Polska piłka byłaby piękna, gdyby istniały tylko mecze przyjaźni
Nadpobudliwy kibic podbiega do zdezorientowanego Jarosława Królewskiego. „Kochamy pana, panie Jarku!”, wykrzykuje, po czym zaczyna… całować prezesa Wisły Kraków po rękach. Ten, już nie tylko zdezorientowany, ale i lekko zdegustowany, rzuca: „Ciekawe, czy po meczu też będziecie tak reagować”. Już wiemy, że będą. Wyposzczeni wiślacy nie tylko wreszcie zaliczyli wyjazd, ale wracają z niego z efektownym pogromem (5:0) i rekordem frekwencji. Wisła Kraków przeżywa przedziwny czas. Niby jest w fazie permanentnego kryzysu, zalicza […]
Jakub Białek
• 6 min czytania
56