Widzew pozbędzie się transferowej pomyłki? Pojawił się chętny

Mikołaj Duda

02 czerwca 2026, 23:26 • 3 min czytania 7

Reklama
Widzew pozbędzie się transferowej pomyłki? Pojawił się chętny

Wygląda na to, że wkrótce z Widzewem może pożegnać się kolejny z całej serii nabytków z poprzedniego letniego okienka transferowego. Jeden z podopiecznych Aleksandara Vukovicia znalazł się w ścisłym gronie graczy na wzmocnienie klubu z Chorwacji. Patrząc na jego sytuację przy alei Piłdsuskiego, można przypuszczać, że raczej nie miałby problemów z odejściem.

Reklama

Media w Chorwacji, a konkretnie portal Germanijak, donoszą, że Veljko Ilić jest jednym z dwóch głównych kandydatów do wzmocnienia obsady bramki w tamtejszej Rijece. W ostatnich miesiącach kluby z Chorwacji wyjątkowo upodobały sobie piłkarzy, którym nie do końca powiodło się po przenosinach do Łodzi. Zresztą serbski bramkarz w nowym klubie spotkałby także zawodnika z przeszłością w Jagiellonii.

Jest chętny na bramkarza Widzewa. Może trafić do Chorwacji

Veljko Ilić do Polski trafił na sam koniec letniego okienka transferowego z rodzimej Baćki Topola. Z miejsca wskoczył do składu, jednak większej furory nie zrobił. W pewnym momencie wręcz naprzemiennie występował do spółki z Maciejem Kikolskim. Jego sytuacja mocno skomplikowała się w przerwie zimowej.

RTS pozyskał Bartłomieja Drągowskiego, co praktycznie zamknęło rywalizację między słupkami zespołu z alei Piłsudskiego. Reprezentant Polski zagrał we wszystkich meczach rundy jesiennej, za wyjątkiem jednego. Gdy drobne problemy wykluczyły go ze starcia z Lechem Poznań, to do bramki wrócił właśnie Vejlko Ilić. Dorobek Serba zatrzymał się na 10 występach, w których dwukrotnie zdołał zachować czyste konto.

Można się spodziewać, że przy Drągowskim w przyszłym sezonie miałby ciężko, by otrzymać swoje szanse, a trzeba pamiętać, że w łódzkim klubie wciąż jest także Maciej Kikolski. Z tego względu jego odejście do Chorwacji jawi się jako realne. Nie można wykluczyć, że miałoby to miejsce na zasadzie wypożyczenia, podobnie jak w zimowym okienku przy okazji innych nieudanych transferów.

Reklama

Wtedy z zawodników, którzy nie do końca odnaleźli się w Polsce, postanowił skorzystać Osijek. Zespół, broniący się przed spadkiem z chorwackiej najwyższej klasy rozgrywkowej, którego trenerem był wtedy Żeljko Sopić. Wypożyczeni zostali tam Samuel Akere oraz Tonio Teklić. Nigeryjczyk w nowych barwach odnalazł się całkiem nieźle i w 18 występach zdołał trzykrotnie trafić do siatki rywala. Z kolei chorwacki pomocnik również grał dość regularnie i zaliczył nawet dwie asysty.

Z doniesień wspomnianego źródła wynika jednak, że Ilić nie jest jedynym kandydatem do wzmocnienia bramki Rijeki. Klub prowadzi rozmowy także z doświadczonym golkiperem ligowego rywala. To 33-letni Oliver Zelenika, który w poprzednim sezonie bronił dostępu do bramki Varazdin. W sporej mierze jego zasługą było to, że zespół skończył na trzecim miejscu w tabeli, wyprzedzając o jeden punkt właśnie Rijekę.

Jeśli to jednak Ilić trafi do Riejki, to nie będzie jedynym piłkarzem z doświadczeniem w Ekstraklasie, który zasilił szeregi tej ekipy. Już wcześniej ogłoszono transfer napastnika Jakova Puljicia, który w przeszłości występował w Jagiellonii. 32-latek w ostatni sezonie dla Vukovaru strzelił 17 goli w chorwackiej ekstraklasie.

Reklama

Fot. Newspix

7 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama