Niesamowity Górnik! Oto główny rywal Lecha w walce o tytuł

Jakub Białek

24 kwietnia 2026, 22:51 • 4 min czytania 41

Reklama
Niesamowity Górnik! Oto główny rywal Lecha w walce o tytuł

Górnik Zabrze zrobił coś niesamowitego! Najpierw przez 92 minuty zdecydowanie wygrywał wojnę taktyczną, by później – po stracie gola w doliczonym czasie – pokazać gigantyczne jaja i w trzy minuty odzyskać prowadzenie. Czy na naszych oczach narodził się zespół, który będzie blisko złotego medalu?

Reklama

Po tym emocjonującym spotkaniu, to oczywista teza – to Górnik jest największym rywalem Lecha w walce o tytuł. Generalnie było to starcie dwóch drużyn, które po cichu aspirują do tego, by jeszcze rzucić rękawicę Kolejorzowi. Jaga zdawała się wracać na dobre tory po efektownym zwycięstwie z Arką, a Górnik już od kilku tygodni prezentuje wysoki poziom.

Jagiellonia – Górnik 1:2. Zespół z Zabrza rzuca rękawicę Lechowi!

Zwycięstwo z Jagą na jej terenie to wyraźny sygnał, że drużyna Gasparika jest gotowa, by walczyć o najwyższą pulę. Pokonała rywala dojrzałością, pomysłem i konsekwencją. Wybiła mu z głowy szaleństwa ofensywne i wykorzystała chwilowy brak czujności w tyłach.

No i wytrzymała wojnę nerwów w samej końcówce. Rany, jakież tam były emocje. Najpierw Jagiellonia wcisnęła gola po lekkiej nawałnicy. Wdowik wrzucił, Romanczuk zgrał, a Pululu zdemolował Janickiego w taki sposób, że aż darujemy sobie szukanie jakiegoś porównania. No i pokonał Łubika, bardzo dobrze dziś dysponowanego. Były trzy minuty do końca doliczonego czasu gry. Wydawało się, że Jaga uratowała mecz.

Ale nie, bo Górnik postanowił wycisnąć z końcówki, ile się da. Ruszył na rywala, wykorzystał jego gapiostwo i Sacek wyszedł sam na sam. Nie zdołał sprawdzić formy dawnego kolegi z zespołu, bo został powalony przez Wdowika, który wszedł na samą końcówkę. Efekt? Karny, do piłki podchodzi Janicki i rehabilituje się za przepchnięcie kilka minut wcześniej.

Reklama

Kapitalna była to końcówka!

I ogólnie – świetny mecz w wykonaniu Górnika. Michal Gasparik wymyślił prosty, ale jakże skuteczny pomysł na końcówkę tego sezonu. Z wyjazdów chce za wszelką cenę wyjeżdżać z czystym kontem. Muruje, zamyka się, nie ryzykuje, a fajerwerki dla kibiców zostawia na spotkania domowe. W efekcie trzy ostatnie delegacje tej drużyny zakończyły się remisami, z czego dwie bezbramkowymi (bilans sprzed meczu).

Reklama

A w piątkowy wieczór? Zera z tyłu nie udało się utrzymać, ale koncepcja na mecz wypaliła. W kluczowej akcji pomogło szczęście, bo przy golu na 0:1 Chłań oddał de facto niecelny strzał, ale piłka po drodze trafiła w jednego zawodników Jagi i zmieniła tor lotu.

Szczęście pomogło, choć trzeba przyznać, że zgodnie z literą przepisów – jest to samobój. Cieszy nas jednak, że akurat ten piłkarz okazał się kluczowy, bo przez całą wiosnę notuje wysoką formę, ale nie ma to wielkiego odzwierciedlenia w liczbach. Póki co ma na swoim koncie wiosną gola i dwie asysty.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Wielka klasa Gasparika

Ten gol nie był odzwierciedleniem ofensywnego usposobienia Górnika, a w teorii mógł to być mecz otwarty, bo Jagiellonia była zainteresowana właśnie takim futbolem. Po pierwszych dwudziestu pięciu minutach pomyśleliśmy sobie nawet, że obejrzymy wymianę ciosów, bo gospodarze potrafili parę razy minąć dwie pierwsze linie Górnika. Głównie ograniczali się jednak do strzałów z dystansu (próbowali ich między innymi Pululu, Montoia, Szmyt czy Romanczuk). Mieli giga okazję w 23. minucie, ale gości uratował Łubik i to dwukrotnie – najpierw zbił strzał Pululu, by później instynktownie wystawić nogę przy dobitce.

Reklama

Mniej więcej wtedy mecz się zamknął i otworzył się dopiero po trafieniu Chłania. Jeśli chodzi o głównych bohaterów wieczoru, trzeba docenić jeszcze Kubickiego, który wykonywał świetną pracę w środku, miał świetną okazję na gola w końcówce pierwszej połowy (dobrze zachował się Abramowicz) i wygarnął Imazowi piłkę spod nóg przy sam na sam. Przy golu na 1:0 zaimponowało nam z kolei przepchnięcie Lisetha, na którego pozytywnie podziałało posadzenie na ławce.

Ale tak naprawdę nagroda za plusa meczu powinna powędrować do Michala Gasparika, który znów udowodnił, że jeśli chodzi o aspekty taktyczne jest dużej klasy fachowcem. A co, zaryzykujmy mocną tezę na koniec – może nawet najlepszym w lidze.

6
Abramowicz
6
Montoia
5
Kobayashi
5
Vital
5
Wojtuszek
5
Mazurek
1
yellow-card
6
Romanczuk
4
Leiva
3
Imaz
4
Szmyt
yellow-card
7 +
Pululu
yellow-card
T. Kwiatkowski 6

Zmiany:

icon-swap
Samed Bazdar
4
Matias Nahuel Leiva
icon-swap
Sergio Lozano
Bartosz Mazurek
icon-swap
B. Wdowik
Guilherme Montoia
-
1
yellow-card
icon-swap
Zachary Zalewski
Yuki Kobayashi

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. newspix.pl

Reklama
41 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Statystyki

7
Strzały celne
4
4
Strzały celne 1. połowa
2
3
Strzały celne 2. połowa
2
4
Strzały niecelne
2
1
Strzały niecelne 2. połowa
2
3
Interwencje bramkarza
6
61
Posiadanie piłki
39
15
Rzuty wolne
14
7
Rzuty rożne
2
4
Rzuty rożne 1. połowa
2
13
Faule
14
4
Faule 1. połowa
7
9
Faule 2. połowa
7
1
Spalone
1
4
Żółte kartki
3
2
Żółte kartki 1. połowa
2
2
Żółte kartki 2. połowa
1

Informacja o meczu

Data:
piątek, 24 kwietnia 2026 20:30
Sędzia:
T. Kwiatkowski

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Jan Broda
1
Sam Łunin to za mało. Betis wyszarpał remis z Realem

Ekstraklasa

Reklama