Raków ogłosił kolejnego zawodnika. Znamy szczegóły [NEWS]

03 lipca 2026, 23:27 • 4 min czytania 1

Reklama
Raków ogłosił kolejnego zawodnika. Znamy szczegóły [NEWS]

Raków kontynuuje swoją politykę wyciągania ciekawych młodych zawodników z zaplecza Ekstraklasy. Po Oliwierze Kwiatkowskim z Polonii Bytom, tym razem sprowadził wahadłowego, który z bardzo dobrej strony pokazał się w barwach Ruchu Chorzów. Portal Weszło ustalił, ile klub spod Jasnej Góry zapłacił za ten transfer i co go skłoniło do wykonania takiego ruchu.

Reklama

Raków oficjalnie ogłosił czwarte wzmocnienie w tym okienku transferowym. Tym razem postawił na Jakuba Jendrykę, który wyróżniał się na pierwszoligowych boiskach. 19-latek podpisał kontrakt do końca czerwca 2030 roku, a dodatkowo znalazła się w nim opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Młody wahadłowy przeszedł imponującą drogę. W zaledwie pół roku awansował z drugiej ligi do jednego z czołowych ekstraklasowych klubów.

– Oczywiście to jest dla mnie nowe doświadczenie, przechodzę na wyższy poziom i jest ekscytacja z tego powodu. Mam nadzieję, że takie morale zostaną do końca. Na początku chciałbym wejść dobrze do drużyny, dobrze się w niej zaaklimatyzować i myślę, że powtórzyć to co robiłem zarówno w pierwszej, jak i w drugiej lidze. Nie mogę się doczekać występu tutaj na stadionie! – powiedział zawodnik w rozmowie z klubowymi mediami.

Reklama

Raków pozyskał piłkarza z zaplecza Ekstraklasy. Ruch zrobił świetny interes

W pierwszej kolejności warto docenić działania Ruchu Chorzów. W połowie poprzedniego sezonu za 100 tysięcy złotych wyciągnął Jakuba Jendrykę z drugoligowej Unii Skierniewice. 19-latek został obdarzony sporym zaufaniem i to się opłaciło. Po zaledwie kilku miesiącach został sprzedany z wielokrotną przebitką. Raków długo starał się o jego pozyskanie, negocjacje się przeciągały, ale w końcu obie strony doszły do porozumienia. Medaliki za nowego zawodnika zapłaciły pierwszoligowcowi 400 tysięcy euro. Kwota zostanie jeszcze powiększona przez wpisane bonusy.

Jendryka u Waldemara Fornalika grał praktycznie od deski do deski. We wszystkich możliwych ligowych spotkaniach znalazł się w podstawowym składzie i często nie opuszczał boiska aż do końcowego gwizdka sędziego. W 15 spotkaniach rozegrał ponad 1200 minut, strzelił dwa gole oraz zanotował pięć asyst. Jak na wahadłowego, wynik co najmniej dobry.

Były zawodnik młodzieżowych drużyn warszawskiej Legii (oddany za bezcen do Unii Skierniewice) przekonał do siebie działaczy Rakowa przede wszystkim warunkami motorycznymi. Na pierwszoligowych boiskach imponował tempem biegu i pod tym względem nawet w Ekstraklasie byłby w czołówce wykręconych wyników. Równie dobre rezultaty osiągał także na trzecim poziomie rozgrywkowym. Wyróżniał się też wysokim procentem wygranych pojedynków w defensywie.

Dokładniej jego wyniki opisywaliśmy w tekście, w którym zwracaliśmy uwagę, że selekcjonerzy młodzieżowych reprezentacji przy powołaniach pomijają talenty z niższych lig, a Jendryka był tego najlepszym przykładem.

Reklama

Ignorancja w młodzieżówce. Czemu pomijamy gwiazdy niższych lig?

Wcześniej pod Jasną Górę trafiło trzech zawodników. To Dieudonne Gaucho Debohi z francuskiego Caen, Oliwier Kwiatkowski z Polonii Bytom, a także Tarik Karić z Velezu Mostar.

Slavia Praga chciała Jakuba Jendrykę. Raków wygrał rywalizację

Ciekawe jest jeszcze to, że Raków Częstochowa miał mocnego konkurenta w walce o podpis Jakuba Jendryki. Piłkarzem Ruchu bardzo mocno interesowała się Slavia Praga. Czeski klub coraz częściej penetruje polski rynek i wyciąga właśnie takich zawodników: szybkich, świetnych motorycznie. Klub z Pragi do samego końca walczył o przekonanie Jendryki, przedstawił mu bardzo konkretny i ciekawy plan. Rolę w nim odegrałaby także Arka Gdynia, w której Polak mógłby się ogrywać przed przejściem do Slavii.

Dlaczego więc stanęło na transferze do Częstochowy? Bo Raków też był konkretny i też przedstawił piłkarzowi ciekawy plan. Co więcej: interesował się nim od kilku miesięcy, rozmowy rozpoczęły się jeszcze w trakcie rundy wiosennej sezonu zaplecza Ekstraklasy. Nie były one łatwe, ale pomogły relacje pomiędzy klubami i poszczególnymi działaczami. W Rakowie widzą w Jendryce piłkarza, który na przestrzeni obecnego sezonu może się bardzo rozwinąć i stać się podstawowym zawodnikiem zespołu.

Reklama

Zainteresowanie ze strony Slavii Praga było najbardziej konkretne, ale o piłkarza Ruchu pytały też inne kluby Ekstraklasy. Na międzynarodowej platformie transferowej chęć rozmowy o transferze zgłosił nawet… zespół z Arabii Saudyjskiej. Potraktujcie to jednak jako czystą ciekawostkę.

Fot. Damian Rydzyński/Raków Częstochowa

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Korona pracuje nad kolejnym transferem! Wzmocnienie ofensywy [NEWS]

Duda  &  Janczyk
15
Korona pracuje nad kolejnym transferem! Wzmocnienie ofensywy [NEWS]