Daria Pikulik, wicemistrzyni olimpijska z Paryża w kolarstwie torowym, poinformowała, czemu ostatnio nie startowała. Powodem było zawieszenie, które otrzymała za trzykrotne ominięcie kontroli antydopingowych.
Daria Pikulik sprawiła wielką niespodziankę na sam koniec paryskich igrzysk, gdy zdobyła srebrny medal olimpijski. Jakiś czas później ogłosiła jednak przerwę w swojej karierze, miała też problemy z urazami i mentalne, walczyła z depresją. Teraz wiemy, że obecny okres, gdy nie startuje, związany jest też z czymś innym – Polka trzykrotnie opuściła kontrolę antydopingową.
Daria Pikulik odbyła zawieszenie. Naruszyła przepisy antydopingowe
Dwie pierwsze przewiny miały miejsce we wrześniu i październiku 2023 roku, trzecia we wrześniu 2024 roku, a więc wszystko zmieściło się w rocznym terminie (zawodnik może bowiem opuścić więcej testów na dłuższym dystansie czasowym, ale trzy przewiny w ciągu roku skutkują zawieszeniem).
Taki błąd nie jest, oczywiście, równoznaczny ze stosowaniem dopingu – zwykle chodzi po prostu o to, że sportowiec zapomniał zaktualizować miejsce swojego pobytu w specjalnej aplikacji, a kontrolerzy akurat zawitali po próbki tam, gdzie go nie było. Stąd tolerancja i możliwość opuszczenia takiej kontroli dwukrotnie. Pikulik doszła jednak do trzech błędów, a to oznacza problemy. W oświadczeniu opublikowanym w social mediach poinformowała (pisownia oryginalna):
„Chciałabym wyjaśnić, dlaczego nie widzieliście mnie od marca na wyścigach. Zostałam zawieszona za niewstawienie się na trzech kontrolach dopingowych. Dwa razy przydarzyło mi się to w 09.2023 i 10.2023 roku. Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji starałam [się] systematycznie uzupełniać moje dane pobytowe w systemie, jednak przez moje niedopatrzenie i zdecydowanie większy natłok obowiązków sprawił, że we 09.2024 stało się to 3 raz. Ostatnie dwa lata spędziłam próbując bronić mojego dobrego imienia ostatecznie CAS [Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu] wydał wyrok w marcu 2026 bez wymiaru kary uznając mnie za winną pominięcie kontroli”.
Wyświetl ten post na Instagramie
Polka została zawieszona na okres 18 miesięcy – od grudnia 2024 roku do czerwca 2026 roku, co oznacza, że okres zawieszenia już się zakończył, a Polka może wrócić do rywalizacji.
„Był to okropnie ciężki czas dla mnie i moich najbliższych. Moja intencja nigdy nie było naruszenie przepisów antydopingowych. W swojej całej karierze miałam dziesiątki przebytych bezproblemowo kontroli dopingowych. Jednak muszę zaakceptować to co się wydarzyło i zamknąć to za sobą. Przepraszam wszystkich, których zawiodłam i dziękuję każdemu, kto był w tym okresie ze mną” pisała Pikulik.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix