Papszun po Motorze: Jeśli młodzi są gotowi, będę dawał im szansę

Adrian Mańko

06 września 2026, 00:17 • 4 min czytania 0

Reklama
Papszun po Motorze: Jeśli młodzi są gotowi, będę dawał im szansę

Marek Papszun miał wreszcie powody do szerszego uśmiechu – jego Legia wróciła na zwycięską ścieżkę. Trener stołecznego zespołu docenił charakter drużyny, ale jednocześnie wskazał jej problemy. – Trudno patrzeć przez pryzmat wyniku, że wygraliśmy, bo my też mieliśmy trochę poza kontrolą ten mecz – mówił po spotkaniu na konferencji prasowej. Sporo miejsca poświęcił również krytyce sposobu, w jaki jego zdaniem funkcjonuje dziś debata wokół piłki.

Reklama

Legia długo prowadziła w Lublinie, później pozwoliła rywalom odwrócić wynik, ale w końcówce sama odpowiedziała dwoma trafieniami Jakuba Żewłakowa. Dla 20-letniego zawodnika były to pierwsze gole w barwach stołecznego klubu.

To utalentowany chłopak. Wierzymy w niego mocno. Chcielibyśmy, żeby się rozwijał i żeby wydarzyło się to, co w dzisiejszym spotkaniu – mówił Papszun.

Trener Legii szczególnie docenił fakt, że jego zespół potrafił odwrócić losy spotkania w samej końcówce. Jednocześnie daleki był od stwierdzenia, że Legia zagrała mecz kompletny.

„Za bardzo idziemy w prostotę”

Do straty bramki, do 64. minuty, Motor nie mógł nam zagrozić. Widziałem już wtedy symptomy, że trochę za bardzo idziemy w prostotę i chcemy trochę przetrwać. Bramka padła tak, jak się przygotowaliśmy – piłka do Czubaka. To jest martwiące, bo druga podobnie. W zbyt prosty sposób straciliśmy prowadzenie – analizował.

Reklama

Papszun przyznał, że spotkanie było dla jego drużyny bardzo wymagającym testem. Jego zdaniem szczególnie istotne było sprawdzenie, jak zawodnicy reagują na zmieniającą się sytuację boiskową i ogromne emocje.

To była fajna weryfikacja niektórych graczy i tego, jak oni potrafią w trakcie meczu zarządzać, koncentrować się i przede wszystkim zarządzać emocjami. Kto to wytrzymuje, ten jest konsekwentny – stwierdził.

„Przestaje się liczyć piłka nożna”

Najmocniejsze słowa padły jednak przy okazji pytania o młodych zawodników. Papszun został zapytany o zarzuty, że nie jest trenerem szczególnie mocno stawiającym na młodzież, które w kontekście sobotniego meczu wydają się nietrafione.

Szkoleniowiec Legii wyraźnie podkreślił, że przy ocenie pracy trenera trzeba brać pod uwagę znacznie więcej niż samą liczbę młodzieżowców pojawiających się na boisku.

Reklama

Ja lubię fakty. Lubię jakieś dane, żeby to było czymś podparte. Co to znaczy „nie stawiać”? W jakiej kadrze, jak szkoli dany klub, jak sprowadza zawodników, czy oni są przygotowani w tej akademii? To jest wiele składowych – wyliczał.

Jeśli są gotowi, trenują, tak jak był „Szczepan” – uznałem, że jest gotowy – to daję szansę tym chłopakom. Będę dawał zawsze. Cieszę się, że oni zaczynają się odpłacać. W Kubę też mocno inwestuję – ja i cały sztab – mówił dalej trener Legii.

Później przeszedł do szerszej refleksji na temat komunikacji z opinią publiczną. To de facto ciąg dalszy wtorkowej konferencji prasowej po pucharowym meczu na Arenie Lublin. Papszun wspomniał wtedy o czwarto- i pierwszoligowych zawodnikach, których ma w swoim zespole.

Dzisiaj każde słowo trzeba badać, trzeba dobrze ważyć. Jak coś w dobrej wierze chcesz wytłumaczyć, to zaraz jest przeinaczone, nadinterpretowane, zmanipulowane. Ciężko dzisiaj się komunikować z opinią publiczną, bo nastawienie jest tak agresywne na to, żeby wyciągnąć coś z kontekstu, żeby było chwytliwe – mówił.

Reklama

Po chwili dodał: – Mam wrażenie, że przestaje się liczyć piłka nożna i mówienie o niej. Tylko czekanie, co ten Papszun nam powie. Żeby to się klikało, żeby to szło w eter, żeby można było to jeszcze przekręcić czy na swój sposób zinterpretować.

„Liga będzie szalenie ciężka”

Papszun skomentował również cały cykl swoistego dwumeczu z Motorem. – To był mecz pod takim motywem rewanżu, żeby się zrewanżować po sportowemu. Cieszę się, że się zrewanżowaliśmy, choć ten mecz był dla nas trudny – przyznał.

Jednocześnie studził nastroje. Jego zdaniem Legia nadal jest na etapie budowy drużyny, która będzie w stanie regularnie walczyć o najwyższe cele.

Przed chwilą broniliśmy się przed spadkiem. Teraz te cele są przedefiniowane. Taki team trzeba zbudować z powrotem, grający o coś innego niż w zeszłym sezonie. To się nie dzieje za pomocą pstryknięcia, że nagle broni się przed utrzymaniem, prawie do ostatniej kolejki, a za chwilę chcesz grać o puchar – zauważył.

Reklama

Papszun spodziewa się przy tym niezwykle wyrównanego sezonu. – Ta liga będzie szalenie ciężka. Nie tylko dla nas. Będzie bardzo wyrównana. Trzeba będzie być gotowym do każdego spotkania na 200 procent. To będą mecze momentów. Każda drużyna będzie miała swoje momenty – zakończył.

fot. Newspix

0 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”

Adrian Mańko
2
Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”
Ekstraklasa

Zieliński po remisie z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek o dominacji

Mikołaj Duda
1
Zieliński po remisie z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek o dominacji

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”

Adrian Mańko
2
Misiura: „Ciężko będzie się obudzić ze świadomością, że mamy 5 punktów, a Legia 15”
Ekstraklasa

Zieliński po remisie z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek o dominacji

Mikołaj Duda
1
Zieliński po remisie z Wisłą Kraków: Nie będę opowiadał bajek o dominacji