Maria Okrucińska została mistrzynią świata juniorek w jeździe indywidualnej na czas. 18-letnia Polka była najszybsza na 10,7-kilometrowej trasie w Montrealu i zdobyła pierwszy w historii reprezentacji Polski medal mistrzostw świata w tej konkurencji w kategorii juniorek.
Okrucińska nie dała rywalkom szans
Okrucińska przed startem była wymieniana w gronie kandydatek do złotego medalu. Polka potwierdziła te oczekiwania w znakomitym stylu. Już w ubiegłym roku w Kigali pokazała swój potencjał, zajmując jako pierwszoroczna juniorka siódme miejsce w jeździe indywidualnej na czas.
W tym sezonie również regularnie potwierdzała wysoką formę. Aktualna podwójna mistrzyni Polski juniorek kilkukrotnie rywalizowała z rówieśniczkami w europejskich wyścigach i za każdym razem kończyła je na podium.
W Montrealu od początku narzuciła bardzo mocne tempo. Trasa liczyła zaledwie 10,7 km, więc każda strata mogła mieć ogromne znaczenie. Okrucińska na pierwszym punkcie pomiaru czasu objęła prowadzenie i żadna z zawodniczek startujących po niej nie była w stanie poprawić jej wyniku.
🇵🇱 𝐎𝐊𝐑𝐔𝐓𝐍𝐈𝐄 𝐃𝐎𝐁𝐑𝐀 𝐉𝐀𝐙𝐃𝐀❗🤌
Maria Okrucińska została mistrzynią świata w jeździe indywidualnej na czas juniorek❗Znakomity wynik młodej Polki 💪 pic.twitter.com/1FTPMnDBLe
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) September 22, 2026
Polka ze złotem. Belgijka i Brytyjka na podium
Okrucińska utrzymała tempo również w drugiej części rywalizacji i zameldowała się na mecie z najlepszym rezultatem. Po niej na trasie pozostały jeszcze trzy zawodniczki, ale żadna nie zdołała zagrozić reprezentantce Polski.
Poland has a new World Champion🌈
Maria Okrucińska 🇵🇱 takes the Women Junior ITT title in Montréal 🥇#Montréal2026 pic.twitter.com/sTQz1q0tlU
— UCI (@UCI_cycling) September 22, 2026
Srebrny medal zdobyła Belgijka Yana Decruyenaere, która straciła do Okrucińskiej 12 sekund. Brąz przypadł Brytyjce Aalii Clay.
Sukces 18-latki ma również dodatkowy wymiar. Po raz pierwszy od 2014 roku na kolarskich mistrzostwach świata wybrzmi hymn Polski. Wówczas po złoto sięgnął Michał Kwiatkowski, który został mistrzem świata elity w jeździe indywidualnej na czas w hiszpańskiej Ponferradzie.
Co ciekawe, Okrucińska wywodzi się z kolarskiej akademii Copernicus, założonej w 2013 roku właśnie przez Kwiatkowskiego.
„Miałam bardzo dobre nogi”
Polka nie kryła wielkiej radości po finiszu.
– Nie mogę wciąż w to uwierzyć. Nie wiem, co się dzieje. Miałam dziś bardzo dobre nogi i wszystko poszło po mojej myśli, jeśli chodzi o przygotowania i sam wyścig. Wszystkie zakręty poszły dobrze. Jestem mistrzynią świata – powiedziała na antenie Eurosportu.
Okrucińska podkreślała też, że mistrzostwa w Montrealu były jej głównym celem w tym sezonie i czuła, że jeśli forma dopisze, może zrobić świetny wynik.
– To niesamowite, Katarzyna Niewiadoma i Michał Kwiatkowski to moi idole od początku kariery. Zwłaszcza Michał, bo trenuję w jego akademii, CCC Copernicus. Zawsze był blisko mnie i byłam jego fanką. Teraz mogłam z nim trenować i rozmawiać. Z Kasią też jesteśmy w kontakcie przez cały rok. Czuję od nich duże wsparcie – mówiła świeżo po sukcesie mistrzyni świata.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix