zaskoczony przywołaniem sędziego [do monitora]. Choć mieliśmy jeszcze dużo czasu, by to naprawić. Udało się to dopiero w 85. minucie i to z pomocą rywala, który po dograniu Djeidiego Gassamy wpakował piłkę do własnej siatki.
This has been given as a foul by the Rangers player number 22.
Penalty to Hibs.
Thoughts? 🤔 pic.twitter.com/TAgBQqo3Yf
— Spank The Bookies (@SpankTheBookies) August 9, 2026
Duży transfer może się wysypać
Niecałe dziesięć minut goście potrzebowali, by wrócić na prowadzenie. Callum Wright farfoclem sprzed pola karnego zapewnił swojej ekipie trzy punkty. Jakby porażka w doliczonym czasie była niewystarczającym ciosem, Rangersi z powodu kontuzji stracili w tym meczu zawodnika, którego mogli opchnąć za niemal rekordowe w swojej historii pieniądze. Klub odrzucił opiewającą na 22 miliony euro ofertę od Galatasaray za Youssefa Chermitiego. To kwota zbliżona do rekordowych 23 mln euro za Calvina Basseya, które Ajax zapłacił „The Gers” w 2023 roku.
W pierwszej połowie Portugalczyk doznał urazu kolana po zderzeniu z bandą reklamową i na noszach musiał opuścić boisko. W poniedziałek ma przejść szczegółowe badania. McInnes liczy, że skończy się tylko na strachu i niebawem znów będzie mógł korzystać z usług 22-latka.
🚨Galatasaray’ın transfer listesindeki Chermiti, az önce reklam panolarına çarparak ciddi sakatlık yaşadı ve oyuna devam edemedi. pic.twitter.com/7qacxg100c
— Transfer Web (@TransferWeb1) August 9, 2026
– Oferta została odrzucona, co nas bardzo cieszy. Wiemy, że wpłynęła za niego duża liczba ofert. Ale chcemy, aby Youssef został z nami i był częścią czegoś wielkiego. Jestem rozczarowany, że musiał zejść z boiska na noszach. Wyglądał dobrze, grał z zaangażowaniem. Bez wątpienia nam tego brakowało. Wyjeżdżał [ze stadionu] z kolanem w ortezie. Jutro [10 sierpnia] przejdzie prześwietlenie, więc nie chcemy, żeby ludzie spekulowali. Mamy nadzieję, że jutrzejszy skan się powiedzie i wkrótce ponownie będzie mógł założyć koszulkę Rangersów.
„Nie jesteśmy tak słabi, jak ludzie myślą”
McInnes, który jako piłkarz spędził na Ibrox pięć lat, rozumie frustrację kibiców Rangersów, ale mimo to apeluje o zachowanie spokoju:
– Są na ten moment małe rzeczy, które nam nie sprzyjają, ale musimy pozostać silni. Nie jesteśmy tak słabi, jak ludzie myślą. W tej chwili próbujemy przywrócić chłopaków na ten sam poziom sprawności i zarządzać tą sytuacją. Rozumiem frustrację fanów, podzielam ją. Chcą i oczekują zwycięskiej drużyny. To 15 lat frustracji w tym klubie. Nikt nie wie tego lepiej ode mnie. Wygraliśmy jedno trofeum, kibice nie mogli nawet tego zobaczyć [mistrzostwo Szkocji z 2021 roku, zdobyte w czasach COVID-19, gdy mecze rozgrywano przy pustych trybunach].
– Każda drużyna Rangersów jest produktem ubocznym tej frustracji. Kibice Rangersów po prostu chcą, żeby ich drużyna wygrywała, ja też. I osiągniemy to. Nie będę prosił kibiców o więcej cierpliwości, bo myślę, że kibice Rangersów wykazali się już wystarczającą. Więc od nas zależy, czy częściej będziemy im dawać zwycięski zespół. I osiągniemy to. Przydałaby nam się pomoc. Ciężko pracujemy, by pozyskać kilku zawodników. I z pewnością przydałoby nam się trochę więcej szczęścia niż mieliśmy dzisiaj – dodał.
Callum Wright’s late winning goal for Hibs, which inflicted defeat on Rangers at Ibrox ⚽️#BBCFootball pic.twitter.com/MbRQsWHiJD
— BBC Sport Scotland (@BBCSportScot) August 10, 2026
Rewanżowe starcie z Jagiellonią „The Gers” rozegrają w czwartek 13 sierpnia. Pierwszy gwizdek wybrzmi o 20:30 naszego czasu. Wygrany w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzą się z mistrzem Irlandii Północnej lub Gruzji. Pierwszy mecz, który odbył się na Wyspach Brytyjskich, zakończył się remisem 0:0. Przegrany zaś o fazę ligową Ligi Konferencji powalczy z Jabloncem lub RFS. W pierwszym meczu Czesi pokonali u siebie Łotyszy 2:0.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix