W Białymstoku czerwona kartka dla… sędziego [WIDEO]

Mikołaj Duda

24 kwietnia 2026, 23:51 • 3 min czytania 0

Reklama
W Białymstoku czerwona kartka dla… sędziego [WIDEO]

Po niezwykle pasjonującej końcówce w Białymstoku trzy punkty do swojego dorobku dopisał Górnik. Wśród kibiców gospodarzy spore oburzenie wywołała decyzja sędziego, który dosłownie w ostatniej akcji meczu przyznał gościom rzut karny po faulu na Michale Sacku. Jeden z fanów Jagiellonii za taką decyzję ukarał Tomasza Kwiatkowskiego czerwoną kartką. I to dosłownie…

Reklama

Przy Słonecznej długo utrzymywał się wynik 1:0 dla gości. W doliczonym czasie do wyrównania doprowadził Afimico Pululu i już wydawało się, że starcie dwóch ekip, wciąż mogących myśleć nawet o mistrzostwie, zakończy się podziałem punktów. Michal Sacek – czyli były piłkarz Jagiellonii – miał jednak inne plany. Wdarł się w pole karne i wywalczył jedenastkę – później pewnie wykorzystał ją Rafał Janicki – dla swojego zespołu. I właśnie to było preludium do niecodziennej sytuacji, jaka miała miejsce już po końcowym gwizdku.

Reklama

Kuriozalne sceny po hicie w Białymstoku. Ukarany czerwoną kartkę został… sędzia

Wydaje się, że faul Bartłomieja Wdowika na Michale Sacku był ewidentny i Tomasz Kwiatkowski podjął jedyną słuszną decyzję. Innego zdania byli kibice Jagiellonii, którzy zaczęli wyrażać swoje niezadowolenie poprzez przyśpiewki skierowane w arbitra, a właściwie to ogólnie w polskich sędziów. Jeden z sympatyków Białostoczan poszedł jednak o krok dalej i postanowił ukarać 48-latka z Warszawy.

Wbiegł na murawę z czerwonym kartonikiem, który wcześniej służył jako element oprawy przygotowanej przez fanów zespołu Adriana Siemieńca. Zbliżył się do arbitra i podniósł w górę swój rekwizyt, co miało oznaczać ukaranie Tomasza Kwiatkowskiego czerwoną kartką za „skrzywdzenie” brązowego medalisty minionego sezonu Ekstraklasy. Całość wyglądała dość kuriozalnie, ale na szczęście nie wydarzyło się nic więcej, więc można to uznać po prostu za akcent humorystyczny.

Reklama

Górnik, dzięki tej wygranej, wyrwanej w dosłownie ostatniej akcji meczu, wskoczył na drugie miejsce w tabeli, mając 49 punktów na koncie, czyli dokładnie tyle samo, ile liderujący Lech. Przy czym mistrzowie Polski dopiero rozegrają swoje spotkanie. W niedzielę w klasyku podejmą przed własną publicznością warszawską Legię.

Jagiellonia jest trzecia z 46 oczkami w dorobku. Jeśli Wisła Płock pokona Radomiaka, to zespół Adriana Siemieńca skończy kolejkę na czwartej lokacie.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Jan Broda
1
Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Ekstraklasa

Reklama