Porażka Rakowa na koniec obozu w Holandii. „Pobyt oceniamy pozytywnie”

Mikołaj Duda

11 lipca 2026, 18:33 • 3 min czytania 1

Reklama
Porażka Rakowa na koniec obozu w Holandii. „Pobyt oceniamy pozytywnie”

Raków właśnie zakończył swój drugi obóz przygotowawczy przed startem nowego sezonu. Na koniec pobytu w Holandii zmierzył się z mistrzem kraju, czyli PSV Eidhoven. Podopieczni Dawida Kroczka w pewnym momencie byli na prowadzeniu, jednak spotkanie zakończyło się zwycięstwem bardziej utytułowanego rywala. Nie zmienia to faktu, że trener Medalików jest zadowolony ze swoich podopiecznych.

Reklama

Mecz z mistrzem Holandii potrwał aż 120 minut, co dla trenera Rakowa było doskonałą okazją na sprawdzenie wszystkich swoich zawodników. W pierwszym składzie znaleźli się zawodnicy, którzy prawdopobnie w podobnym zestawieniu rozpoczną zmagania o punkty. Z czasem na placu gry meldowali się zmiennicy, a także młodzi zawodnicy. W pewnym momencie zespół z Częstochowy prowadził 2:1, ale finalnie przegrał 2:3.

Dawid Kroczek zadowolony z obozu w Holandii. „Kierunek, który warto kontynuować”

Wszystko zaczęło się od gola dla PSV. Już w czwartej minucie rywalizacji Kacpra Trelowskiego pokonał Kiliann Sildillia. Po pół godzinie przyszła odpowiedź Rakowa, a po raz pierwszy w nowych barwach błysnął najnowszy nabytek.

Dopiero co sprowadzony z Węgier Adin Molnar po bardzo dobrym podaniu prostopadłym od Władysława Kocherchina znalazł się w sytuacji sam na sam z holenderskim bramkarzem. Były piłkarz MTK Budapeszt uderzył skutecznie i doprowadził do wyrównania.

Raków postanowił pójść za ciosem i niedługo później po raz drugi znalazł drogę do bramki przeciwnika z Eindhoven. Tym razem po celnym dośrodkowaniu Jeana Carlosa walkę w powietrzu wygrał Patryk Makuch. Co ciekawe, chwilę później czerwoną kartkę otrzymał Fran Tudor, ale sędzia zdecydował, że Chorwat może wrócić na boisko.

Reklama

Z biegiem czasu Dawid Kroczek posyłał do boju kolejnych zmienników, a PSV Eindhoven zyskiwało przewagę i po trafieniach
Couhaiba Driouecha i Gino Verhulsta cieszyło się ze zwycięstwa 3:2. Trener Rak0wa w rozmowie z klubowymi mediami podsumował ten sparing. Ocenił, że dla jego zespołu był to bardzo jakościowy sprawdzian.

– Tak jak poprzednie spotkania, było wartościowe pod względem jakości przeciwnika, tempa gry i też tego, że to był koniec przygotowań dla nas. Taki bardzo intensywny czas. Myślę, że pierwsza część spotkania była naprawdę dobra. Wyszliśmy na prowadzenie 2:1 po tym trudnym momencie, kiedy musieliśmy więcej bronić w niskim bloku. Potrafiliśmy to przełamać i przede wszystkim utrzymać się przy piłce, tworzyć sytuację, a te przekładały się na bramki. To na pewno duży pozytyw tego meczu.

– Końcówka spotkania też była ciekawa, bo zobaczyliśmy na boisku wszystkich naszych zawodników. Też fajna rzecz pod kątem oceny, takiej globalnej i przede wszystkim myślę, że racjonalnej naszej kadry. Tak naprawdę te wszystkie mecze pokazują miejsce, w którym jesteśmy i nad czym należy jeszcze pracować – powiedział Dawid Kroczek.

Reklama

Na koniec w superlatywach ocenił kilkudniowy pobyt w Holandii, a także zdradził, co w najbliższym czasie czeka jego zespół.

– Cały pobyt tutaj oceniamy bardzo pozytywnie i to myślę, że jest kierunek, który warto kontynuować, jeśli chodzi o przygotowania. Teraz wracamy do kraju, mamy dwa dni wolne i od wtorku zaczynamy przygotowania. Takie już bezpośrednie pod to, co nas czeka w Europie. Na pewno zejdziemy z obciążeń, bo ten dwa tygodnie były kluczowe pod względem intensywności. Teraz będziemy starać się złapać trochę tej świeżości, żeby w tym pierwszym meczu być już gotowym.

Przed Rakowem jeszcze sparing z GKS-em Katowice, a następnie start zmagań o stawkę. Na dobry początek mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji z maltańską Vallettą. Później w pierwszej kolejce Ekstraklasy Medaliki zmierzą się z Wisłą Płock.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

„Trudno o takiego rywala w Polsce”. Tak wyglądał mecz Wisła – Wrexham

Szymon Janczyk
7
„Trudno o takiego rywala w Polsce”. Tak wyglądał mecz Wisła – Wrexham

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

„Trudno o takiego rywala w Polsce”. Tak wyglądał mecz Wisła – Wrexham

Szymon Janczyk
7
„Trudno o takiego rywala w Polsce”. Tak wyglądał mecz Wisła – Wrexham
Ekstraklasa

Tajne sparingi Lecha. Mistrzowie Polski w ukryciu rozbili Czechów

Jan Broda
15
Tajne sparingi Lecha. Mistrzowie Polski w ukryciu rozbili Czechów