Porto ma nowego napastnika. Nie strzelił gola od roku

Marcin Długosz

31 sierpnia 2026, 21:06 • 2 min czytania 0

Reklama
Porto ma nowego napastnika. Nie strzelił gola od roku

Na finiszu letniego okna transferowego FC Porto pozyskało nowego napastnika. Zawodnikiem Smoków został Santiago Gimenez, za którym paskudny czas w Milanie – ostatniego gola strzelił… niemal rok temu

Reklama

Godziny na finiszu rynku transferowego potrafią bywać szalone. Często udaje się wtedy przeprowadzać operacje, które wcześniej z różnych względów były niemożliwe do wdrożenia w życie. Naczekać musiał się Gimenez, który właściwie przez całe lato miał świadomość, że miejsca w Milanie pod wodzą Rubena Amorima nie znajdzie.

Pojawiały się zainteresowania z różnych klubów, także z rynku włoskiego, na którym możliwość pozyskania Meksykanina sondowało Lazio. Ostatecznie jednak przyszłość reprezentanta jednego z gospodarzy ostatnich mistrzostw świata rysuje się poza Serie A.

Santiago Gimenez w FC Porto

Jak oficjalnie poinformował sam klub, Gimenez przeniesie się do Porto na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu, która zamieni się w obowiązek po zaistnieniu odpowiednich warunków. Można się zatem domyślać, że chodzi o liczbę rozegranych meczów czy zrealizowane cele indywidualne i drużynowe.

Reklama

Polacy z portugalskiego klubu – Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski – mają zatem nowego kolegę. Kolegę, który będzie musiał dźwignąć się z totalnej niemocy strzeleckiej. Ostatni raz do siatki w lidze trafił bowiem pod koniec sezonu… 2024/2025. Natomiast ogólnie jego zła seria trwa od września zeszłego roku, kiedy to pokonał bramkarza Lecce w meczu Pucharu Włoch.

Warto przy tym nadmienić, że późną jesienią i zimą piłkarz leczył kontuzję, ale i tak jego problemy ze skutecznością są bardzo poważne.

Gimenez to także 51-krotny reprezentant Meksyku i uczestnik ostatniego mundialu. Tam jednak do siatki również nie trafił.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama