– 32 stopnie, znów pogoda nie traktuje zbyt łagodnie – nawijał niegdyś Taco Hemingway w kawałku pt. „TIJUANA”. Cóż, wcale nie bylibyśmy zaskoczeni, gdyby reprezentacja Norwegii w trakcie przygotowań do mundialu w swoim repertuarze muzycznym zapodała właśnie tę nutę. Skandynawowie bowiem wyraźnie źle znoszą upały. Zdjęcia z sesji treningowej skąpanych w słońcu Erlinga Haalanda i spółki obiegły Internet.
Norwegia, która po raz pierwszy od 1998 roku zakwalifikowała się do mistrzostw świata, jest powszechnie uważana za potencjalnego czarnego konia turnieju. Naszpikowana gwiazdami reprezentacja z Erlingiem Haalandem na czele chce zaznaczyć swoją obecność na arenie międzynarodowej po ponad dwóch dekadach nieobecności na wielkich imprezach.
Czysto teoretycznie, Norwegowie mają wszystko, by marzyć o sukcesie na boiskach w USA, Kanadzie i Meksyku, co potwierdzili już na etapie kwalifikacji. Podopieczni Stale Solbakkena z kompletem ośmiu zwycięstw, w tym dwoma wygranymi różnicą trzech goli nad Włochami, w podskokach zapewnili sobie bilet za ocean. Ostatni raz w meczu o stawkę przegrali blisko dwa lata temu.
Plażing zamiast ćwiczeń. Norwegia przerwała swój trening
Zastanawiacie się pewnie, co może stanąć im na przeszkodzie? Ano pogoda. Przyzwyczajeni do raczej chłodnych klimatów Skandynawowie wyraźnie źle znoszą upały, które panują w Greensboro w Karolinie Północnej, gdzie mają swoją bazę. Podczas jednej z sesji treningowych, Norwegowie przerwali ćwiczenia z powodu nieznośnego ukropu i zamienili boisko w plażę bez piasku oraz wody.
🇳🇴☀️ Norway’s training session as they try to become acclimatised to the sun in America. pic.twitter.com/NhKWK2rsrx
— Football Tweet ⚽ (@Footballtweet) June 5, 2026
Kąpiel słoneczna ma im pomóc w szybszym zaaklimatyzowaniu się w quasi-tropikalnych warunkach. Ale to nie wszystko. Sztab reprezentacji postarał się, by piłkarze czuli się za oceanem jak u siebie wśród fiordów. Dowód? Norwegowie zabrali ze sobą do Stanów… pół tony ryb!
O szczegółach diety opowiedział Aron Espeland – prywatnie przyjaciel Haalanda, a zawodowo kucharz. Poza 300 kg łososia oraz 200 kg halibuta, Norwegia w swoim mundialowym menu ma również 116 kg norweskiego słodkiego koziego sera „brunnost”, salami z renifera i łosia oraz konfitury. Jakby tego było mało, już na miejscu zamówiono 6 tys. pomarańczy, z których dziennie wyciskanych będzie 15 litrów soku.
Słowem – dieta cud.
Jak to wszystko przełoży się na wyniki na boisku? Przekonamy się już wkrótce. Norwegia zmierzy się w fazie grupowej kolejno z Irakiem (17.06), Senegalem (23.06) oraz Francją (26.06).
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix