To może być kolejny obrazek tegorocznych mistrzostw świata. Borja Iglesias nie mógł wejść do ośrodka treningowego hiszpańskiej kadry, ponieważ ochroniarze… go nie rozpoznali.
Kuriozum w Tennessee. Iglesias nie mógł wrócić do bazy
Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Luis de la Fuente, dał swoim podopiecznym w czwartek dzień wolny od treningów. Borja Iglesias zdecydował się na wyjście na miasto. Spędził czas w towarzystwie swojej partnerki, Marii Valero, a także przyjaciół.
Po spacerze zawodnik Celty Vigo próbował wrócić do hotelu hiszpańskiej reprezentacji. Kiedy podszedł do ogrodzenia, przez które mogą przejść wyłącznie zawodnicy drużyny narodowej, natknął się na ochroniarzy, którzy nie chcieli go wpuścić. Zażądali od niego odpowiednich dokumentów i nie wierzyli mu, że jest zawodnikiem kadry.
– Jestem zawodnikiem reprezentacji. Muszę wejść – powiedział Iglesias.
– Ma pan identyfikator? Jest pan piłkarzem? Jak się pan nazywa? – odpowiedzieli ochroniarze.
– Borja. Borja Iglesias – odparł Hiszpan.
😂 La ANÉCDOTA más SURREALISTA de BORJA IGLESIAS.
🇪🇸 El delantero de la selección no podía entrar al centro de entrenamiento… porque no le reconocían. pic.twitter.com/8OI833Um8y
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) June 18, 2026
Wymianie zdań przysłuchiwali się zgromadzeni tuż obok kibice, którzy szybko parsknęli śmiechem. Fani próbowali wręcz pomóc 33-latkowi, głośno krzycząc jego nazwisko i przekonując ochronę, że rzeczywiście mają przed sobą napastnika obecnych mistrzów Europy. Pomimo licznego wsparcia kibiców, amerykańska ochrona pozostawała nieugięta i nie chciała przepuścić Iglesiasa.
Sfrustrowany napastnik musiał sięgnąć po telefon i zadzwonić do członków hiszpańskiego sztabu, by ci osobiście potwierdzili jego tożsamość. Dopiero wtedy Iglesias został wpuszczony na teren zgrupowania.
Wzorowe zachowanie ochrony
Kibice w mediach społecznościowych zaczęli żartować, pisząc: „Jak bardzo słaby musisz być, żeby nie znali cię nawet na własnym zgrupowaniu?” albo śmiejąc się, że po bezbramkowym remisie z Republiką Zielonego Przylądka nic dziwnego, że w Stanach Zjednoczonych wciąż nikt nie kojarzy hiszpańskich napastników.
No le conocen ni en su casa 😂😂😂😂😂😂😂😂
— 𝙎𝙚𝙡𝙞𝙩𝙤🗽𝕭𝖊𝖙𝖎$ (@SelitoJAL_) June 18, 2026
Warto pochwalić ochronę za to, że nie wpuściła zawodnika, bo mogło się okazać, że ktoś podszywa się pod piłkarza. Nie każdy przecież musi znać sportowców.
Ostatecznie Iglesias mógł wznowić treningi z kolegami i przygotowuje się już do kolejnego spotkania fazy grupowej. Hiszpanie zmierzą się w Atlancie z Arabią Saudyjską w niedzielę o godzinie 18:00. Następnie czeka ich jeszcze starcie z Urugwajem. Wszystkie zespoły w grupie H mają na koncie po jednym punkcie.
33-latek jest zawodnikiem Celty od sierpnia minionego roku. W poprzednim sezonie w barwach zespołu z Vigo rozegrał łącznie 50 spotkań, w których strzelił 18 goli i zanotował dwie asysty. W narodowych barwach wystąpił w sumie w ośmiu meczach, debiutując w 2022 roku. Na tegorocznych mistrzostwach świata wciąż czeka jednak na pierwsze minuty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. El Chiringuito