Lee Kang-In grając dla Paris Saint-Germain mógł spełnić chłopięce marzenia. Dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów, trzy razy został mistrzem Francji, był solidnym punktem najlepszego zespołu w Europie. Teraz ten rozdział jego kariery dobiega końca – Koreańczyk wraca tam, skąd przyszedł.
No prawie. W lipcu 2023 roku przenosił się do Paryża z Majorki, dając solidnie zarobić swojemu byłemu klubowi. Teraz znów zagra na hiszpańskich boiskach, ale już dla bez porównania większego klubu – transfer Lee ogłosiło właśnie Atletico Madryt. Kontrakt pomocnika ma obowiązywać do końca czerwca 2031 roku.
Bienvenido al Atleti, Kang In ❤️🤍
Acuerdo con el Paris Saint-Germain para el traspaso del internacional coreano, que firma por nuestro club hasta el 30 de junio de 2031.
➡️ https://t.co/RLWcegWsYI pic.twitter.com/ILeAQPiQ9u
— Atlético de Madrid (@Atleti) July 25, 2026
Lee Kang-In już w Madrycie. Paryżanie zarobią
Koreańczyk bez wątpienia chciał spędzać na boisku więcej czasu i właśnie na to liczy w Madrycie. Medialne doniesienia sugerują, że Rojiblancos zapłacili za niego około 40 milionów euro, co sprawia, że PSG jeszcze na tym transferze zyskuje – Paryżanie wykupili Lee z Majorki za kwotę nieco ponad 20 milionów euro.
W ubiegłym sezonie pomocnik pełnił często rolę solidnego zmiennika wielkich gwiazd. Najwięcej szans dostawał w rozgrywkach Ligue 1, gdzie wielokrotnie notował występy już od pierwszej minuty. W Lidze Mistrzów, zawodach nieco poważniejszych, było już trochę gorzej. Z dziesięciu występów tylko jeden zaliczył w większym wymiarze – w meczu z Bayernem spędził na murawie 65 minut i zanotował asystę. PSG przegrało jednak 1:2.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix